Po serii opóźnień wprowadzenia nowego systemu i sprzeciwie ze strony portugalskiej agencji lotniczej ANAC, linia musi zrobić krok wstecz. Musiała ustąpić wobec przepisów i wprowadzić wyjątki – dzięki temu pasażerowie w określonych sytuacjach nadal mogą liczyć na bezpłatną papierową kartę pokładową.

W październiku 2024 roku prezes grupy Ryanair Michael O’Leary, zapowiadał rewolucję: za sześć miesięcy odprawa przy lotniskowym stanowisku całkowicie zniknie. – Chcemy zlikwidować ten proces na lotniskach – deklarował.

Przewoźnik planował pełną digitalizację odprawiania pasażerów, w tym wycofanie papierowych kart pokładowych, które miały ustąpić miejsca ich cyfrowym odpowiednikom w aplikacji.

Czytaj więcej

Ryanair: Koniec papierowych kart pokładowych. Teraz latanie tylko z kodem QR

Rzeczywistość szybko zweryfikowała ambitne plany. Już w marcu irlandzki przewoźnik przesunął wejście w życie zmian – zamiast w maju, całkowicie cyfrowa odprawa miała zacząć obowiązywać dopiero wraz z początkiem zimowego rozkładu lotów, 3 listopada 2025 roku. Tuż przed inauguracją sezonu Ryanair ponownie odsunął termin, tym razem o dziewięć dni, tłumacząc to chęcią wprowadzenia zmian w okresie niższego ruchu po jesiennych feriach - przypomina portal Aerotelegraph.

Sprzeciw portugalskiego rządu zatrzymuje rewolucję w Ryanairze

Choć 12 listopada w końcu wprowadzono nowe zasady, niemal natychmiast pojawiła się poważna przeszkoda. Ryanair ogłosił, że od tego momentu pasażerowie muszą mieć cyfrową kartę pokładową, a odprawa odbywa się wyłącznie przez aplikację. Papierowe karty miały być dostępne tylko w nielicznych, wymaganych prawem wyjątkach.

Problem w tym, że portugalska Agencja Lotnictwa Cywilnego ANAC jeszcze przed wprowadzeniem w życie nowej zasady przez przewoźnika zgłosiła istotne zastrzeżenia. Jak informuje portal PYOK, ostrzegła go, że pełna cyfryzacja może prowadzić do dyskryminowania osób z niepełnosprawnościami, pasażerów o ograniczonej mobilności, a także tych, którzy po prostu nie mają smartfona.

ANAC dodatkowo przekazała Ryanair jednoznaczne wytyczne: pasażer, który odprawił się online, musi zostać wpuszczony na pokład, nawet jeśli nie ma cyfrowej karty pokładowej, a linia nie może pobierać dodatkowych opłat za wydanie papierowej karty.

98 procent pasażerów korzysta z wersji cyfrowej, ale papier wraca

W reakcji na presję regulatora Ryanair musiał wycofać się z najbardziej restrykcyjnych elementów swojej polityki. Już pierwszego dnia obowiązywania nowych zasad ogłosił sukces - 98 procent pasażerów skorzystało z cyfrowej karty pokładowej.

Pozostałym 2 procentom przewoźnik – zgodnie z wymogami – wydał papierowe karty pokładowe bez dodatkowych opłat.

Cyfryzacja tak, ale z wyjątkami

Choć kierunek zmian w Ryanairze pozostaje niezmienny – pełna digitalizacja – wydarzenia z Portugalii pokazują, że linia lotnicza nie może całkowicie wyeliminować papierowych kart pokładowych. Regulacje i potrzeby pasażerów wymuszają pozostawienie furtek, a rewolucja technologiczna będzie musiała postępować wolniej i z większą uwagą na dostępność.

Ryanair przekonuje, że cyfrowa odprawa to przyszłość. Jednak jak pokazał portugalski przypadek, nawet najwięksi gracze europejskiej branży lotniczej muszą dostosowywać swoje plany do realnych możliwości i praw pasażerów.