Reklama

Mają talent i warunki fizyczne. Mundial może zmienić postrzeganie piłkarzy z końca świata

Reprezentacje z Karaibów i Ameryki Środkowej wnoszą koloryt na mundial. Tam futbol nie wygląda tak, jak w Europie. Dzieci często grają boso na ulicach i ciągle marzą o tym, że sport da im paszport do lepszego życia.
Piłkarze Curacao świętują swojego pierwszego gola na mundialu strzelonego w meczu z Niemcami (1:7)

Piłkarze Curacao świętują swojego pierwszego gola na mundialu strzelonego w meczu z Niemcami (1:7)

Foto: EPA/SAM WASSON/PAP

Jedno się FIFA w tym roku na pewno udało. Wreszcie na wielką scenę mogły wkroczyć drużyny, które wcześniej nie miały na to szans. Bez powiększenia mundialu takie reprezentacje jak Curacao, Panama czy Haiti mogłyby tylko pomarzyć o tym, że kiedyś zagrają w mistrzostwach świata i będą je oklaskiwać ludzie na wszystkich kontynentach.

Oczywiście, w jakimś równoległym świecie ktoś napisałby scenariusz, w którym Curacao, Haiti i Panama zostawiają w tyle USA, Kanadę i Meksyk, ale to raczej trzeba traktować w kategorii fantastyki. Może, jeśli wiele drobnych rzeczy złożyłoby się w całość, to załapałaby się jedna z nich, jak w 2006 r. Trynidad i Tobago, ale na pewno nie wszystkie trzy naraz. A przecież z innych kontynentów awans uzyskała jeszcze Republika Zielonego Przylądka, czyli kolejne „kolorowe ptaki” tego turnieju, a blisko kwalifikacji była też Nowa Kaledonia.

Pozostało jeszcze 93% artykułu

Ostatnia szansa na dostęp do NYT!

Skorzystaj z ostatnich kodów dostępu do The New York Times w ramach dowolnej rocznej subskrypcji "Rzeczpospolitej".

Oprócz rzetelnego i obiektywnego źródła najważniejszych informacji z Polski zyskujesz roczny dostęp do The New York Times w tym do: News, Games, Cooking, Audio, Wirecutter i The Athletic.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama