Ministerstwo rozwoju cyfrowego Rosji przygotowało zmiany w ustawie o łączności, które pozwolą ministerstwu spraw wewnętrznych, Federalnej Służbie Bezpieczeństwa oraz Federalnej Służbie Ochrony na otrzymywanie od operatorów telekomunikacyjnych danych o lokalizacji urządzeń mobilnych użytkowników bez decyzji sądu, pisze gazeta Kommersant.
Czytaj także: Tajemnica bankowa znika z Rosji. Fiskus ma wgląd we wszystko
Kreml zapewnia, że informacje zawarte w projekcie nie dotyczą tajemnicy komunikowania się. A muszą być dostępne dla organów prowadzących czynności operacyjno-rozpoznawcze.
Kolejne zdanie jest jeszcze bardziej zdumiewające. Udostępnia lokalizacji telefonu bez zgody sądu - „będzie miało pozytywny wpływ na świadczenie usług komunikacyjnych, zapewni im większą przejrzystość i jednoznaczność w egzekwowaniu prawa” (!), stwierdza nota wyjaśniająca do projektu.
Oprócz lokalizacji abonentów, funkcjonariusze służb bezpieczeństwa będą mogli również uzyskać dostęp do danych dotyczących ilości świadczonych usług i ich kosztów.
- Już wcześniej funkcjonariusze organów ścigania żądali bez orzeczenia sądu informacji określonych teraz w ustawie, ale formalnie sprawa znajdowała się w prawnej szarej strefie - mówi Dmitrij Lipin, członek komisji ds. obsługi prawnej gospodarki cyfrowej moskiewskiego oddziału Stowarzyszenie Prawników Rosji.
Projekt resortu legitymizuje dotychczasową praktykę. W rezultacie luka regulacyjna zostanie zlikwidowana, dodaje Lipin.
- Jeśli proponowane poprawki zostaną przyjęte, tajemnica komunikacji w Rosji całkowicie zniknie - mówi wprost Michaił Klimariew, dyrektor wykonawczy Towarzystwa Ochrony Internetu.
- Mając informacje o lokalizacji abonentów, siły bezpieczeństwa mogą łatwo obliczyć ruchy konkretnej osoby. Na przykład możliwe jest skorelowanie informacji o geolokalizacji urządzeń mobilnych z danymi z kamer monitorujących, wyjaśnia udar Murtazin główny analityk z Mobile Research Group.