Zegarki Omega Speedmaster kojarzą się przede wszystkim z eksploracją kosmosu, w szczególności – z misjami Apollo i podbojem Księżyca. To jednak marka na tyle mocna, że pojawia się też w innych odsłonach. Najnowszą poznaliśmy na sto dni przed rozpoczęciem zimowych igrzysk olimpijskich we Włoszech – wszak Omega to od wielu dekad oficjalny chronometrażysta olimpijski. Tę rolę szwajcarski producent zegarków pełni nieprzerwanie od 1932 roku, wykorzystując technologie precyzyjnego pomiaru czasu. „Zimowy” debiut Omegi przypadł na igrzyska olimpijskie Garmisch-Partenkirchen w 1936 roku, we Włoszech szwajcarska marka będzie mierzyć czas w 8 sportach, w tym po raz pierwszy w zmaganiach skialpinistów, bo ta dyscyplina debiutuje na igrzyskach.  

Omega Speedmaster 38 mm Milano-Cortina

Ze względu na związki z igrzyskami i status oficjalnego chronometrażysty, Omega od lat przedstawia specjalne zegarki „olimpijskie”. Rok przed igrzyskami, zimą tego roku, pojawił się model Seamaster 37 mm Milano-Cortina z kopertą z 18-karatowego złota. Teraz dostaliśmy kolejny kolekcjonerski produkt – Omega Speedmaster 38 mm Milano-Cortina.

Czytaj więcej

Omega Seamaster 37 mm Milano Cortina 2026: czas zimowy

Każdy miłośnik zegarków w mig rozpozna tu Speedmastera, ale bardziej dociekliwi dostrzegą różnice. Uwagę zwraca przede wszystkim koperta o mniejszej średnicy. Powstał model uniseksowy, który sprawdzi się i na męskim, i kobiecym nadgarstku. Ozdobą „olimpijskiego” Speedmastera jest też unikatowa tarcza. Jej zdobienie obfituje w nawiązania do sportów zimowych, a także – do zbliżających się zimowych igrzysk olimpijskich. Lakierowaną powierzchnię tarczy pokrywa jasnoniebieski wzór, który nawiązuje do motywów „rzeźbionych” przez mróz na szkle.

Foto: Materiały prasowe

W tarczę bardzo dyskretnie wpisano symbol stanowiący odwołanie do stylizowanej cyfry 2 w logotypie igrzysk Milano-Cortina 2026. Jest wreszcie motyw, który bez trudu rozpoznają narciarze i snowboardziści – tarczki ozdobiono wzorem, który nawiązuje do charakterystycznego „sztruksu” na stokach.

Całość obejmuje pierścień z granatową ceramiczną wkładką bezela, nawiązującą kolorem do wskazówek, indeksów czy logotypu na tarczy. Wyjątkiem jest wskazówka sekundowa – w tym przypadku zastosowano gradient, który też można odczytać jako nawiązanie do sezonu zimowego.

Foto: Materiały prasowe

Kolekcjonerskim „smaczkiem” jest detal, który pojawia się na datowniku – każdego 26. dnia miesiąca, w okienku można zobaczyć datę zapisaną czcionką wykorzystaną w logotypie igrzysk w 2026 roku. 

Pełny dekiel ozdobiono bardzo obficie – jest logo igrzysk Milano-Cortina 2026 i koła olimpijskie. Pod deklem pracuje mechanizm oznaczony  symbolem 3330, to werk z automatycznym naciągiem, rezerwą chodu wynoszącą ok. 52 godzin i certyfikatem chronometru potwierdzającym precyzję pomiaru czasu.

Foto: Materiały prasowe

Zegarki, na stalowej bransolecie, oferowane są w kolekcjonerskich śnieżnobiałych pudełkach, na których nie zabrakło motywów olimpijskich. Warto dodać, że model Speedmaster 38 mm Milano-Cortina nie będzie objęty limitacją.