„Niestety jedna osoba zginęła w prywatnym przedsiębiorstwie Ahrofrukt LTD w Maniewiczach. Jeszcze osiem (osób) zostało rannych. Obecnie pożar jest opanowany, ale nie zlikwidowany. Likwidacja skutków trwa” – napisał na Telegramie szef wołyńskiej obwodowej administracji wojskowej Roman Romaniuk.

Polski właściciel firmy: Istnieje prawdopodobieństwo, że oberwie się każdemu

Uszkodzone w Maniewiczach przedsiębiorstwo Ahrofrukt LTD należy do Polko Group. Działa w Ukrainie od 2001 r., a odbiorcami jej produktów są m.in. obywatele Polski. Firma jest czołowym w Ukrainie eksporterem ekologicznych jagód. Współpracuje z lokalnymi rolnikami, u których zakupuje plony z plantacji położonych m.in. w pięciu rejonach (powiatach) obwodu wołyńskiego. 

Czytaj więcej

Rosja szykuje potężny cios w Ukrainę. Przechwycono tajny plan Kremla

Sławomir Polkowski, współwłaściciel Polko Group, do której należy zaatakowane przedsiębiorstwo Ahrofrukt LTD, potwierdził w rozmowie z PAP, że doszło do uderzenia w obiekt i przekazał, że stało się to około godz. 8 czasu lokalnego (godz. 9 w Polsce) - w momencie, gdy w zakładzie przebywała tylko część pracowników. - Obecnie nie wiemy, (jakie są straty). (...) Straż pożarna i DSNS (Państwowa Służba Ukrainy ds. Sytuacji Nadzwyczajnych) nie dopuszczają (nikogo) do obiektu, bo jest pożar – poinformował Polkowski, dodając, że praca zakładu została tymczasowo wstrzymana, a firma zapewnia pomoc rodzinie zmarłego oraz poszkodowanym osobom.

Odnosząc się do ostrzału, Polkowski zauważył, że podobne tragedie dotykają wiele regionów w Ukrainie. - To już są kolejne uderzenia z ich (rosyjskiej - PAP) strony. (...) Były już w Kijowie, Czernihowie, czy wcześniej w Szostce. Obiekty chłodnicze czy inne też bywają celem. No i niestety istnieje prawdopodobieństwo, że oberwie się każdemu – skomentował współwłaściciel firmy.

Czytaj więcej

„Washington Post”: Ukrainie zostało zaledwie kilka pocisków do Patriotów

Duże szkody na Wołyniu, 270 tys. odbiorców nie ma prądu

Szef władz obwodu wołyńskiego przekazał, że w wyniku ataków drona typu Shahed w hromadzie (gminie) łuckiej uszkodzono również garaż i płonie budynek gospodarczy. Według wstępnych danych w tych obiektach nikt nie ucierpiał.

Na Wołyniu bez prądu pozostaje 270 tys. odbiorców, w związku z czym wznowiono pracę stacjonarnych punktów niezłomności – specjalnych miejsc, gdzie mieszkańcy mogą ogrzać się, naładować urządzenia elektroniczne i skorzystać z łączności w przypadku długotrwałych przerw w dostawie prądu. Obiekty infrastruktury krytycznej pracują na rezerwowych źródłach zasilania.