Polska Izba Turystyki wydała komunikat, w którym deklaruje, że wobec problemu z powrotem wielu klientów biur podróży do kraju, spowodowanym konfliktem zbrojnym na Bliskim Wschodzie, jaki wybuchł w sobotę, turyści którzy nie mogą wrócić do kraju, a są klientami biur podróży, są pod „pełną opieką” organizatorów tych wyjazdów. 

Czytaj więcej

Konflikt w Iranie paraliżuje region. Zamknięte niebo, nieczynne lotniska, odwołane loty

Jak czytamy w komunikacie, w związku z dynamicznie rozwijającą się sytuacją geopolityczną na Bliskim Wschodzie i ograniczeniami w przestrzeni powietrznej w regionie, część połączeń lotniczych realizowanych przez przewoźników obsługujących ruch turystyczny może podlegać zmianom, opóźnieniom lub odwołaniom. Decyzje w tej sprawie podejmują linie lotnicze, które kierują się „analizą bezpieczeństwa” i „komunikatami międzynarodowych instytucji lotniczych”.

„Bezpieczeństwo pasażerów pozostaje absolutnym priorytetem” - zapewnia PIT.

Dalej wyjaśnia, co to oznacza dla podróżnych.

Klientom biur podróży, którzy jeszcze nie wylecieli na zaplanowaną imprezę, a została ona odwołana, „zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, w szczególności ustawą o imprezach turystycznych” oferowane są alternatywne rozwiązania, w tym możliwość zmiany rezerwacji na inną imprezę turystyczną w ramach dostępnej u danego touroperatora oferty. Inne rozwiązanie to „pełny zwrot wpłaconych środków w ustawowym terminie i w tej samej formie, w jakiej dokonano płatności”.

PIT podkreśla, że wszyscy klienci przebywający za granicą w regionie objętym konfliktem lub ograniczeni z jego powodu są objęci „stałą opieką rezydentów i pilotów”. „Organizatorzy utrzymują z nimi bezpośredni kontakt i monitorują sytuację operacyjną oraz bezpieczeństwa”.

PIT zapewnia też, że „branża turystyczna pozostaje w stałym kontakcie z przewoźnikami i instytucjami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo ruchu lotniczego. Informacje o ewentualnych zmianach przekazywane są niezwłocznie po ich potwierdzeniu”.

Przypomina, że podróżni korzystający z usług biur podróży objęci są kompleksową opieką organizatora turystyki. „Oznacza to, że w sytuacjach nadzwyczajnych nie pozostają sami. Organizator przejmuje odpowiedzialność za realizację imprezy turystycznej, zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa. W praktyce oznacza to realne bezpieczeństwo organizacyjne, prawne i finansowe, które jest szczególnie istotne w okresach podwyższonej niepewności międzynarodowej”. I dodaje, że turyści indywidualni, którzy organizowali swój wyjazd samodzielnie i przebywają obecnie w rejonie objętym podwyższonym ryzykiem, powinni pozostawać w bezpośrednim kontakcie ze swoimi przewoźnikami lotniczymi.

PIT także odwołuje się do działań polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, które uruchomiło specjalną infolinię dla obywateli polskich przebywających w regionie Bliskiego Wschodu, działa ona pod numerem +48 22 523 88 80.

MSZ rekomenduje również rejestrowanie wyjazdów w systemie Odyseusz, co umożliwia szybki kontakt ze służbą konsularną w sytuacjach nadzwyczajnych.

"Ponadto MSZ rekomenduje podróżnym:

- korzystanie wyłącznie z oficjalnych komunikatów,

- pozostawanie w kontakcie z organizatorem wyjazdu,

- unikaj niesprawdzonych informacji w mediach społecznościowych.

Polska Izba Turystyki pozostaje w stałym monitoringu sytuacji i będzie informować o kolejnych aktualizacjach" - kończy PIT

Atak wojsk amerykańskich i izraelskich na Iran w miniony weekend spowodował reakcję Iranu, który rakietami zaczął ostrzeliwać kraje sąsiedzkie, sprzyjające Amerykanom. Jego pociski trafiły między innymi w lotniska w Dubaju i Abu Zabi.

Sytuacja wymagała zamknięcia przestrzeni powietrznej nad większością krajów regionu Bliskiego Wschodu. To z kolei spowodowało, że nie mogły przylecieć na nie samoloty z innych kierunków. Turyści z całego świata utknęli w krajach objętych ograniczeniami w ruchu powietrznym, jak i w portach lotniczych dalekiej Azji i innych kontynentów.