Reklama

Michał Szułdrzyński: Coś się zacięło w propagandowej machinie PiS

Decyzja rzecznika dyscyplinarnego PiS o tym, by nie wszczynać żadnego postępowania w sprawie wulgarnego gestu Joanny Lichockiej, stoi w całkowitej sprzeczności z narracją, jaką usiłuje zbudować sztab prezydencki Andrzeja Dudy.
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
Michał Szułdrzyński: Coś się zacięło w propagandowej machinie PiS

Foto: Fotorzepa, Jakub Czermiński

Reklama
Reklama
Reklama

Szefowa Kampanii prezydenckiej Jolanta Turczynowicz-Kieryłło nieustanie mówi o walce z hejtem, o trosce o wartości i wysokie standardy w polityce. Osią narracji PiS ma być właśnie kultura i wystrzeganie się nienawiści w kampanii. Tyle tylko, że wszystko, co się wiąże z zachowaniem poseł Lichockiej jest sprzeczne z tymi wezwaniami. Sam Duda jedyne, co powiedział w tej sprawie, to tyle, że polityk powinien mieć żelazne nerwy i nie dać się sprowokować. Nie widzi więc problemu wulgarnego zachowania posłanki, a jedynie złych polityków opozycji, którzy doprowadzili ją do takiej reakcji.

Pozostało jeszcze 87% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama