fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przemysł spożywczy

Przemysł Spirytusowy. Wódka żegna chude lata

123RF
Branża dochodzi do siebie po podwyżce akcyzy. Pomagają jej rosnące dochody Polaków oraz trafione innowacje.

– Rok 2016 może zakończyć się niewielkim, kilkuprocentowym wzrostem sprzedaży wódki w Polsce – mówi „Rzeczpospolitej" Leszek Wiwała, prezes Związku Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy (ZPPPS).

Po raz ostatni sprzedaż wódki urosła – o 0,8 proc. – w 2012 r. W 2013 r. była już jednak o 1,4 proc. niższa, a w kolejnych dwóch latach kurczyła się odpowiednio o 1,6 i 2,9 proc.

Budżet korzysta

Szanse na trwałe ożywienie pogrzebała podwyżka akcyzy na mocne alkohole o 15 proc., która weszła w życie od 1 stycznia 2014 r.

– Branża mocnych alkoholi powoli dochodzi do siebie po zapaści wywołanej podniesieniem podatku akcyzowego – uważa Krzysztof Kouyoumdjian, rzecznik CEDC, lidera polskiego rynku wódki.

W ślad za rosnącą sprzedażą wódki zwiększają się wpływy z akcyzy od mocnych alkoholi. Po dziesięciu miesiącach 2016 r. przekroczyły 6 mld zł. Przed rokiem były o prawie 390 mln zł niższe – podaje Ministerstwo Finansów. Z ustawy budżetowej wynika, że w całym 2016 r. wyniosą ok. 7,4 mld zł.

Według Leszka Wiwały poprawa sytuacji w ostatnich miesiącach jest efektem rosnących dochodów Polaków i zaakceptowania podwyżki cen, do której doszło po podniesieniu akcyzy. Tuż po podwyżce wódki zdrożały średnio o 1,5 zł za pół litra.

– Nie ma dowodów na to, że większe zakupy wódki są związane z programem 500+. Widać natomiast, że bogacący się Polacy chętniej sięgają po droższe produkty, na czym korzysta już nie tylko importowana whisky, ale także krajowe wódki premium – mówi szef ZPPPS.

Przykładem może być udany debiut Żubrówki Czarnej firmy CEDC, droższej wersji popularnej wódki z trawą żubrową. Rynek zdobywa także marka Ostoya, którą Wyborowa Pernod Ricard produkuje, jak zapewnia, z pszenicy rosnącej w Bieszczadach.

Maciej Szaroleta, dyrektor strategii agencji Albedo Marketing, zwraca uwagę, że rynek rośnie głównie dzięki innowacjom, które trafnie odpowiadają na trendy rynkowe i rosnące wymagania konsumentów. Skutkiem tego jest duża oferta wódek w małych opakowaniach czy alkohole nawiązujące do lokalnych korzeni.

Eksport szansą, ale...

Nie mija też moda na wódki smakowe. – Warianty smakowe, oferowane zwykle z niższą zawartością alkoholu niż wódki czyste, stanowią już niemal jedną czwartą całkowitej sprzedaży wódek, a ich sprzedaż rośnie dwukrotnie szybciej niż czystych trunków – wyjaśnia Krzysztof Kouyoumdjian. – Coraz ważniejsza staje się degustacja i delektowanie się smakiem, czego przykładem może być fenomen popularności owocowych nalewek – dodaje.

W CEDC zwracają uwagę, że pomiędzy 2009 a 2015 rokiem konsumpcja wódek zmalała o ponad 13 proc. Na to, że w krótkim czasie uda się odrobić te spadki, w branży nikt raczej nie liczy. – Rynek wódki jest już w Polsce nasycony, a oferta alkoholi coraz bogatsza – mówi Leszek Wiwała. – Firmy, które chcą się dynamicznie rozwijać, muszą więc mocniej stawiać na eksport – dodaje.

Cieniem na przyszłoroczne wyniki za granicą kładzie się zaostrzenie przepisów na Węgrzech, trzecim rynku eksportowym polskich wódek (licząc w litrach). W 2014 r. kraj ten wprowadził podatek zdrowotny, który nie objął tylko węgierskich okowit i tamtejszych wódek ziołowych. To sprawiało, że eksport wódek z Polski zmalał w 2015 r. do 900 tys. l, z ok. 3,2 mln l w 2013 r. – podaje ZPPPS.

Od 1 stycznia 2017 r. wymagana przez Węgrów zawartość ziół i ekstraktów owocowych w trunkach wyłączonych z podatku wzrośnie tak bardzo, że kryteriów nie spełni nawet korzenno-ziołowy Jägermeister.

Opinia

Eric Benoist, prezes Wyborowa Pernod Ricard

Rynek wódki w Polsce jest i nadal pozostanie niezwykle konkurencyjny. Zarówno cenowo, jak i w zakresie innowacji. Pozytywnym efektem konkurencji jest praca producentów nad poprawą jakości oferty. Ponadto dzięki ich działaniom edukacyjnym konsumenci zaczynają zwracać uwagę na miejsce produkcji i surowce, z których powstaje trunek. W dalszym ciągu szybciej niż średnia dla całego rynku mogą rozwijać się wódki z segmentu premium i mniejszego od niego, ale perspektywicznego, segmentu top premium. Korzysta na tym m.in. nasza marka Wyborowa notująca dwucyfrowy wzrost.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA