Kermit. Gene Kranz. Dark Lord. Wally Schirra. Batman. Najbardziej „kultowe” (nie przepadam za tym określeniem, ale co zrobić) zegarki zyskały określenia, które na pamięć znają kolekcjonerzy, a także ci, którzy pragną nimi zostać. Pora na „odwróconą pandę”.
Omega Speedmaster Moonwatch: Premiera 2026 roku
W świecie zwierząt pandy są fenomenem – wyglądają, jakby celowo stworzono je z myślą o instagramowej popularności. Cechą charakterystyczną jest czarna oprawa oczu kontrastująca z bielą futra. Z tego powodu pandy wyglądają, jakby wiecznie nosiły ciemne okulary. To widok niezwykle charakterystyczny – i niezwykle pocieszny.
Ten kontrast nie uszedł uwagi miłośników zegarków. Panda – tak nazwano modele zegarków, w których tarczki chronografu pokryto ciemnym kolorem kontrastującym z jasną tarczą. Czym w takim razie jest „odwrócona panda”? To sytuacja, gdy tarcza jest ciemna, a tarczki jasne. Teraz już chyba wszystko jest jasne. Pierwsza tegoroczna premiera Omegi to dwa modele Speedmastera właśnie w wersji, która w pełni zasługuje na miano „odwróconej pandy”.
Speedmaster Moonwatch to klasyk w uniwersum Omegi, zegarek najbardziej wiernie nawiązujący do czasomierzy, które zabierali ze sobą w kosmos uczestnicy misji Apollo. Wielu miłośników marki zaczyna budowę kolekcji właśnie od Moonwatcha.
Czytaj więcej
Himalaiści, pytani o to, dlaczego wspinają się na Mount Everest, odpowiadają: bo istnieje. Z wyprawami na Księżyc sprawa jest bardziej skomplikowan...
Nowe modele Omega Speedmaster Moonwatch na 2026 r. występują w duecie, do wyboru jest albo wersja z kopertą ze stali nierdzewnej, albo z 18-karatowego złota Moonshine, stopu opracowanego przez Omegę o charakterystycznej barwie i odporności na zmiany koloru. Do tego bransoleta o eleganckim układzie ogniw, z systemem mikroregulacji Comfort Release.
Tegoroczne Moonwatche zachowują klasyczne wymiary – to wciąż 42 milimetry średnicy. Obie wersje zegarka, stalową i złotą, wyposażono w bezel z czarną ceramiczną wkładką i emaliowaną skalą tachymetru. Tarcze mają charakterystyczną konstrukcję typu „step dial”, która powstała w technologii dwuwarstwowej. Górną powierzchnię wypolerowano na czarno, z lakierowanym wykończeniem i werniksowaniem dla uzyskania efektu połysku. Z kolei dolna została wykonana w kolorze białym, również z wykończeniem lakierowanym i werniksowanym. Tarczę przykrywa odporne na zarysowania szafirowe szkło z powłoką antyrefleksyjną.
Wewnątrz pracuje mechanizm Omega Co-Axial Master Chronometer Calibre 3861, ewolucja kalibru 321, który napędzał chronografy wykorzystywane przez astronautów NASA podczas misji Apollo. Mechanizmy posiadają certyfikat Master Chronometer, który potwierdza precyzję pomiaru czasu i odporność na działanie pola magnetycznego. Pracę kalibru 321 można podziwiać przez przeszklony dekiel.
Jak każdy Moonwatch, także te zegarki są przygotowane do tego, by choćby dzisiaj udać się z właścicielem w przestrzeń kosmiczną. Ich atut polega jednak na tym, że choć przygotowano je z myślą o załogowych lotach w kosmos, to na Ziemi poradzą sobie równie dobrze.