– Transformację sektora ciepłowniczego jako całości spowalnia w znacznym stopniu brak ostatecznych, strategicznych dokumentów rządowych, np. strategii dla ciepłownictwa – wyjaśnia Regulski. – To powoduje, że wielu decydentów nie zawsze do końca wie, jaki powinien być prawidłowy kierunek inwestycyjny – dodaje.

Podkreśla, że proces ten musi mieć szerokie wsparcie inwestycyjne – zarówno w formie dotacji, jak i pochodzące z finansowania komercyjnego, np. kredytów bankowych.

Jeśli nie węgiel, to co? „Nowoczesne systemy ciepłownicze to nie będzie jedno źródło ciepła”

Celem transformacji, którą przechodzi ciepłownictwo, jest przejście na technologie bezemisyjne. Branża powoli odchodzi od węgla. Wiele podmiotów stawia na biomasę. Pojawiają się jednak pytania o jej dostępność. – Transformacja w sektorze ciepłowniczym nie będzie oparta na jednej technologii, to nie będzie tak, że do tej pory mieliśmy węgiel, a teraz w całości zastąpi go biomasa. W nowych systemach ciepło może być pozyskiwane z różnych technologii, ważne, żeby miały one jedną cechę wspólną – żeby te technologie były bezemisyjne – mówi Bogusław Regulski.

Czytaj więcej

Od węgla przez gaz do elektryfikacji. Kraków przykładem transformacji ciepłowniczej

IGCP tłumaczy, że nie wszystkie „przyszłościowe” technologie mogą obsłużyć taki rynek ciepła, jaki mamy obecnie – czyli rynek, na którym powszechnie stosowane są tzw. systemy wysokotemperaturowe. – Przykładowo, pompa ciepła w najprostszej postaci nie wytwarza ciepła o wysokich temperaturach, ale to nie oznacza, że różnych technologii nie można razem połączyć w systemie ciepłowniczym – wyjaśnia. Tłumaczy, że są opinie, że przyszłością systemów ciepłowniczych będą systemy niskotemperaturowe, które są w stanie pogodzić różne technologie wytwarzania ciepła.

Sprzedaż ciepła spada

WNP przywołuje raport Urzędu Regulacji Energetyki (URE), z którego wynika, że sprzedaż ciepła przez firmy ciepłownicze spada. Według Regulskiego tego trendu nie da się powstrzymać. Jednak nie jest to zła wiadomość. – Gdybyśmy przełamali ten trend, to by oznaczało, że nie poprawiamy efektywności energetycznej. Nasze doświadczenia z ostatnich lat pokazują, że rynek ciepłowniczy się rozwija. Tylko jest to rynek mierzony nie gigadżulami, lecz przyłączeniami liczonymi w metrach kwadratowych powierzchni do ogrzania – mówi.

Czytaj więcej: W zasięgu ciepła – jak firmy ciepłownicze radzą sobie z transformacją i dekarbonizacją