Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Władimir Putin
– Dużo mówi pan o tym, że mój prezydent, prezydent Trump, jest humanitarystą. Pan również jest humanitarystą, proszę pana, i oddaję panu za to hołd. Wyrażam uznanie i ponownie dziękuję – oznajmił ostatnio w Petersburgu Steve Witkoff, wysłannik mocarstwa, na którym wolny i demokratyczny świat opiera swoje bezpieczeństwo.
Mówi to do człowieka, który rozpętał największy i najkrwawszy konflikt zbrojny w Europie od czasów II wojny światowej (a przedtem wysyłał wojska do Czeczenii, Gruzji, Syrii), więzi i morduje swoich przeciwników (można długo wymieniać: Nawalny, Niemcow, Politkowska, Magnicki), czy wysyła w świat tropiących wrogów rosyjskiego reżimu zabójców (Litwinienko, Skripal). Jeżeli to wszystko mieści się w amerykańskiej definicji humanitaryzmu, to strach pomyśleć, czym jest w takim razie postępowanie niehumanitarne. Taki cynizm i uległość wobec Kremla stanowią niebezpieczną mieszankę w obliczu zapowiadanego spotkania trójstronnego Putina z przywódcami USA i Chin. Jeżeli do niego dojdzie w listopadzie, a wszystko na to wskazuje, będzie triumfem dążącego do podziału świata dyktatora i przypomni światu konferencję w Monachium z 1938 r.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: