Reklama

Premier Norwegii: Nasz wywiad nie widzi zagrożenia rosyjską inwazją

– Musimy utrzymać maksymalną presję, aby zmusić Rosję do podjęcia rokowań o zakończeniu wojny. Podważanie tej logiki ogranicza skuteczność takiej presji. Nie powinniśmy tego robić – mówi Jonas Gahr Støre, premier Królestwa Norwegii o porozumieniu Trumpa z Putinem w sprawie eksportu rosyjskich paliw.
Jonas Gahr Støre, premier Królestwa Norwegii

Jonas Gahr Støre, premier Królestwa Norwegii

Foto: Mirosław Stelmach

Reklama

Norwegowie gromadzą zapasy żywności, budują schrony. Spodziewa się pan rosyjskiej inwazji?

Musimy zachować proporcje. Żyjemy w czasach poważnych zagrożeń dla naszych społeczeństw. Czy to z powodu ekstremalnej pogody, zmian klimatycznych, czy też rewolucji technologicznej, digitalizacji. Ale także zagrożenia bezpieczeństwa. Chcę jednak powiedzieć bardzo jasno: nasz wywiad nie widzi zagrożenia rosyjską inwazją.  To nie jest coś, co nas w tej chwili niepokoi. Dzielimy z Rosją granicę na północy kraju. Potrafiliśmy w przeszłości utrzymać pod kontrolę nasze stosunki ze Związkiem Radzieckim i będziemy się starali robić to samo z Rosją. Jednak chcę uświadomić naszym rodzinom, że trzeba się przygotować na wypadek, kiedy zabraknie elektryczności, wody czy innych podstawowych rzeczy. To rozsądne, by zbudować zapasy, być gotowym. Trzy lata temu mieliśmy ekstremalną ulewę w Oslo. Rzeki wyszły z koryt i ludzie musieli natychmiast opuścić swoje domy. A to jest tylko jeden spośród wielu przykładów tego, co może się zdarzyć.

Pozostało jeszcze 92% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama