Za nowelizacją głosowało 217 posłów, przeciw było 213, a trzy osoby wstrzymały się od głosu.

Wcześniej posłowie nie poparli wniosku o odrzucenie projektu nowelizacji Kodeksu karnego.

Nowelizacja zakłada m.in.: uchylenie art. 152 par. 1, zgodnie z którym przerwanie za zgodą kobiety jej ciąży z naruszeniem przepisów ustawy o planowaniu rodziny zagrożone jest karą pozbawienia wolności do lat 3; uchylenie art. 152 par. 2, zgodnie z którym tej samej karze podlega osoba, która udziela kobiecie ciężarnej pomocy w przerwaniu ciąży z naruszeniem przepisów ww. ustawy (pomocnictwo) lub ją do tego nakłania; dodanie w art. 152 par. 4, zgodnie z którym nie popełnia przestępstwa określonego lekarz, pielęgniarka lub położna, jeżeli przerwanie ciąży jest następstwem zastosowania procedury medycznej potrzebnej do uchylenia niebezpieczeństwa grożącego zdrowiu lub życiu kobiety ciężarnej lub gdy badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkich i nieodwracalnych wad płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu.

Było to kolejne głosowanie dot. dekryminalizacji aborcji w tej kadencji Sejmu. W lipcu 2024 r. zabrakło większości do przyjęcia przepisów w tej sprawie. 

Wraca przesłanka ciężkiej i nieodwracalnej wady płodu jako wskazania do aborcji

Sejm uchwalił ustawę dopuszczającą aborcję w przypadku ciężkiej wady płodu. Trybunał Konstytucyjny sześć lat temu uznał tę przesłankę za niekonstytucyjną.

Za uchwaleniem ustawy głosowało 233 posłów, przeciw było 203, a 1 wstrzymał się od głosu.

Skierowany do sejmowych prac w lutym 2024 r. przez Trzecią Drogę poselski projekt nowelizacji ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży ma na celu odwrócenie skutków orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z 22 października 2020 r. Przywraca możliwość przerwania ciąży w przypadku ciężkiej wady płodu, co TK uznał sześć lat temu za niekonstytucyjną przesłankę.

Czy prezydent podpisze nowelizację przepisów aborcyjnych?  Bogucki zarzuca rządowi „przykrywanie afer”

Decyzję Sejmu skomentował w Polsat News szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki. Stwierdził, że premier Donald Tusk odgrzewa tematy o naturze światopoglądowej tylko po to, aby „przykryć swoją nieudolność w tematach, którymi powinien się rzeczywiście zająć”.

- Proszę zwrócić uwagę, wtedy kiedy kolejne afery, kolejne trudności z finansami publicznymi, wtedy Donald Tusk wraca do kwestii aborcyjnej — stwierdził.

Bogucki zauważył, że nie wiadomo jeszcze, o jakiej treści ustawa, ze względu na możliwość wprowadzenia poprawek, trafi na prezydenckie biurko, ale zapewnił, że głowa państwa odniesie się do niej „rzeczowo i merytorycznie”.

Szef kancelarii przypomniał jednak, że już podczas kampanii wyborczej Nawrocki opowiadał się za ochroną życia od poczęcia do naturalnej śmierci i zyskał tym „poparcie większości głosujących Polaków”.

-I to nie uległo i nie ulegnie zmianie —zapewnił Bogucki.