Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Piłkarze Curacao świętują swojego pierwszego gola na mundialu strzelonego w meczu z Niemcami (1:7)
Jedno się FIFA w tym roku na pewno udało. Wreszcie na wielką scenę mogły wkroczyć drużyny, które wcześniej nie miały na to szans. Bez powiększenia mundialu takie reprezentacje jak Curacao, Panama czy Haiti mogłyby tylko pomarzyć o tym, że kiedyś zagrają w mistrzostwach świata i będą je oklaskiwać ludzie na wszystkich kontynentach.
Oczywiście, w jakimś równoległym świecie ktoś napisałby scenariusz, w którym Curacao, Haiti i Panama zostawiają w tyle USA, Kanadę i Meksyk, ale to raczej trzeba traktować w kategorii fantastyki. Może, jeśli wiele drobnych rzeczy złożyłoby się w całość, to załapałaby się jedna z nich, jak w 2006 r. Trynidad i Tobago, ale na pewno nie wszystkie trzy naraz. A przecież z innych kontynentów awans uzyskała jeszcze Republika Zielonego Przylądka, czyli kolejne „kolorowe ptaki” tego turnieju, a blisko kwalifikacji była też Nowa Kaledonia.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: