Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie główne tematy poruszył Emmanuel Macron podczas swojego przemówienia w Davos?
  • Co prezydent Francji uważa za kluczowe wyzwania dla Europy w kontekście globalnym?
  • Dlaczego Emmanuel Macron postuluje zniesienie ceł między Unią Europejską a USA?
  • Jakie reformy gospodarcze i inwestycyjne proponuje Emmanuel Macron dla wzmocnienia Europy?

- Wyraźnie zbliżamy się do czasów niestabilności i nierównowag. Dotyczy to zarówno perspektywy bezpieczeństwa, jak i gospodarczej – mówił podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos Emmanuel Macron, prezydent Francji. Przypominał, że w 2024 r. toczyło się na świecie około 60 wojen. Dodał, że jest nie do przyjęcia, gdy konkurencja z USA ma na celu podporządkowanie Europy, zwłaszcza gdy jest wykorzystywana jako dźwignia do uzyskania terytorium (odnosząc się do sporu o Grenlandię).

Jego zdaniem,  odpowiedzią na te wyzwania powinno być wzmocnienie współpracy oraz "budowanie nowego podejścia" i zwłaszcza w Europie - "budowanie większej suwerenności gospodarczej". W tej kwestii jest jednak bardzo wiele do zrobienia. Macron zaapelował więc o większe inwestycje w obszary, gdzie odbywa się innowacja, takie jak sztuczna inteligencja i czysta energia. Zwrócił tez uwagę, że wspólny budżet Unii Europejskiej nie jest wystarczająco duży, by pomóc Europie konkurować w tych kluczowych sektorach. Ponadto Unii brakuje wystarczających prywatnych inwestycji.  - Europa ma oszczędności, więcej niż USA, ale duża ich część jest inwestowana w obligacje i akcje poza Europą - wskazał prezydent Francji.

Czytaj więcej

Scott Bessent, amerykański sekretarz skarbu: Mądry pieniądz stawia na Amerykę

Jak Macron chciałby rozwiązać spór USA z Unią Europejską?

- Wolimy szacunek dla praworządności od brutalności – stwierdził Macron w swoim wystąpieniu. Już po wygłoszeniu przemówienia, w trakcie sesji pytań i odpowiedzi, zadeklarował, że gotów byłby na reset handlowy między USA a Unią Europejską. - Chciałbym zlikwidować istniejące cła między USA a Europą, bo nie ma sensu mieć ceł między sojusznikami. Nie ma sensu grozić sojusznikom dodatkowymi cłami – powiedział prezydent Francji.

Wcześniej prezydent USA Donald Trump zagroził, że może nałożyć 200 proc. cło na francuskie wina i szampany w ramach odwetu za to, że Macron odmówił przystąpienia do tworzonej przez Trumpa Rady Pokoju, mającej zarządzać Strefą Gazy. 

Dodał, że szaloną rzeczą jest to, że UE może po raz pierwszy w swojej historii użyć mechanizmu antyprzymusowego (Anti-Coercion Instrument) – potężnego narzędzia, które pozwala UE nakładać karne środki ekonomiczne. - Czy możecie to sobie wyobrazić, to jest szaleństwo – powiedział Macron. Zadeklarował,  że żałuje, iż narzędzie antyprzymusowe znalazło się teraz na stole, ale to konsekwencja obecnej niestabilności.