Zanim pojawiła się szkoła paryska, byli monachijczycy – polska kolonia artystyczna w stolicy Bawarii. Wyjazd do Monachium był dla malarzy szansą na ucieczkę od opresji zaborców, ale także – na rozwój artystyczny.
Gdy mówimy Szkoła Monachijska, myślimy – Józef Chełmoński, ale przecież nie tylko. O tym można się przekonać odwiedzając wystawę w warszawskiej siedzibie firmy Desa Unicum. To okazja szczególna, bo pokazywane tam prace przez dziesięciolecia znajdowały się w prywatnych kolekcjach – i poza Polską.
Szkoła Monachijska: Wystawa w Desa Unicum
Wystawa w Desa Unicum prezentuje zbiór budowany przez ostatnie pół wieku przez rodzinę polskich emigrantów w Londynie. Tworzące go dzieła pozostawały niedostępne, mało tego – część prac nie była pokazywana nad Wisłą od ponad stu lat, niektóre w Polsce pojawiły się po raz pierwszy. Zanim trafią na aukcję i ponownie znikną w prywatnych kolekcjach, obrazy można zobaczyć na wystawie „Malarstwo XIX wieku i Szkoła Monachijska. Dzieła z polskiej kolekcji w Londynie” w warszawskiej siedzibie Desa Unicum.
Czytaj więcej
W Fundacji Louis Vuitton rozpoczęła się wielka retrospektywa Gerharda Richtera. W ramach wystawy można obejrzeć aż 175 dzieł.
Wśród prezentowanych prac szczególne emocje budzi praca „Kozacy przed karczmą” Józefa Chełmońskiego. Namalowany w Paryżu w 1881 r., obraz szybko trafił do galerii w Nowym Jorku, gdzie pozostawał aż do lat 60., by później znaleźć się w Londynie. Co szczególne – „Kozacy przed karczmą” nigdy wcześniej nie byli prezentowani w Polsce. Pojawienie się w kraju tego obrazu to duże wydarzenie, na które czeka bardzo wielu miłośników sztuki – wystarczy przypomnieć sobie kolejki przed Muzeum Narodowym w Warszawie w okresie, gdy prezentowana tam była obszerna wystawa dzieł tego artysty.
Józef Chełmoński, „Kozacy przed karczmą”, 1881 r.
Innym wyczekiwanym obrazem jest „Targ na konie w małym miasteczku” Stanisława Witkiewicza – dzieło, które po warszawskim epizodzie i prezentacji na monachijskiej wystawie w 1879 r. przez lata pozostawało za granicą. Podobną drogę przebyły prace Antoniego Piotrowskiego, odnalezione na aukcjach w Londynie i po latach powracające do kraju.
Alfred Wierusz-Kowalski, „Nadchodząca burza”.
Uwagę przyciąga też „Pejzaż z Palestyny. Widok na Betel” Jana Styki, niegdyś należący do jego córki Joanny, której ślub z włoskim markizem stał się tematem paryskiej prasy.
Szkoła Monachijska: Chełmoński, Brandt i Witkiewicz w Warszawie
Wystawa jest więc okazją, by przypomnieć historię i fenomen Szkoły Monachijskiej – środowiska, które ukształtowało polski realizm w drugiej połowie XIX wieku. Po zamknięciu warszawskiej Szkoły Sztuk Pięknych wyjazd do Bawarii dla wielu był szansą na rozwój twórczy.
Artyści pracowali w różnych pracowniach, ćwicząc rzemiosło i tworząc malarstwo, które łączyło europejską technikę z nostalgią za utraconą ojczyzną. Ten charakterystyczny nastrój – Stimmungsbild – znalazł odbicie w scenach polowań, motywach napoleońskich i pejzażach, którym żartobliwie przypisuje się obecność „piątego żywiołu”, czyli błota na polskich drogach i bezdrożach.
Prezentacji kolekcji towarzyszy szeroki program wydarzeń, w tym oprowadzanie z Elizą Ptaszyńską, kuratorką wielkiej wystawy monachijczyków w Muzeum Narodowym w Lublinie. To możliwość poznania szerokiego kontekstu twórczości artystów, którzy wywarli wpływ na polski modernizm.