Rynek pickupów przeżywa jedną z największych zmian w swojej historii. W tym samym momencie na scenę wchodzą dwa modele, które definiują to, czym będą auta do pracy w drugiej połowie dekady. Toyota pokazuje nowego Hiluxa – po raz pierwszy dostępnego również z napędem elektrycznym i zapowiadanym wariantem wodorowym – a Nissan prezentuje piąte wcielenie Navary, stworzone w ścisłej współpracy z Mitsubishi. Dwa różne podejścia, jedna konkluzja: pickupy są dziś bardziej globalne, bardziej zaawansowane i bardziej zróżnicowane niż kiedykolwiek.
Toyota Hilux
Nowa Toyota Hilux. Twardziel, król pracy po raz pierwszy z prądem
Dziewiąta generacja Hiluxa pojawia się niemal dekadę po poprzedniku. Samochód, który od pół wieku jest synonimem niezniszczalności, wchodzi w nową epokę technologii, ale nie traci swojej surowej, użytkowej tożsamości. Toyota nazywa nowy projekt koncepcją Tough and Agile (mocny i zwinny). Mamy więc wzmocnione nadwozie, bardziej muskularny pas przedni, reflektory LED i standardową kabinę double cab. Z wnętrza zniknęła surowość – zagościły tu cyfrowe zegary 12,3 cala, nowy ekran multimedialny i mocno rozbudowany pakiet Safety Sense przenoszą Hiluxa na poziom współczesnych SUV-ów.
Czytaj więcej
Lubię klekot diesla Toyoty o poranku… Przyznaję, napawam się tym zdaniem wiedząc, jak bardzo jest w poprzek obecnej strategii komunikacyjnej marki.
Toyota Hilux
Ewolucja dotarła również pod maskę. W ofercie pozostaje sprawdzony silnik diesla 2.8 MHEV, czyli czterocylindrowa jednostka napędowa z układem miękkiej hybrydy 48V, generująca moc 204 KM. Ta wersja nadal stanowi kluczowy wybór w Europie, oferując imponujące 3500 kg uciągu i pełną gotowość do intensywnej eksploatacji. Nowością jest Hilux Electric, który jest wyposażony w zestaw dwóch silników elektrycznych oraz akumulator o pojemności 59,2 kWh. Zasięg wynoszący 240 km w cyklu WLTP nie zachwyca, jednak wystarcza do miejskich zastosowań i lżejszych prac. Toyota podkreśla, że terenowe możliwości elektrycznej wersji pozostały niezmienione: 700 mm głębokości brodzenia, osłonięta bateria oraz ładowność wynosząca 715 kg.
Toyota Hilux
Jeszcze więcej emocji budzi zapowiadany wariant wodorowy, który ma trafić na rynek w 2028 r.. To deklaracja, że Toyota nie tylko nie zamierza rozstawać się z alternatywnymi napędami, ale chce pokazać, że pickup na ogniwa paliwowe może być realnym narzędziem pracy. Hilux pozostał autem do ciężkiej roboty. Napęd 4x4 wspiera system Multi-Terrain Select z trybami Rock, Mud, Sand, Dirt, Mogul i Auto. Pojawiło się też nowe elektryczne wspomaganie kierownicy oraz system kamer Multi-Terrain Monitor. W Polsce sprzedaż ruszy jeszcze w grudniu 2025 r.
Nowy Nissan Navara. Sojusz z Mitsubishi i gruntowna zmiana koncepcji
Drugi z prezentowanych pickupów wchodzi na rynek z zupełnie innej strony. Nissan Navara, od lat jeden z najważniejszych modeli marki w regionie Azji i Pacyfiku, został całkowicie przeprojektowany jako techniczny brat Mitsubishi Tritona. To pierwsza tak bliska współpraca obu firm i efekt pełnej integracji w ramach aliansu. Architektura Navary 2026 to identyczny ramowy układ nośny. Pod maską znajduje się dobrze znany 2,4-litrowy biturbodiesel o mocy 204 KM i 470 Nm, połączony z sześciostopniową automatyczną skrzynią biegów. Nissan zapewnia jednak, że nowa Navara to coś więcej niż klon.
Nissan Navara
Najważniejsze różnice ukryto pod spodem. Firma Premcar, australijski specjalista odpowiedzialny za kultowe warianty Warrior, stworzyła całkowicie nowe zawieszenie. Poprzednia Navara miała problemy z osią tylną pod obciążeniem, dlatego nowy model otrzymał dopracowane rozwiązania z odpowiednio zestrojonymi amortyzatorami, które mają przetrwać bezdroża. Premcar przejechał w testach ponad 18 tysięcy kilometrów, aby dopracować charakter zawieszenia.
Nissan Navara
Również stylistyka, choć mocno bazująca na Tritonie, ma własne DNA. Trójdzielny grill nawiązuje do legendarnej Navary D21 z 1985 r.. Topowa wersja Pro-4X wyróżnia się czarnymi osłonami, czerwonymi akcentami i kołami 17 cali w oponach AT. Wnętrze to już styl Mitsubishi: dziewięciocalowy ekran, analogowe zegary z ekranem siedmiocalowym, klasyczny układ przycisków i aplikacja mobilna z funkcją zdalnego sterowania klimatyzacją i monitoringu pojazdu. Nowa Navara to auto stworzone przede wszystkim dla Australii, Azji i Afryki. Nissan nie planuje powrotu na rynek europejski.
Nissan Navara
Toyota i Nissan. Dwa różne podejścia, jeden wspólny kierunek
Nowy Hilux elektryczny i nowy Navara z klasycznym turbodieslem pokazują dwie drogi rozwoju segmentu. Toyota stawia na wielość napędów, wprowadzając prąd i wodór do najtwardszej klasy pojazdów użytkowych. Nissan idzie w kierunku współpracy, optymalizacji kosztów i adaptacji sprawdzonej architektury Mitsubishi do własnych potrzeb. Jedno jest pewne: pickupy, które kiedyś oznaczały prostotę i mechaniczne minimum, w 2026 roku są już samochodami globalnymi, cyfrowymi i technicznie wyrafinowanymi. Rynek robi się bardziej konkurencyjny, bardziej podzielony i bardziej innowacyjny.
CZY WIESZ, ŻE…
– Toyota Hilux od 1968 roku. sprzedała ponad 20 milionów egzemplarzy na całym świecie.
– Nissan Navara D21 z 1985 r. był jednym z najczęściej eksportowanych pickupów świata.
– Zapowiadany Hilux wodorowy wykorzystuje ogniwa paliwowe z modelu Mirai.
Toyota Hilux z napędem w pełni elektrycznym
Nissan Navara
Czytaj więcej
Nissan wymyślił sobie nową technologię napędu na cztery koła dla modeli zelektryfikowanych i elektrycznych. Silnik na każdej osi zapewnia połączeni...