Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie wydarzenia dominowały w kuluarach Davos?
  • Co skłoniło Christine Lagarde do ostentacyjnego wyjścia z kolacji?
  • Dlaczego słowa Jamie Dimona o retoryce administracji USA są istotne?
  • Jakie incydenty i kontrowersje dotyczyły USA House?
  • Co spowodowało problemy techniczne związane z samolotem Donalda Trumpa?
  • Jakie napięcia wywołało wystąpienie Wołodymyra Zełenskiego w Davos?

Ale zdecydowanie jest ich więcej. Trzeba do nich dodać blokadę wejścia do USA House dla gubernatora Kalifornii czy wymianę komentarzy między Wołodymyrem Zełenskim, który ostatecznie dojechał do Davos i Viktorem Orbanem.

Na zasiadanej kolacji we wtorkowy wieczór, w obecności ponad 100 VIP-ów sekretarz handlu USA, Howard Lutnick, który przemawiał jako ostatni nieoczekiwanie zaatakował Europę. Określił ją jako niekonkurencyjną i bezradną w porównaniu ze Stanami Zjednoczonymi. Jak mówili potem anonimowo inni uczestnicy kolacji, Europejczycy poczuli się wyraźnie niekomfortowo. Wśród nich była prezes Europejskiego Banku Centralnego, Christine Lagarde, która nie miała zamiaru tego słuchać i wyszła z sali. Nie była jedyna w tym geście protestu.

Czytaj więcej

Rafał Rosiński: Chcemy sprowadzić do Polski największe targi technologiczne świata

Christine Lagarde: nowy porządek na świecie

Zdaniem europejskich szefów firm, którzy znaleźli się na sali, Christine Lagarde miała rację. I że przyszedł najwyższy czas, żeby Europa wreszcie się postawiła i pokazała swoją siłę w kontaktach zewnętrznych. Sama Christine Lagarde w swoich wystąpieniach we środę powiedziała otwarcie: – Jesteśmy w sytuacji, kiedy kurtyna została podniesiona i widzimy nowy porządek na świecie. Grożenie przejęciem terytoriów takich jak Grenlandia i wymachiwanie stawkami celnymi i innymi restrykcjami w światowym handlu, to nie jest zachowanie, jakiego można się spodziewać po sojusznikach. Nowy porządek musi wreszcie zdecydować o tym, jak dzisiaj organizujemy naszą gospodarkę w Europie, jak układamy nasze stosunki z innymi krajami w świecie, który gra na tych samych zasadach, co my – mówiła Christine Lagarde w RTL.

Nie wszyscy Amerykanie są zachwyceni

Nawet nie wszystkim Amerykanom podoba się retoryka obecnej administracji USA. Jamie Dimon, prezes JPMorgan Chase & Co., który jako jeden z niewielu amerykańskich przedsiębiorców odważa się postawić Trumpowi, powiedział że użyłby innych słów, mówiąc o różnicach między Stanami Zjednoczonymi a Europą, niż to robi sam Donald Trump. Zdaniem Dimona efektem takich postaw jest świat bardziej podzielony, a nie silniejszy. – Byłbym trochę grzeczniejszy, kiedy miałbym mówić o słabościach Europy – mówił Dimon Bloombergowi.

Jego zdaniem Stany Zjednoczone nadal mogą być partnerem Europy i pomagać jej w osiągnięciu wyznaczonych celów, ale to do Europejczyków należy doprowadzenie do konkretnych zmian. – USA tego nie są w stanie zrobić – mówił Dimon.

Bardziej dosadnie o metodach dyplomatycznych Donalda Trumpa mówiła w rozmowie z Reutersem Jenny Johnson, szefowa funduszu inwestycyjnego firmy Franklin Templeton. – Wszyscy znamy jego styl. Jego styl jest taki: Wyjdę z młotkiem, a potem będę z tobą negocjował – powiedziała. Potem dodała, że prezydent robi to w interesie Ameryki. Ale z pewnością takich „wyjść z młotkiem” w Davos było kilka. Wśród nich usunięcie Kanady z listy zaproszonych do Rady Pokoju.

Nowe znaczenie słowa Taco

Incydent, tym razem z wejściem, a nie z wyjściem przydarzył się gubernatorowi Kalifornii, Gavinowi Newsomowi, który po określeniu wcześniejszego wystąpienia Donalda Trumpa jako „TACO” od skrótu „Trump always chickens out”, czyli w wolnym tłumaczeniu „Trump zawsze tchórzy” nie został wpuszczony do USA House, gdzie miał zaplanowane wystąpienie w panelu zorganizowanym przez „Fortune”. W proteście napisał na X: „Kalifornia właśnie nie została wpuszczona do USA House. Jak ostatnio sprawdziliśmy, Kalifornia była częścią USA”. A panel „Fortune” został odwołany.

