Z tego artykułu dowiesz się:
- Co sprawiło, że cyberzagrożenia stały się po raz pierwszy największym lękiem globalnych prezesów.
- Jak sztuczna inteligencja jednocześnie napędza wzrost firm i generuje nowe, poważne zagrożenia.
- Na czym opiera się optymizm liderów biznesu, mimo rosnących zagrożeń i niepewności gospodarczej.
- Jaka kluczowa bariera we wdrażaniu AI w firmach nie jest związana z samą technologią.
Niepewność gospodarcza i niestabilność polityczna, które w ostatnich latach (po pandemii), były dla korporacyjnych szefów głównym powodem do niepokoju o przyszły rozwój ich firm, w tym roku ustąpiły zagrożeniom z obszaru cyberbezpieczeństwa. W udostępnionym „Rzeczpospolitej” raporcie z badania „KPMG CEO Outlook 2026”, które latem objęło 1400 prezesów największych firm na świecie, to ryzyko związane z cyberprzestępczością wskazywano najczęściej (31 proc.) jako zagrożenie dla wzrostu przedsiębiorstw w perspektywie najbliższych trzech lat. Nic więc dziwnego, że 45 proc. badanych szefów zapowiada w tym czasie zwiększenie inwestycji w cyberbezpieczeństwo i odporność cyfrową swoich przedsiębiorstw.
Rosnące wraz z rozwojem AI znaczenie cyberbezpieczeństwa pokazał też wrześniowy raport. Potwierdza to nie tylko rosnąca liczba i skala ataków hakerskich (których częstym celem stały się ostatnio podmioty związane z ochroną zdrowia), ale także najnowszy raport ECIIA (Europejskiej Konfederacji Instytutów Audytu Wewnętrznego) – Risk in Focus. Również tam cyberbezpieczeństwo znalazło się na czele listy zagrożeń dla firm (86 proc. wskazań).
Duże ryzyko nie zdusiło optymizmu prezesów
Globalne badanie nie objęło naszego kraju, lecz według Andrzeja Gałkowskiego, partnera zarządzającego KPMG w Polsce, również w rozmowach z polskimi zarządami widać, że decyzje inwestycyjne coraz częściej wymagają uwzględnienia nie tylko potencjalnego zwrotu, ale także wpływu na bezpieczeństwo i elastyczność biznesu.
Wyniki badania KPMG nie dziwią Ignacego Święcickiego, kierownika Zespołu Gospodarki Cyfrowej w Polskim Instytucie Ekonomicznym (PIE), który zwraca uwagę, że wraz ze wzrostem możliwości modeli sztucznej inteligencji ryzyka związane z cyberbezpieczeństwem naturalnie rosną – kwestia pisania kodu, testowania zabezpieczeń czy wyszukiwania błędów to mocne strony współczesnych rozwiązań AI. Szybki rozwój jej narzędzi obnaża też słabość firm w zakresie cyberbezpieczeństwa, co będzie wymagało dodatkowych inwestycji. – Warto przy tym zwrócić uwagę, że ryzyka, na które zwracają uwagę ankietowani menedżerowie to zarówno ryzyka zewnętrzne, jak i obawy o bezpieczeństwo danych – co może być bardziej związane z wewnętrznymi procedurami i wdrażanymi narzędziami SI – zaznacza ekspert PIE.
Ankietowani prezesi liczą najwyraźniej na skuteczność inwestycji w cyberbezpieczeństwo, skoro jednocześnie zwiększył się do 84 proc. (o 5 p.p. w ciągu roku) odsetek prezesów pewnych co do wzrostu swoich firm w najbliższych latach. I to pomimo dużej niepewności gospodarczej i niestabilności politycznej, których wzrost pogorszył oceny perspektyw globalnej gospodarki: pozytywnie ocenia je tylko 65 proc. globalnych top menedżerów, najmniej od 2021 r.
