Grupa zatrudnia na Wyspach 34 600 ludzi, zmniejszyła już produkcję tego samolotu licząc na duże zamówienie z Arabii Saudyjskiej, ale nie otrzymała go. Obecne cięcia dotyczą głównie działu lotniczego, bo producent otrzymuje mniej zamówień na myśliwce Typhoon Eurofightera i samoloty szkoleniowe Hawk.
Dzial ten zmniejszy zatrudnienie o 1400 ludzi, głównie w zakładach w Warton i Samlesbury, gdzie ok.5 tys. ludzi pracuje nad Typhoonami. Dział sprzętu morskiego rozstanie się z 350 osobami, a dział systemów informacji ze 150.
Charles Woodburn, który od 1 lipca zastąpił Iana Kinga jako prezes firmy twierdził w sierpniu, że liczy na nowe zamówienia myśliwca produkowanego przez konsorcjum Airbusa, BAE i Finmeccanica.
Eurofighter zanotował w tym roku mniej zamówień od Dassault Aviation, producenta Rafale, mimo podpisania we wrześniu listu intencyjnego z Katarem na 24 sztuki. BAE stwierdziła w sierpniu, że jest całkiem możliwe nowe zamówienie, które wpłynie pozytywnie na rytm produkcji w najbliższych 24 miesiącach. — Oczywiście musimy bardzo uważnie oceniać ją — stwierdził wtedy Woodburn.
Według kanału Sky News, BAE zmniejszy zatrudnienie także w innych zakładach. „BAE Systems dokonuje obecnie przeglądu działalności, aby upewnić się, że pracuje skutecznie, na ile jest to możliwe. Jeśli i kiedy dojdzie do zmian, poinformuje o nich najpierw pracowników i ich przedstawicieli” - oświadczyła firma kanałowi tv.
Związek zawodowy Unite zapowiedział sprzeciw wobec tych cięć, które zdaniem wiceszefa Steve Turnera świadczą o katastrofalnej krótkowzroczności dla zdolności obronnych kraju.
- To bardzo niepokojąca chwila dla pracowników BAE, rząd zapewni wsparcie wszystkim, których to biedzie dotyczyć. Resort obrony jest w ścisłym kontakcie z firmą - stwierdził rzecznik premier T.May.
Rzad ma wyjaśniać sprawę w parlamencie. Minister przemysłu, energii i strategii przemysłowej, Claire Perry powiedziała deputowanym, że firma zapewniła władze, iż redukcje nastąpią w sposób maksymalnie dobrowolny, wynikają z wewnętrznej restrukturyzacji, a nie z decyzji władz o zmniejszeniu nakładów na obronę.
Zdaniem analityka tego sektora, Howarda Wheeldona, redukcje wynikają z niedostatecznych zamówień samolotów Typhoon i Hawk, także z zakończenia innej działalności, np. serwisowania myśliwców Tornado. - To jest wpływ nowego szefa, który dobrze zbadał grupę i zdecydował o jej kierunku. To zapewnia nowa strukturę i perspektywy – uważa.