Biały Dom szybko pospieszył z wyjaśnieniem. „Nikt w Davos nie wie, kim jest trzeciorzędny gubernator Newscum i czemu zabawia się w Szwajcarii, zamiast zająć się wieloma problemami, jakie sam stworzył w Kalifornii” – napisała rzeczniczka Białego Domu Anna Kelly w odpowiedzi na prośbę BBC o komentarz do tego wydarzenia. Przy tym Anna Kelly świadomie przekręciła nazwisko gubernatora z Newsom na Newscum. „Scum” to po angielsku „szumowiny”.

Czytaj więcej

MFW: Globalny wzrost gospodarczy wyniesie 3,3 procent

Sam Donald Trump zdystansował się później od tego incydentu, mówiąc, że Newsom „to w gruncie rzeczy fajny facet”.

Kłopoty z samolotem Donalda Trumpa. Po raz kolejny

Tematem żartów w Davos były także kłopoty techniczne Air Force One, którym Donald Trump miał polecieć z bazy Andrews w Maryland do Zurychu. Jak informowała później dziennikarzy rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt w B747 doszło do „niewielkiej awarii systemu zasilania”. Awarię wykryto po ponad godzinie lotu i samolot znajdujący się już nad Atlantykiem musiał zawrócić ze względu na bezpieczeństwo podróży. Ostatecznie znaleziono maszynę zastępczą, B757, a Donald Trump odleciał do Szwajcarii z dwugodzinnym opóźnieniem. Do Davos dotarł o trzy godziny później, niż planowano. Mniejszy Boeing jest zazwyczaj używany do podróży wiceprezydenta. To leciwa maszyna, która skończyła 34 lata.

Nie był to pierwszy przypadek, kiedy flota prezydenta USA zawodzi. Oba samoloty, którymi przemieszczają się nie tylko sam Donald Trump, ale i wiceprezydent, ich żony, sekretarz stanu i inni najwyżsi rangą przedstawiciele administracji USA są leciwe. Rok temu sekretarz stanu, Marco Rubio też nie doleciał o czasie na spotkanie, bo w Boeingu po starcie pękła szyba. A w październiku sekretarz wojny, Pete Hegseth awaryjnie lądował w Wielkiej Brytanii, bo popsuły się wycieraczki.

Oficjalne samoloty administracji amerykańskiej były już wyeksploatowane za I kadencji Donalda Trumpa, który wtedy polecił Pentagonowi wydać 3,9 mld dol. na kupno dwóch B747-8 , które miały zastąpić dotychczas używane Air Force One. Dostawa była zaplanowana początkowo na 2024 rok, później przesunięto ją na 2027. Według informacji z grudnia 2025 pierwszy nowy Air Force One może pojawić się dopiero w połowie 2028 roku.

Starcie Zełenskiego z Orbanem

Zaczęło się od tego, że prezydent Ukrainy w swoim emocjonalnym przemówieniu personalnie zaatakował premiera Węgier, mówiąc o „Wiktorach żyjących za europejskie pieniądze i usiłujących sprzedać Europę, którym należy się pacnięcie w potylicę”. Na reakcję Wiktora Orbana nie trzeba było długo czekać. W mediach społecznościowych określił się jako „wolny człowiek”, który służy narodowi węgierskiemu. Natomiast Zełenskiego nazwał „człowiekiem w desperackiej sytuacji, który przez czwarty rok z rzędu nie jest w stanie, bądź nie chce zakończyć wojny”. Dla przypomnienia: tegoroczna edycja WEF została zatytułowana „Duch dialogu”.

Hakerzy zakpili z Amerykanów

Samo wystąpienie Donalda Trumpa, kiedy już ostatecznie dotarł do Davos, odbyło się w USA House mieszczącym się w opuszczonym kościele naprzeciwko głównego budynku Światowego Forum Ekonomicznego. Na dzień przed planowaną imprezą hakerzy wdarli się na stronę Domu Ameryki i zaczęli sprzedawać bilety „pozwalające na udział w wystąpieniu prezydenta” i zobaczeniu go na żywo. Organizatorzy szybko się zorientowali i ostrzegli, że doszło do oszustwa, a lipne bilety nie będą honorowane.

„Zwrócono nam uwagę, że w tym roku ponownie zewnętrzne firmy sprzedają »dostęp VIP do USA House« i innych obiektów Stromback Global w Davos. Liczba zapytań przychodzących w tym roku sugeruje, że te fałszywe przepustki VIP mogą być najszybciej sprzedającą się fikcją na temat Davos od czasów  »Czarodziejskiej góry« Thomasa Manna” – czytamy we wpisie. Dodano do niego ubolewania z powodu zaistniałej sytuacji.