Andrzej Szahaj

Gdy człowiek z podmiotu staje się przedmiotem

Wiele osób zaczyna tracić orientację, gdzie jest ich prawdziwe „ja", a gdzie jedynie „ja" wykreowane na sprzedaż, gdzie są ich autentyczne pragnienia, a gdzie te, które im wmówiono.

Czy kapitalizm stał się nowym totalitaryzmem?

Powinniśmy bać się totalitaryzmu. Doświadczenia historyczne aż za bardzo przekonują nas, że jest złem. Sprawa ta wydaje się oczywista, a jednak z uporem brniemy w jego nową formę, zachowującą pozory postępu, zmierzania ku świetlanej przyszłości.

Populizm kontra kapitalizm. Czy wracamy do prawdziwej polityki?

Populizm jest skutkiem ubocznym zwycięstwa kapitalizmu nad demokracją, wolnego rynku nad polityką.

Pochwała państwa dobrobytu

Jest najlepszym wynalazkiem cywilizacji zachodniej. I choć przeżywa czasem kryzys, to jednak nic nie może go zastąpić w roli gwaranta bezpieczeństwa obywateli, dostarczyciela szacunku i godności wynikającej z przynależności do pewnej wspólnoty.

Szahaj. Zmierzch intymności, początek epoki bezwstydu

Dobrowolnie wyrzekamy się intymności i niezależności, zamieniając się w ochoczych niewolników pseudouznania, jakim raczą media społecznościowe z ich systemem lajków i przyciągania uwagi. Wstyd traci swoją wartość jako kulturowe narzędzie regulowania naszych wzajemnych stosunków. Jeśli wszystko jest na sprzedaż, niczego nie należy się wstydzić.

Jaki populizm, jaki paternalizm

To, czego potrzebujemy, to populizm w wersji soft i paternalizm w wersji umiarkowanej.

Dwie lewice, dwie prawice

Co różni przedstawicieli pozornie bliskich sobie orientacji politycznych? Co sprawia, że alianse zawierają reprezentanci postaw na pozór odległych?

Nieuchronność klęski klimatycznej

Tylko jeden amerykański serial „Dynastia” spowodował większe straty ekologiczne niż setki elektrowni węglowych, a to za sprawą modelu życia, jaki spopularyzował i uczynił pożądanym - przekonuje filozof i kulturoznawca.

Demokracja liberalna na glinianych nogach

Jeśli nic istotnego nie zależy już od wyborów demokratycznych, to po co w ogóle je przeprowadzać? Jeśli każda siła polityczna zdobywająca władzę prowadzi mniej więcej tę samą politykę, to po co dokonywać jakiejkolwiek zmiany? Apatia, bezsilny gniew i zniechęcenie muszą się prędzej czy później pojawić wśród tych, którzy widzą, że ich głos nie ma żadnego znaczenia.

Andrzej Szahaj: Pamięć upokorzenia

Co stało się z ideałami pokolenia Solidarności?