Teza 1: Rozdzielenie funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego jest gwarancją niezależności prokuratury.
Rozdzielenie obu funkcji oceniam co do zasady pozytywnie, jednak byłbym ostrożny z określaniem tego rozwiązania mianem „gwarancji” niezależności prokuratury. W prawie ustrojowym, szczególnie w warunkach silnej polaryzacji politycznej, formalne mechanizmy nie funkcjonują w próżni. Samo oddzielenie stanowisk nie eliminuje przecież politycznego kontekstu wyboru prokuratora generalnego ani potencjalnych nieformalnych mechanizmów oddziaływania na tę instytucję. Istotniejsze od deklarowanej niezależności są rzeczywiste zabezpieczenia przed instrumentalizacją prokuratury, przejrzystość procedur oraz praktyka ich stosowania. Możemy stworzyć bardzo przekonujący model law in the books, który niekoniecznie przełoży się na równie satysfakcjonujące law in action. O rzeczywistej wartości reformy przesądzi zatem nie tylko treść nowych przepisów, ale przede wszystkim sposób ich funkcjonowania, zwłaszcza w warunkach politycznego konfliktu.
Teza 2: Spłaszczenie struktury organizacyjnej prokuratury jest szansą na usprawnienie jej funkcjonowania
Z perspektywy ekonomicznej analizy prawa ograniczanie zbędnych szczebli organizacyjnych może być rozwiązaniem racjonalnym. Mniej rozbudowana hierarchia to potencjalnie niższe koszty administracyjne, krótsze ścieżki decyzyjne i sprawniejszy przepływ informacji. Nie zakładałbym jednak automatycznie, że redukcja jednostek organizacyjnych przyniesie poprawę efektywności. Każda reorganizacja generuje bowiem koszty przejściowe, ryzyko utraty wypracowanych kompetencji oraz możliwość powstania nowych, nieformalnych struktur zależności. Konieczna jest również ocena wpływu zmian na dostępność prokuratury i sprawność prowadzonych postępowań. Kluczowe pozostaje pytanie o bilans rzeczywistych kosztów i korzyści, a nie wyłącznie liczbę szczebli w schemacie organizacyjnym. O sukcesie reformy świadczyć powinny mierzalne rezultaty jej funkcjonowania, nie zaś sama zmiana struktury instytucjonalnej.
Teza 3: Wprowadzenie jednolitego statusu prokuratorów wzmocni ich niezależności.
Teza 1: Polska powinna przyjąć ponadpartyjną Strategię Demograficzną 2050 w randze ustawy, określającą długoterminowe cele państwa niezależnie od zmian rządów.
Teza 2: Strategia demograficzna państwa powinna obejmować również reformę systemu emerytalnego, w tym możliwość stopniowego zrównania/podwyższenia wieku emerytalnego wraz z wydłużaniem długości życia.
Teza 3: Bez kompleksowej reformy prawa pracy, polityki migracyjnej i systemu ochrony zdrowia Polska nie będzie w stanie ograniczyć gospodarczych skutków kryzysu demograficznego.
Teza 1: Ujednolicenie terminu przedawnienia do trzech lat nie osłabi ochrony wierzycieli.
Choć samo skrócenie terminu przedawnienia formalnie osłabi pozycję wierzycieli – nie mam wątpliwości, że uporządkowanie (poprzez ujednolicenie przepisów) terminów jest potrzebne i przyczyni się do podniesienia pewności prawa oraz klarowności sytuacji prawnej.
Teza 2: Badania przedawnienia roszczenia z urzędu w każdej sprawie to dobre rozwiązanie.
Teza 3: Nowy model przedawnienia, oparty na chwili, w której wierzyciel dowiedział się lub mógł dowiedzieć się o roszczeniu, lepiej odpowiada współczesnym realiom.
Teza 1: Dziesięciokrotna podwyżka grzywien nie jest waloryzacją ich stawek, lecz drastycznym zaostrzeniem sankcji karnych
Zasadniczo nie jestem zwolennikiem tzw. liberalnej szkoły karania, skrajnie przewrażliwionej na punkcie wysokości kary, zwłaszcza dostrzegam zalety karania „po kieszeni”, czyli w sposób dotkliwy dla sprawcy i jego sytuacji majątkowej. Kluczowe jest jednak sprawne wymierzenie kary oraz skuteczne jej wyegzekwowanie – a to właśnie tu identyfikuję najpoważniejszy problem polskiego wymiaru sprawiedliwości. I mam poczucie, że proponowane zmiany niewiele w tym zakresie pomogą.
Teza 2: Państwo chce podnieść wysokość grzywien, ale nie poprawia ich egzekucji. Problemem nie jest wysokość grzywien, lecz ich ściągalność
Teza 3: Znaczące podwyższenie grzywien zwiększy liczbę osób trafiających do więzień, bo w skrajnych przypadkach skazani nie będą płacić i sądy będą zmuszone stosować zastępczą karę pozbawienia wolności.
Dostrzegam takie ryzyko. W przypadku stanowienia prawa sprawdza się przysłowie, że „dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane” — czasem projektodawca trafnie identyfikuje problem społeczny lub gospodarczy, ma pozytywne intencje, ale koncepcja jego rozwiązania jest nieadekwatna, przesadna, nieoptymalna lub nieproporcjonalna. Efektem tej sytuacji jest stan, w którym nie tylko nie odnotowujemy poprawy, ale ogół negatywnych skutków (kosztów) wynikających z regulacji przekracza zyski.
Teza 1: Aferze Zondacrypto można było przeciwdziałać opierając się na obecnych narzędziach i przepisach bez czekania na ustawę o kryptowalutach.
Teza 2: Przypadek Zondacrypto to kolejny sygnał systemowej nieskuteczności państwa — obok spraw takich jak Getin Bank czy Amber Gold — w zakresie ochrony obywateli przed nadużyciami na rynku finansowym.
Uważam, że teza jest źle postawiona. Fakt, że zdarzają się niewypały biznesowe, plajty, bankructwa, a także nadużycia, oszustwa itp., nie powoduje jeszcze, że „państwo zawiodło”. Państwo nie jest od tego, by wszystkiego pilnować, nadzorować, reagować, zwłaszcza jeśli chodzi o obrót prywatnoprawny (również relacje pomiędzy osobami fizycznymi), rynek itp. I nie jest to tylko mój pogląd, ale efekt (racjonalnego, moim zdaniem) konstytucyjnego modelu gospodarczego, czyli tzw. ustroju społecznej gospodarki rynkowej. W świetle tej koncepcji państwo interweniuje rzadziej niż częściej, reakcja musi być proporcjonalna, uzasadniona i raczej następcza niż prewencyjna. Model społecznej gospodarki rynkowej to po prostu jedna z wersji liberalnego (kapitalistycznego) systemu ekonomicznego, na którym oczywiste i wkalkulowane jest ryzyko, prywatna inicjatywa, zysk oraz strata. Jeśli w tym przypadku (czego nie wiem) doszło do naruszeń prawa, np. przestępstwa, reakcja jest konieczna, ale nie znaczy to, że władza publiczna ma legislacyjnie regulować wszystko, administracyjnie nadzorować, zakazywać itp.
Teza 3: Nadzór nad rynkiem kryptowalut powinna sprawować Komisja Nadzoru Finansowego, czego chce rząd, a przeciwko czemu protestuje sama branża kryptowalut.