Problem opóźnień w płatnościach, choć maleje, wciąż jest w Polsce bardzo dotkliwy. Aż 78,1 proc. firm ma w swoich portfelach niezapłacone na czas faktury. Rodzi to wymierne koszty, bo obsługa zaległości (ich windykacja czy kredyt na utrzymanie płynności) to nawet 6,6 proc. wszystkich wydatków.
Aż 80 proc. firm stara się odzyskiwać swoje należności samodzielnie, przez własne zespoły (lub nie robiąc nic). Reszta zleca windykację profesjonalnym firmom, ale co ciekawe – z prośbą, by dłużnika nie „skrzywdzić". Często bowiem taki klient dłużnik to długoletni partner w biznesie i jego utrata może wierzyciele sporo kosztować.