Według miliardera, w perspektywie najbliższej dekady, a najpóźniej w ciągu 20 lat, czekają nas radykalne zmiany. Jak twierdzi, tradycyjne zatrudnienie stanie się zbędne. Ale to, z czym kojarzy się nam bezrobocie, nie będzie miało miejsca – kontrowersyjny biznesmen przekonuje bowiem, iż ubóstwo zostanie wyeliminowane.
Humanoidy w cenie auta i warzywa z ogródka
Musk, stojący na czele takich gigantów jak Tesla, SpaceX oraz xAI, w swoim wystąpieniu nakreślił obraz przyszłości, która dla wielu z nas może brzmieć jak utopia. Miliarder, przemawiając u boku Jensena Huanga, dyrektora generalnego Nvidii, stwierdził: „AI i roboty humanoidalne zlikwidują problem ubóstwa”. Zauważył także, iż w dłuższej perspektywie czasowej praca zarobkowa przestanie być koniecznością. Ma ona być raczej dobrowolnym wyborem, podyktowanym pasją, a nie potrzebą przetrwania. Jak to możliwe? Zdaniem Muska kluczowym elementem tej rewolucji ma być humanoidalny robot Tesli – Optimus. To właśnie ta maszyna miałaby przejąć ciężar pracy fizycznej, co w konsekwencji doprowadzi do radykalnego wzrostu produktywności i spadku kosztów życia.
Czytaj więcej
Koncern z Cupertino rzuca rękawicę Amazonowi i Google. Połączy AI, robotykę i iPhone’a w jednym domowym ekosystemie.
– Z pracą może być jak z uprawianiem sportu lub graniem w gry wideo. Możesz iść do sklepu i kupić warzywa albo możesz je uprawiać w swoim ogródku. To dużo trudniejsze, ale niektórzy ludzie wciąż to robią, ponieważ to lubią. Taka też będzie praca – opcjonalna – mówi Musk.
Realizacja tej wizji opiera się na ambitnych planach produkcyjnych Tesli. Firma pracuje obecnie nad pilotażową linią w fabryce we Fremont w Kalifornii. Cel na br. zakłada wyprodukowanie około 5 tys. Optimusów. Roboty początkowo znajdą zastosowanie wewnątrz firmy, ale ambicje Muska sięgają znacznie dalej, bo do 2029 r. produkcja ma być liczona już w milionach egzemplarzy. Co istotne, po osiągnięciu skali masowej, cena jednego robota ma stać się bardziej przystępna. Szacuje się, że może sięgać 20 tys. dol. Humanoid w cenie auta rodzinnego ma być tym, co odmieni naszą rzeczywistość – Musk podaje, że maszyna ta będzie pięć razy bardziej wydajna od człowieka (z opcją pracy przez 24 godziny na dobę).
A co z dochodem podstawowym?
Wystąpienie Elona Muska miało swój kontekst. Miało ono bowiem miejsce dzień po deklaracji saudyjskiego następcy tronu Mohammeda bin Salmana, który obiecał inwestycje w USA przekraczające bilion dolarów. Forum stało się również areną ogłoszenia strategicznego partnerstwa między należącym do Muska xAI, saudyjską firmą Humain oraz Nvidią. Celem tej koalicji jest budowa potężnego centrum danych o mocy 500 megawatów w Arabii Saudyjskiej, co ma stanowić fundament pod rozwój technologii niezbędnych do urzeczywistnienia wizji automatyzacji.
Czytaj więcej
Rewolucja technologiczna może doprowadzić do opodatkowania robotów, czterodniowego tygodnia pracy, gwarancji zatrudnienia i dochodu podstawowego.
Mimo entuzjazmu inwestorów, zapowiedzi Muska spotykają się z chłodnym przyjęciem ze strony części ekonomistów i specjalistów ds. rynku pracy. Eksperci ostrzegają, że proces zastępowania ludzi maszynami nie będzie ani prosty, ani pozbawiony gwałtownych wstrząsów społecznych. Krytycy wskazują na lekcje z historii, dowodząc, że automatyzacja często prowadziła do pogłębiania nierówności ekonomicznych, koncentrując kapitał w rękach właścicieli maszyn, a nie szerokiego społeczeństwa. Niewątpliwie krytycznie należy ocenić ogłaszanie „świata bez pracy” na długo przed powstaniem odpowiednich mechanizmów osłonowych, takich jak choćby powszechny dochód podstawowy. Ale sceptycyzm dotyczy także samej technologii – Optimus wciąż znajduje się na wczesnym etapie rozwoju, a obecne prototypy są zdolne jedynie do wykonywania podstawowych, nieskomplikowanych zadań.