Teza 1: Polska powinna przyjąć ponadpartyjną Strategię Demograficzną 2050 w randze ustawy, określającą długoterminowe cele państwa niezależnie od zmian rządów.
Teza 2: Strategia demograficzna państwa powinna obejmować również reformę systemu emerytalnego, w tym możliwość stopniowego zrównania/podwyższenia wieku emerytalnego wraz z wydłużaniem długości życia.
Teza 3: Bez kompleksowej reformy prawa pracy, polityki migracyjnej i systemu ochrony zdrowia Polska nie będzie w stanie ograniczyć gospodarczych skutków kryzysu demograficznego.
Teza 1: Ujednolicenie terminu przedawnienia do trzech lat nie osłabi ochrony wierzycieli.
Każde skrócenie okresu przedawnienia osłabia ochronę wierzycieli. Polski system prawa w praktyce charakteryzuje się ,,nadochroną" dłużnika. Projektowana ,,rewolucja" tylko tę ,,nadochronę" powiększa.
Teza 2: Badania przedawnienia roszczenia z urzędu w każdej sprawie to dobre rozwiązanie.
Nie jest to dobre rozwiązanie. Zasadą powinno być, iż przedawnienie powinno być badane na zarzut, przy czym wykazanie tego zarzutu w całości powinno obciążać dłużnika. Istniejące obecnie wyjątki od tej zasady są wystarczające.
Teza 3: Nowy model przedawnienia, oparty na chwili, w której wierzyciel dowiedział się lub mógł dowiedzieć się o roszczeniu, lepiej odpowiada współczesnym realiom.
Obecne zasady są wystarczające i mają tę zaletę że są przedmiotem bogatej wykładni sądowej.
Teza 1: Dziesięciokrotna podwyżka grzywien nie jest waloryzacją ich stawek, lecz drastycznym zaostrzeniem sankcji karnych
Oczywiście, że nie jest to żadna waloryzacja, ale zaostrzenie finansowych sankcji karnych. Pytanie jest inne. Czy w obecnej dobie w przypadku niektórych kategorii przestępstw nie powinno się po prostu pójść w kierunku jednoznacznego preferowania sankcji finansowych łącznie z ich podwyższeniem i bez udawania, że jest to jakaś „waloryzacja”?
Teza 2: Państwo chce podnieść wysokość grzywien, ale nie poprawia ich egzekucji. Problemem nie jest wysokość grzywien, lecz ich ściągalność
Zgadzam się z tezą, że państwo nie poprawia egzekucji i ściągalności grzywien. Propozycji podwyższenia wysokości grzywien powinny towarzyszyć odpowiednie propozycje co do zwiększenia ich ściągalności. Natomiast wysokość stawki to problem osobny. Obiektywnie jest ona zbyt niska, ale rządowa propozycja oczywiście idzie za daleko.
Teza 3: Znaczące podwyższenie grzywien zwiększy liczbę osób trafiających do więzień, bo w skrajnych przypadkach skazani nie będą płacić i sądy będą zmuszone stosować zastępczą karę pozbawienia wolności.
Chodzi więc o to, żeby podwyżka (która moim zdaniem jest nieuchronna) była rozsądna. Grzywna to przecież co do zasady „kara wolnościowa”, która dla skazanego ma być właśnie szansą uniknięcia więzienia
Teza 1: Aferze Zondacrypto można było przeciwdziałać opierając się na obecnych narzędziach i przepisach bez czekania na ustawę o kryptowalutach.
Oszustwa i przestępstwa finansowe są tak stare jak świat finansjery. Zmienne w czasie są jedynie narzędzia, przy użyciu których te przestępstwa są popełniane. Jednak zawsze, kiedy występuje zamiar oszustwa, a następnie skutek tego zamiaru, to obowiązujące od dawna przepisy prawa karnego typizujące poszczególne czyny zabronione nie tylko pozwalają, ale wręcz zobowiązują poszczególne organy państwa do niezwłocznego i zdecydowanego działania. Kryptowaluty i ich różnoraki obrót funkcjonują od wielu lat. Według szacunkowych danych podobno aż 3 mln Polaków ma posiadać tego typu aktywa. Jest to zatem społecznie i majątkowo bardzo duża skala. Pytanie, jakie przy takiej skali samo się nasuwa, dotyczy tego, ilu w Polsce mamy przeszkolonych funkcjonariuszy służb, prokuratorów i sędziów, którzy na tej branży i jej praktykach znają się co najmniej tak dobrze jak jej profesjonalni uczestnicy i gracze? To są zapewne dane bardzo tajne, ale myślę, że jest ich bardzo niewielu. I to jest istota problemu, ponieważ przeciwdziałanie jest możliwe i skuteczne wtedy, kiedy ma się doskonale przygotowane zespoły fachowców, którzy przy wykorzystaniu dostępnych państwu środków operacyjnych oraz ponadprzeciętnej wiedzy własnej na temat danej branży mogą rzeczywiście chronić obywateli przed nadużyciami. Wszyscy politycy (a szczególnie tacy, którzy odwołują się do kategorii „nowoczesności” i „wolnego rynku”) powinni się skupić na kształceniu, formowaniu i wyposażeniu takich profesjonalnych branżowych zespołów. Koszt takich działań zawsze będzie niższy niż koszty różnorakich „afer”.
Teza 2: Przypadek Zondacrypto to kolejny sygnał systemowej nieskuteczności państwa — obok spraw takich jak Getin Bank czy Amber Gold — w zakresie ochrony obywateli przed nadużyciami na rynku finansowym.
Twierdzenie o „systemowej nieskuteczności państwa” to nic innego jak próba „usprawiedliwiania” czy „wybielania” tych polityków i funkcjonariuszy publicznych, którzy odpowiednich działań w odpowiednim czasie albo w ogóle nie podjęli, albo podjęli je zbyt późno. Skuteczność państwa, także w tej dziedzinie, zależy od jakości polityków sprawujących władzę oraz wyspecjalizowanych służb i funkcjonariuszy publicznych, którzy są zobowiązani do zbierania i analizy danych i informacji oraz podejmowania odpowiednich działań. W przypadku każdej z tych spraw dosyć łatwo można odkodować, kto w danym momencie sprawował władzę i mógł podjąć odpowiednie działania oraz co w tych sprawach (i kiedy) zostało zrobione, a co zostało zaniechane lub zbagatelizowane. Jeżeli w tym zakresie odwoływać się do „systemu”, to moim zdaniem występuje systemowy brak wyciągania wniosków z takich spraw czy „afer”.
Teza 3: Nadzór nad rynkiem kryptowalut powinna sprawować Komisja Nadzoru Finansowego, czego chce rząd, a przeciwko czemu protestuje sama branża kryptowalut.
Jeżeli ok. 3 mln Polaków posiada kryptowaluty oraz w mniejszym lub większym stopniu uczestniczy w obrocie nimi, to nasze państwo musi posiadać wyspecjalizowaną jednostkę (organ), która skutecznie będzie się tą branżą zajmować (z pozyskiwaniem i analizowaniem wszystkich istotnych informacji i danych włącznie). W związku z tym jest sprawą drugorzędną, czy będzie to KNF czy inny organ, chociaż z uwagi na specyfikę zarówno samych kryptowalut, jak i obrotu nimi, uważam, że powinien to być odrębny wyspecjalizowany podmiot, składający się z najwybitniejszych w tej dziedzinie fachowców. Jeżeli takich fachowców jest za mało, to państwo powinno niezwłocznie podjąć działania, żeby ich pozyskać i wyszkolić.
Teza 1: Kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego pogłębia się i jedynym wyjściem z patowej sytuacji jest tzw. reset konstytucyjny, czyli wyzerowanie obecnego TK i wybranie jego składu od nowa.
