fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ks. Marian Pirożyński. Postrach salonów nabiera cech ludzkich

Ks. Marian Pirożyński (w trzecim rzędzie drugi z prawej) na zjeździe literatów we Wrocławiu. Był wówczas dyrektorem sekcji akademickiej Caritas
PAP
55 lat temu zmarł ks. Marian Pirożyński. Wyszydzany przez Boya autor groteskowego poradnika książkowego, dziś mógłby uchodzić równie dobrze nie za symbol ciemnogrodu, lecz za patrona tych, którzy nawołują, by nie zamykać się w światopoglądowych „bańkach". Jak do tego doszło?

Kornel Makuszyński był „pisarzem ekscentrycznym, którego fizjonomię trudno określić, gdyż wciąż dowcipkuje – często w niesmaczny sposób – i nie wiadomo, kiedy pisze na serio, a kiedy na żarty". Julian Tuwim? Szkoda gadać: „Jego osławione »Czyhanie na Boga« robi przykre wrażenie – autor spoufala się z Panem Bogiem, także i rasowego tupetu nie brak. Nic dziwnego, że tego rodzaju »poeta« zajął się satanizmem". Antoni Czechow „W utworach swych odzwierciedla wady współczesnego sobie społeczeństwa rosyjskiego, nie ukazując żadnej jasnej strony. Niezdrowy, a często i cyniczny pisarz".

Wszystkie owe ostre sądy ferował ojciec Marian Pirożyński w swym słynnym „Poradniku dla czytających książki. Co czytać?". Do dziś kapłan ten wywołuje emocje. Lewica już dziesiątki lat temu uczyniła z niego symbol zacofania i ciemnoty. Niestety, nie bez racji. Dla obrońców redemptorysta był wybitnym nauczycielem i intelektualistą. A skoro w „Co czytać?" potępił prawie...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA