Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie są prognozy dotyczące ceny składanego iPhone'a?
- Co sprawia, że składany iPhone jest droższy w porównaniu do konkurencyjnych modeli?
- Jakie parametry techniczne będzie miał nadchodzący składany iPhone?
Nadciągający iPhone 18 w wersji „Fold” to coś, co rozgrzewa fanów marki. I to mimo tego, że cena przyszłego sprzętu ma znacznie przekroczyć bariery ustanowione przez konkurencję z Androidem. W zamian użytkownicy mają jednak otrzymać technologię, która eliminuje największą wadę tzw. składaków. Co wiadomo o składanym telefonie Apple?
Apple rzuca rękawicę konkurencji
Zgodnie z najnowszymi prognozami Arthura Liao, analityka Fubon Research, fani produktów z logo nadgryzionego jabłka muszą przygotować portfele na bezprecedensowy wydatek – długo oczekiwany składany iPhone, często określany jako „iPhone Fold” (choć nie wiadomo jaką nazwę będzie miał ostatecznie ten model), ma zadebiutować na rynku w cenie wynoszącej aż 2399 dol. Jeśli te szacunki się potwierdzą, będzie to absolutnie najdroższy model w historii marki, pozycjonowany na szczycie piramidy cenowej elektroniki użytkowej. To pułap bowiem znacznie wyższy niż ten, na którym plasują się „konwencjonalne” flagowce. Dla porównania, topowy model o klasycznej budowie, czyli iPhone 17 Pro Max w najwyższej wersji z 2 TB pamięci, wyceniany jest na 1699 dol. Różnica w cenie jest więc kolosalna. Analitycy twierdzą, iż to wskazuje wyraźnie: Apple nie zamierza walczyć ceną, lecz prestiżem i technologią.
Prognozowana wycena stawia produkt Apple znacznie powyżej bezpośredniej konkurencji w segmencie urządzeń ze składanym ekranem (ang. foldables). Rynkowi rywale, tacy jak Samsung ze swoim Galaxy Z Fold 7 (wycenianym na 1999 dolarów) czy Google z modelem Pixel 10 Pro Fold (1799 dol.), wydają się przy propozycji z Cupertino opcjami niemal „budżetowymi”. Arthur Liao przekonuje, że nie chodzi jednak w tym o jakiś kaprys producenta, lecz o bezpośrednie odzwierciedlenie kosztów produkcji. Kluczowe znaczenie mają tu komponenty klasy premium, ze szczególnym naciskiem na zaawansowany panel wyświetlacza oraz skomplikowany mechanizm zawiasu. To właśnie te elementy windują koszty smartfona.
Czytaj więcej
Wbrew obawom analityków nowy iPhone 17 zanotował imponujący start, podbijając kluczowe rynki: Chiny i USA. Najnowszy smartfon Apple, w ciągu pierws...
To będzie technologiczny przełom?
Mimo zaporowej ceny, analitycy Fubon Research pozostają optymistami w kwestii popytu – prognozują, że w 2026 r. Apple może sprzedać nawet 5,4 mln sztuk tego urządzenia. Choć w skali całej sprzedaży iPhone'ów jest to wolumen wskazujący na produkt niszowy, analitycy upatrują w nim nowego motoru napędowego na kurczącym się globalnie rynku smartfonów. Ten bowiem potrzebuje nowych impulsów wzrostowych. Wysoka cena ma być uzasadniona przede wszystkim rozwiązaniem problemu, który od lat trapi użytkowników składanych telefonów – widocznego i wyczuwalnego zagięcia ekranu w miejscu składania. Według doniesień chińskiego serwisu UDN, powołującego się na źródła z łańcucha dostaw, Apple dokonało przełomu w tej dziedzinie. Efekt? Jak wskazuje UDN, iPhone Fold będzie pierwszym urządzeniem na rynku oferującym „prawdziwe wzornictwo bez zagięć” (z ang. crease-free design). Zawias wykorzysta elementy z tzw. płynnego metalu – materiał ten, znany z niezwykle wysokiej wytrzymałości i odporności na deformacje, ma kluczowe znaczenie dla zachowania smukłej konstrukcji urządzenia przy jednoczesnym zapobieganiu powstawania trwałych zagięć na matrycy.
Od strony technicznej urządzenie ma imponować parametrami. Oczekuje się, że smartfon zostanie wyposażony w dwa ekrany: zewnętrzny o przekątnej 5,5 cala oraz główny, wewnętrzny panel o przekątnej 7,8 cala. Dostawcą paneli OLED pozostanie wprawdzie Samsung Display, jednak kluczowe technologie – w tym strukturę panelu, metodę laminowania oraz procesy materiałowe – opracowali inżynierowie Apple. Sprzęt ma być podobno już testowany w firmie Foxconn.