Książkę Pawła Sołtysa czyta się z przyjemnością. Można na raz, można na wyrywki, można wypisywać co piękniejsze zdania.
„Urodziny” to postmodernistyczna powieść z wieloma odniesieniami do Czechowa. Zgrabna historia, ale pozostawia niedosyt.
Masz aktywną subskrypcję? Zaloguj się lub wypróbuj za darmo wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas