Premier Australii Anthony Albanese podkreślił, że jest zbyt wcześnie, by wskazać motyw zamachu na niezależną parlamentarzystkę, dodał jednak, że zmieniająca się natura mediów społecznościowych sprawiła, że poziom emocji wokół polityki wzrósł. Jak zauważa Reuters, Australia była dotąd krajem, w którym akty przemocy motywowane politycznie zdarzały się bardzo rzadko.

Premier Australii: Wychodzenie do ludzi to ważna część naszej demokracji

Policja ze stanu Wiktoria poinformowała, że 43-letni kierowca, który potrącił posłankę, został aresztowany w miejscowości Wangaratta (około trzech godzin drogi na północny wschód od Melbourne).

Albanese poinformował, że 65-letnia Haines została przetransportowana do szpitala drogą lotniczą. – Jesteśmy myślami z Helen, jej rodziną, przyjaciółmi, współpracownikami i jej społecznością w tym niezwykle trudnym czasie. Modlimy się o jej pełny powrót do zdrowia – mówił szef rządu.

Czytaj więcej

Ukraina odrzuciła ofertę Australii. Nie chce śmigłowców bojowych Tiger

Premier pytany nieco później przez publicznego nadawcę ABC, czy emocje towarzyszące polityce budzą obawy o kolejne ataki, których ofiarami mogą padać politycy, wskazał na anonimowość treści w internecie. 

– Obawa pojawia się, gdy spojrzy się na czyjeś media społecznościowe i widzi się komentarze, ludzie piszą rzeczy, których nigdy nie powiedzieliby komuś prosto w oczy. Ale temperatura (wokół polityki – red.) bez wątpienia wzrosła. Nie tylko w Australii, oczywiście. Widzieliśmy takie incydenty także za granicą – podkreślił. 

– Tu, w Australii, jest czymś korzystnym, że politycy są w stanie udać się do swoich wspólnot i wchodzić w kontakty z ludźmi. Nie chcę widzieć systemu politycznego, w którym nie rozmawia się z ludźmi w supermarkecie, na ulicy, na spotkaniach, na forum publicznym. To ważna część naszej demokracji – zaznaczył Albanese. 

Policja ze stanu Wiktoria podkreśla, że atak na Haines nie wiąże się ze wzrostem zagrożenia dla lokalnej społeczności. 

Helen Haines sprzeciwiała się ograniczaniu jawności darowizn na rzecz partii

Rodzina Haines na jej profilu społecznościowym podziękowała wszystkim, którzy udzielili pomocy posłance po tym, jak została ona potrącona przez 43-latka. 

Haines pracowała jako pielęgniarka i położna, a także na uczelni, zanim została wybrana w 2019 roku do parlamentu. 

Na jej stronie internetowej można przeczytać, że jako parlamentarzystka sprzeciwiała się propozycjom dotyczącym ograniczenia jawności darowizn na rzecz największych partii, zakazowi używania telefonów komórkowych w ośrodkach dla imigrantów oraz wydawaniu miliardów na dotacje do paliw kopalnych.