Local content powinien stać się elementem strategii i bezpieczeństwa naszego kraju. Wymusza to zmieniający się wokół nas świat. Jako dwudziesta gospodarka świata mamy na tyle kompetencji, że powinniśmy wspierać takie rozwiązania. Co powinno się zmienić? Przede wszystkim powinniśmy zmienić nasze podejście do tego zagadnienia. Przepisy, które regulują konkretne działy, branże i obszary powinny brać ten aspekt pod uwagę. Jest to nieodzowne chociażby przy ocenie skutków regulacji. Przy projektowaniu konkretnego rozwiązania powinno się badać, jak wpłynie ono na local content. 

Reprezentuję branżę lotniczą, która jest mocno regulowana zarówno na poziomie krajowym, jak i międzynarodowym. A my, operatorzy lotnisk mamy świadomość, że pracujemy na infrastrukturze krytycznej. Ze względów ekonomicznych, jak i tych związanych z bezpieczeństwem, mamy obowiązek zapewnienia sprawnego funkcjonowania tej infrastruktury. Dlatego z uwagi na odporność państwa polskiego musimy zadbać, aby local content był odpowiednio ulokowany oraz aby promować rozwiązania, które nasz rynek już oferuje.

Rozszerzając tę perspektywę, warto podkreślić, że local content to nie tylko kwestia patriotyzmu gospodarczego, lecz przede wszystkim budowania odporności łańcuchów dostaw, skracania czasu reakcji w sytuacjach kryzysowych oraz wzmacniania kompetencji krajowych firm. W praktyce oznacza to konieczność tworzenia regulacji, które nie tylko dopuszczają, ale wręcz premiują wykorzystanie krajowych zasobów – technologicznych, produkcyjnych i usługowych, wszędzie tam, gdzie jest to możliwe i racjonalne ekonomicznie. W dobie rosnącej niepewności geopolitycznej i zaburzeń globalnych łańcuchów dostaw, posiadanie silnego zaplecza krajowego staje się jednym z kluczowych elementów stabilności gospodarczej.

Zmiana powinna objąć również sposób myślenia administracji publicznej i instytucji odpowiedzialnych za inwestycje infrastrukturalne. Local content musi stać się jednym z kryteriów oceny projektów, a nie dodatkiem rozpatrywanym na końcu procesu. Oznacza to konieczność wprowadzenia jasnych wytycznych, które pozwolą oceniać nie tylko koszt i efektywność inwestycji, ale także ich wpływ na rozwój krajowych kompetencji i technologii. Wymaga to także większej współpracy między państwem a biznesem, aby identyfikować obszary, w których polskie firmy mogą realnie konkurować, oraz te, w których potrzebne są inwestycje w rozwój kompetencji.

Warto również pamiętać, że local content to nie tylko produkcja czy usługi, ale także rozwój wiedzy, badań i innowacji. W wielu sektorach – w tym w lotnictwie – dostęp do lokalnych rozwiązań technologicznych może decydować o tempie modernizacji infrastruktury oraz o zdolności do reagowania na nowe wyzwania. Dlatego tak ważne jest, aby państwo wspierało projekty badawczo‑rozwojowe, które wzmacniają krajowy potencjał i tworzą przestrzeń do powstawania nowych, konkurencyjnych produktów. Nie możemy również zapominać o odpowiednim kształceniu kadr – dlatego, jako Polskie Porty Lotnicze chętnie angażujemy się w projekty edukacyjne.

Czytaj więcej

Paszkiewicz, KGHM: Local content jest strategicznie korzystny

Uważam, że kluczowe jest budowanie świadomości, że local content nie oznacza zamykania się na świat, lecz mądre równoważenie interesów. W branżach strategicznych, takich jak lotnictwo, energetyka czy telekomunikacja, dostęp do lokalnych dostawców i technologii staje się jednym z filarów bezpieczeństwa państwa. Dlatego już teraz powinniśmy tworzyć warunki, które pozwolą polskim przedsiębiorstwom rozwijać się, skalować działalność i stawać się naturalnym wyborem w projektach o znaczeniu strategicznym.