Droga do turnieju w Katarze jest długa i kręta. Teraz Polacy grają w grupie F z Łotwą, Austrią i Holandią, ale nawet jeśli tu zajmą pierwsze miejsce, to do mundialu będzie jeszcze daleka droga. Trafią do kolejnej grupy, a tam będą na nich czekać reprezentacje Chorwacji, Niemiec i zapewne też Izraela, bo Cypr ma nikłe szanse na znalezienie się w tym gronie.
Dopiero tam rozstrzygnie się walka o miejsce w MŚ, ale warto wygrywać każdy mecz, bo do kolejnej fazy eliminacji zabiera się ze sobą zdobyte punkty. Dlatego tak ważne było grudniowe zwycięstwo 85:83 nad Holandią, odniesione po dramatycznym meczu. W drugiej połowie Polacy przegrywali różnicą aż 21 punktów, a do remisu doprowadzili na sekundy przed końcem spotkania.
Czytaj więcej
Jeremy Sochan ma wolną rękę w poszukiwaniu nowej drużyny. Podobno zainteresowani pozyskaniem koszykarza San Antonio Spurs są m.in. Los Angeles Lake...
Polscy koszykarze grają o awans na mistrzostwa świata
- Jesteśmy charakternym zespołem, co pokazaliśmy na dwóch ostatnich EuroBasketach. Na tym polega nasza siła, że jako zespół możemy walczyć z każdym przeciwnikiem. Pamiętam mecze w reprezentacji, w których odrabialiśmy 10 czy 15 punktów straty. To była dla nas dobra lekcja, dzięki której potrafimy walczyć do końca - mówił po treningu w hali na Bemowie kapitan Mateusz Ponitka.
Od niego, ale także od innych weteranów będzie w tym dwumeczu zależało bardzo dużo. Ponitka jest jednym z najlepszych strzelców biało-czerwonych, ale też w taktyce trenera Milicicia często kreuje grę, poza tym w trudnych momentach daje sygnał do ataku. Do formy wraca również Michał Sokołowski, który długo był bez klubu, ale od pewnego czasu występuje w tureckiej Karsiyace. Sokołowski jest specjalistą od krycia najgroźniejszych strzelców przeciwnika.
- Łotwa jest bardzo niewygodna, bo tam każdy gracz potrafi rzucać za trzy punkty. Rihards Lomazs jest najlepszym zawodnikiem reprezentacji Łotwy. To gracz niesamowicie pewny siebie. Przeciwko mojemu Arisowi w EuroCupie zdobył 20 punktów w pierwszej połowie. Jest bardzo wszechstronny. Do krycia tego zawodnika na pewno wydelegowany zostanie Sokołowski albo Przemysław Żołnierewicz - mówi trener Milicić.
Czytaj więcej
Jeśli wszystko pójdzie dobrze, to za dwa lub trzy lata najlepsza liga świata stworzy swoją europejską dywizję. To może wywrócić do góry nogami kosz...
Polacy mają też swoje problemy kadrowe. Z powodu kontuzji w zgrupowaniu nie wzięli udziału podkoszowi Aleksander Balcerowski, Igor Milicić jr, Jakub Szumert i rozgrywający Łukasz Kolenda. Już w trakcie treningów w Warszawie okazało się, że z Łotwą nie zagra także Błażej Kulikowski. W trybie awaryjnym powołania dostali doświadczeni Jakub Garbacz i Mikołaj Witliński.
Gdzie obejrzeć mecze Polska - Łotwa?
Brak Balcerowskiego oznacza, że więcej szans na grę dostanie debiutant Jakub Urbaniak. - Kuba pójdzie w tych meczach w ogień. Ten chłopak ma duży potencjał fizyczny. Chcę go wykorzystać na pozycji numer pięć, a taktykę będziemy zmieniali w zależności od tego, czy na parkiecie będzie Dominik Olejniczak, czy Kuba Urbaniak - zdradza selekcjoner.
Na szczęście dostępny jest Jordan Lloyd, który tak świetnie grał podczas EuroBasketu. Naturalizowany Amerykanin wraca do gry po krótkiej przerwie, a to oznacza, że na zgrupowaniu nie pojawił się Jerrick Harding. Trener Milicić tłumaczy, że Lloyd latem pracował z zespołem przez kilka tygodni i będzie się lepiej rozumiał z drużyną w czasie tak krótkiego okienka.
Można się spodziewać, że selekcjoner znów zaskoczy rywali taktyką, co już nieraz pokazywał przy różnych okazjach. - Mamy grupę inteligentnych zawodników, którzy grają ze sobą od wielu lat, dlatego rozumiemy się bez słów. Wiemy, kiedy możemy przełamać rywala. Dla trenera oznacza to dużą swobodę w przygotowaniu taktyki, bo wszyscy szybko zaczynają ją rozumieć. Można nas porównać do zespołów z EuroCup, a nawet Euroligi - twierdzi Mateusz Ponitka.
Polacy po dwóch zwycięstwach są liderami grupy. Łotysze mają na koncie już jedną porażkę (z Holandią). Dwa zwycięstwa zapewniłyby naszej reprezentacji komfortową sytuację przed kolejnymi meczami.
Spotkanie w Rydze rozpocznie się w piątek o godz. 18.30, rewanż w Gdyni w niedzielę o 20.30. Transmisje w TVP Sport