Zaznaczyłem odpowiedź twierdzącą, przy założeniu, że postulat tzw. „resetu konstytucyjnego”, w aspekcie Trybunału Konstytucyjnego, wszyscy rozumiemy jako gruntowną w tym zakresie zmianę obowiązującej Konstytucji RP, gdzie dopiero efektem tej zmiany będzie wybór nowego składu TK i to właśnie według nowych, konstytucyjnych zasad. Doświadczenia ubiegłych dziesięcioleci powodują, że do rangi konstytucyjnych zasad funkcjonowania TK należy moim zdaniem, w ramach tzw. „resetu”, równocześnie podnieść i przyjąć:
1) konstytucyjną zasadę obowiązywania wyroków TK z dniem ich wydania;
2) konstytucyjny bezwzględny zakaz kandydowania do TK przez osoby które kiedykolwiek były członkami jakiejkolwiek partii politycznej, pełniły wysokie funkcje w administracji rządowej ( od dyrektora departamentu wzwyż) , były posłami lub senatorami , pełniły wysokie funkcje w Kancelarii Sejmu, Senatu czy Prezydenta RP;
3) konstytucyjny bezwzględny zakaz podejmowania lub prowadzenia przez sędziego TK jakiejkolwiek pracy czy działalności poza orzekaniem w TK w okresie sprawowania funkcji sędziego TK gdzie skutkiem naruszenia takiego zakazu będzie złożenie urzędu sędziego TK ;
4) konstytucyjny bezwzględny zakaz publicznego komentowania przez sędziego TK oraz sędziego TK w stanie spoczynku, wyroków TK , gdzie skutkiem naruszenia takiego zakazu będzie złożenie urzędu Sędziego TK;
5) konstytucyjną zasadę, że osoba wybrana na sędziego TK obejmuje urząd sędziego TK z chwilą złożenia ślubowania wobec organu/ podmiotu przez który została wybrana ;
6) konstytucyjną zasadę ochrony statusu sędziego TK oraz orzecznictwa TK poprzez wprowadzenie bezwzględnego zakazu publicznego negowania statusu sędziego TK lub publicznego negowania ważności wyroku TK gdzie skutki i sankcje naruszenia takich nakazów określone zostaną w ustawie.
Jeżeli do przepisów Konstytucji RP dotyczących TK nie zostaną wprowadzone powyższe zasady i zakazy i nie nada im się rangi zasad i zakazów konstytucyjnych , to sama zmiana składu TK niczego nie zmieni a kolejne ,, kryzysy” nadal będą ,,wybuchały” czy ,, pogłębiały się” wraz ze zmianami władzy ( rządowej większości parlamentarnej).
Teza 2: Sędziowie TK powinni być wybierani w Sejmie większością kwalifikowaną (np. 3/5), co wymusi podejmowanie decyzji ponad partyjnymi podziałami.
W tym przypadku również zaznaczyłem odpowiedź twierdzącą, ponieważ uważam, że co do zasady w Sejmie sędziowie TK powinni być wybierani większością kwalifikowaną (moim zdaniem ta większość powinna wynosić 2/3 ogólnej liczby posłów). Nie wyczerpuje to jednak całości „wyborczego” zagadnienia, ponieważ w ramach „resetu konstytucyjnego” bezwzględnie należy zapobiec sytuacji, kiedy takiej większości nie udaje się w Sejmie uzyskać. Dlatego, odnośnie wyboru sędziego TK, należy wprowadzić konstytucyjne zasady, wedle których Sejm ma 30 dni na wybór sędziego TK ww. kwalifikowaną większością głosów. Jeżeli w tym terminie Sejm takiego wyboru nie dokona, to prawo wyboru sędziego TK przechodzi na Senat, który także ma 30 dni na jego dokonanie i to taką samą kwalifikowaną większością wynoszącą 2/3 ogólnej liczby senatorów. W sytuacji, kiedy Senat również w tym terminie nie dokona wyboru, prawo wyboru sędziego TK przechodzi na Prezydenta RP. Powyższe „zasady wyborcze”, dotyczące wyboru sędziego TK, powinny zostać wprowadzone do Konstytucji RP, co spowoduje, że z jednej strony bez zmiany Konstytucji nie będzie można ich zmienić, a z drugiej strony zapewni, że wybór sędziego TK nastąpi kwalifikowaną większością jednej z dwóch izb parlamentu albo przez podmiot o najsilniejszym indywidualnym mandacie, tj. przez Prezydenta RP.