Firma Lindorff opublikowała najnowszy raport „Sytuacja materialna Polaków”, w którym pokazuje, z czym Polacy utożsamiają pojęcie dobrobytu. Okazało się, że wraz z bogaceniem się społeczeństwa, stawiamy sobie coraz wyżej poprzeczkę co do posiadanych dóbr, które kwalifikują nas jako osoby bogate. Nie wystarczy już mieć zwykły samochód, by zaliczać się do tego grona. Aż 64 proc. ankietowanych odpowiedziało, że z dobrobytem kojarzy im się przede wszystkim luksusowy samochód, natomiast tylko 28 proc. wskazało na auto klasy średniej. Jak twierdzą autorzy raportu, to istotna statystyka, ponieważ samochód jest często deklarowanym przez respondentów powodem wydatków czy zadłużeń. Poprzednie badanie tej firmy wykazało, że był to trzeci najważniejszy cel, na który Polacy poświęcili swoje pieniądze w ubiegłym roku (68 proc. wskazań) oraz najczęstszy powód zaciągania zobowiązań (29% wskazań).

Oprócz drogiego samochodu, z dobrobytem sporej części ankietowanych (63 proc.) kojarzy się posiadanie własnego domu albo mieszkania. Jak się okazało, na te cele respondenci są najczęściej skłonni skorzystać z zaciągnięcia zobowiązania finansowego – przyznało się do tego 41 proc. osób. To pokazuje, że nawet jeśli nie stać nas na własne wyznaczniki wysokiego statusu społecznego, to potrafimy z góry założyć konieczność zadłużenia się w celu ich realizacji.

Trzeci w kolejności ważny aspekt dobrobytu według badanych Polaków to coroczne wakacje – wskazało na nie 53 proc. respondentów. Jak zauważają autorzy raportu, tę daną ciekawie uzupełnia statystyka dotycząca częstotliwości wyjazdów wakacyjnych Polaków. Poproszeni o sprecyzowanie, jak często wyjeżdżają, 53 proc. ankietowani odpowiedziało, że co najmniej raz w roku, w tym 18 proc. badanych zadeklarowało, że wyjeżdża częściej niż raz na rok.

W pozostałych odpowiedziach Polacy wskazali, że jakość życia zwiększają według nich również takie dobra, jak odzież i dodatki światowych marek (37 proc.), biżuteria (24 proc.), sprzęt RTV (19 proc.) oraz iPhone (18 proc.).