Moda na wszelkiego rodzaju platformy cyfrowe, takie jak HBO, Netflix itp., trwa w najlepsze, ale wciąż się przed nią bronię. Muszę jednak przyznać, że serial „Breaking Bad" bardzo mi się spodobał. Podobnie jak „Dexter". To dwie świetne produkcje godne polecenia. W obydwu przypadkach zaintrygowała mnie fabuła i się nie zawiodłem. Dosłownie pochłonąłem te seriale.
Z naszego podwórka bardzo dobre wrażenie zrobił na mnie film Macieja Kawulskiego „Jak zostałem gangsterem. Historia prawdziwa". Fenomenalna gra aktorska – dobrym posunięciem było postawienie na mniej znanych aktorów. W moich oczach szczególnie wyróżnił się Tomasz Włosok. Sposób, w jaki zagrał uzależnienie od narkotyków, jest niesamowity. Były momenty, że aż się zastanawiałem, czy on faktycznie grał trzeźwy.
Nie można również zapomnieć o polskich serialach kryminalnych, takich jak „Glina" czy „Pitbull". Mimo upływu lat wciąż są interesujące.
Jeśli chodzi o pisanie i inspiracje twórcze, to każda moja nowa książka to mój własny pomysł. Staram się nie inspirować innymi pisarzami, co nie znaczy, że nie mam kilku ulubionych, po których zawsze sięgam. Z całą pewnością do tego grona należą Graham Masterton i jego horrory oraz Stephen King.
Moja ostatnia książka zatytułowana „Łowca" to opowieść o zemście dokonywanej przez ojca, którego syna skrzywdził pedofil. Mężczyzna postanowił wymierzyć sprawiedliwość na własną rękę, przez co trafił do więzienia. Po wyjściu na wolność dochodzi do niego, że pedofile są wciąż bezkarni, i postanawia kolejny raz wcielić się w rolę kata.
Moim najnowszym odkryciem jest Michał Śmielak, którego bardzo cenię. W jego książkach jest dużo humoru oraz dowcipu, który przypadł mi do gustu. Łączy to umiejętnie z faktami historycznymi, tworząc spójną całość.
W kwestii muzyki: dawniej zasłuchiwałem się w mocniejszych, rockowych klimatach, czyli oczywiście w Guns N' Roses, a jeśli chodzi o heavy metal, to bez dwóch zdań królował u mnie Iron Maiden.
Jedni pisarze pracują w ciszy, inni włączają specyficzną muzykę, a ja zawsze odpalam telewizor. Bo dla mnie podczas pracy zawsze musi coś błyszczeć, grać, migotać. W przeciwnym razie nie potrafię się skupić.
Piotr Kościelny
Zadebiutował w 2017 r. powieścią „Zakon". Jest autorem takich książek, jak „Zwierz" czy „Zaginiona", a jego najnowsza powieść „Łowca" ukazała się w lipcu 2021 r.