Czytaj więcej
Problem z podatnością publicznych ładowarek samochodowych na cyberataki może gwałtownie rosnąc. To efekt nowej technologii ładowania dwukierunkoweg...
Wzrost największych spółek ma napędzić AI
W mniej sprzyjającym otoczeniu gospodarczym i politycznym główne źródło wzrostu badani szefowie widzą w sztucznej inteligencji. 79 proc. prezesów uznaje jej rozwój za strategiczny priorytet inwestycyjny (wobec 71 proc. przed rokiem). Jak zaznaczają eksperci KPMG, firmy szukają sposobów na maksymalne wykorzystanie wartości biznesowej AI, przekształcając też dotychczasowe działania pilotażowe w skalowalne rozwiązania. Te mają przynieść wzrost produktywności i efektywności operacyjnej oraz poprawę jakości decyzji biznesowych, które uczestnicy badania wskazują jako główne korzyści z inwestycji w AI. W poprawie efektywności ma pomóc m.in. ograniczenie zatrudnienia, które w związku z postępującą automatyzacją i wdrażaniem AI przewiduje w najbliższych trzech latach w wybranych obszarach 52 proc. prezesów (wobec 41 proc. przed rokiem).
Jednocześnie tylko co piąty z szefów spodziewa się zwrotu z tych inwestycji w ciągu najbliższych 12 miesięcy, podczas gdy większość (71 proc.) liczy na ten zwrot w perspektywie od roku do trzech lat. Tym bardziej, że rozwój AI napotyka szereg ograniczeń. Największe trudności uczestnicy badania dostrzegają w obszarze etyki AI (57 proc.), cyberbezpieczeństwa (52 proc.) i kosztów jej wdrożeń (51 proc.), a także wymogów związanych z suwerennością danych (50 proc.).
Czy firmy pokonają barierę niedoboru kompetencji?
Jak zwraca uwagę Andrzej Gałkowski, wraz ze wzrostem inwestycji w AI rosną oczekiwania wobec zarządów; liczy się nie tylko technologia, ale także realny zwrot z inwestycji, zaufanie do stosowanych rozwiązań oraz ich zgodność z przepisami. – To tematy, które coraz częściej pojawiają się także w rozmowach z zarządami firm w Polsce, gdzie również obserwujemy rosnące zainteresowanie przechodzeniem od pojedynczych wdrożeń do rozwiązań, które zmieniają procesy, modele operacyjne i sposób obsługi klientów – twierdzi partner zarządzający KPMG w Polsce, dodając, że polscy przedsiębiorcy coraz aktywniej poszukują źródeł wzrostu w nowych technologiach (ze szczególną rolą AI) i w transformacji modeli biznesowych.
Czytaj więcej
Na listę firm objętych wymogami ustawy o KSC, jako „kluczowe” i „ważne” wpisano prawie 70,5 tys. podmiotów – ustaliła „Rzeczpospolita”. To niemal d...
Także u nas prawdziwym wyzwaniem nie jest już uruchomienie narzędzi AI, lecz wykazanie ich wpływu na produktywność, jakość decyzji i wyniki finansowe. Wymaga to nie tylko odpowiedniej infrastruktury i wiarygodnych danych, ale także zmiany sposobu pracy, a więc także kompetentnych pracowników, którzy potrafią krytycznie oceniać rezultaty generowane przez AI.
Nic więc dziwnego, że głównym wyzwaniem kadrowym największych firm pozostaje niedobór odpowiednich kompetencji (56 proc. wskazań) i konieczność podnoszenia kwalifikacji zespołów w zakresie AI (52 proc.). Ta konieczność wynika m.in. z zauważanych przez 47 proc. firm trudności z przyciąganiem i utrzymaniem kandydatów z odpowiednimi kompetencjami technicznymi i umiejętnością współpracy. – Firmy, które połączą technologię z odpowiedzialnością zarządczą i realną zmianą sposobu pracy, będą miały większą szansę przełożyć obecne inwestycje na trwałą przewagę konkurencyjną – zaznacza Andrzej Gałkowski.