Minionej nocy obrona przeciwlotnicza strąciła łącznie 144 drony nad obwodem leningradzkim – poinformował na Telegramie gubernator, położonego na północnym zachodzie Rosji regionu, Aleksandr Drozdenko. W ataku zginęła jedna osoba, a pięć zostało rannych. W mieście miały też wystąpić przerwy w dostawach energii elektrycznej i zakłócenia w funkcjonowaniu komunikacji miejskiej.

Gubernator Petersburga Aleksandr Biegłow potwierdził atak dronów na terminal naftowy. Z jego oświadczenia wynika, że pożary wybuchły również w innych obiektach infrastruktury w rejonach newskim, krasnosielskim, krasnogwardiejskim i moskiewskim.

Z kolei w informacji prasowej na stronie VK czytamy, że mimo ataku usługi serwisu społecznościowego „są dostępne dla użytkowników w normalnym trybie”. Platforma jest uznawana za rosyjski odpowiednik Facebooka i cieszy się popularnością w innych krajach postradzieckich, w tym na Białorusi, w Kazachstanie i Kirgistanie. Od 2017 roku VK nie jest dostępny w Ukrainie.

Czytaj więcej

Drony uderzyły w Petersburg. Płonie największy terminal naftowy Rosji

W Petersburgu i jego okolicach jest wiele obiektów infrastruktury, niezbędnych dla rosyjskiego handlu surowcami energetycznymi. Od ponad pół roku sektor energetyczny jest celem ataków Ukrainy w odwecie za rosyjskie bombardowania. Terminal naftowy w Petersburgu był na celowniku sił ukraińskich już w czerwcu. Zakład ten jest jednym z największych obiektów magazynowo-eksportowych paliw w Rosji. Przyjmuje on i wysyła produkty naftowe, a według danych oficjalnych jego przepustowość wynosi 12,5 mln ton rocznie.  

Czytaj więcej

Płonie terminal naftowy w Petersburgu. Rosja odcięta od eksportu ropy przez Bałtyk