Korespondencja z Mediolanu
Dwa czwarte miejsca na jednych igrzyskach. Co teraz pan czuje: więcej dumy czy niedosytu?
Taki sobie sport wybrałem. Z jednej strony jest to piękne, z drugiej strony brutalne. Ja jestem silny, biorę to na klatę i cieszę się, że mam takich ludzi dookoła siebie. Dostałem ogromne wsparcie. Każdy mógłby sobie wymarzyć taki team, taki sztab. Dziękuję im za to wsparcie. Czasem jest się po tej gorszej stronie, ale nie będę się poddawał.
Czwarte miejsce boli najbardziej?
Szkoda, bo z jednej strony ludzie nie zapamiętają tego, że byłem dwa razy czwarty. Ze mną to jednak zostanie na długo. Liczyłem, że wrócę z medalem, więc nie mogę powiedzieć, że jestem w pełni zadowolony. Ale pokazałem, że jestem w tej czołówce, że się liczę, a różnice są naprawdę bardzo małe.
Czytaj więcej
Tym razem olimpijski medal uciekł Damianowi Żurkowi o 0,09 sekundy. Polski panczenista wykręcił świetny czas na dystansie 500 m, ale rywale byli po...
Gdzie uciekł medal na 500 m?
Jedynie co, to mogłem za bardzo się podpalić na pierwszym wirażu. Tam mogłem stracić najwięcej. Do reszty nie mam się co przyczepić. Dzisiaj pierwsze i drugie miejsce były poza zasięgiem, ale trzecie było do urwania. Czasem tak jest.
Mam nadzieję, że zdrowie mi dopisze przez kolejne cztery lata i że sobie to odbiję na następnych igrzyskach. Wiem, że stać mnie na medal
Mimo wszystko to był świetny sezon w pana wykonaniu, bo zdobył pan mnóstwo medali na zawodach Pucharu Świata czy na mistrzostwach Europy. Wymieniłby je pan wszystkie za jeden brązowy z Mediolanu?
Trudno powiedzieć… Cieszę się, że ten sezon był taki, jaki był. Miałem w karierze sezony, w których pojedynczo stawałem na podium zawodów Pucharu Świata, a ten pokazał, że praktycznie z każdego startu przywoziłem medale. Jestem z tego dumny, bo to był bardzo fajny sezon.
Czytaj więcej
Jestem zadowolony z medalu, ale z biegu i czasu już nie. Naprawdę na treningach było lepiej. Wiadomo, że chciałem się bawić jazdą, ale trochę była...
Co dalej? Jak szybko uda się zamknąć ten rozdział?
Przede mną jeszcze mistrzostwa świata w wieloboju. Nie mam medalu w swojej kolekcji, więc to kolejny cel na horyzoncie. Mam nadzieję, że zdrowie mi dopisze przez kolejne cztery lata i że sobie to odbiję na następnych igrzyskach. Wiem, że stać mnie na medal.
Co chciałby pan powiedzieć kibicom, którzy liczyli na podium?
Dziękuję wszystkim, którzy trzymali kciuki i wspierali mnie, bo tego było ogromnie dużo. Mam nadzieję, że zostaną ze mną na dobre i na złe. Ja się nie poddam. Na pewno.