Teza 1: Kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego pogłębia się i jedynym wyjściem z patowej sytuacji jest tzw. reset konstytucyjny, czyli wyzerowanie obecnego TK i wybranie jego składu od nowa.
To nie jest już czas na roztrząsanie, kto zawinił, pomimo że jedna strona na pewno ponosi większą winę. Dzisiaj każdy, kto kieruje się dobrem państwa, powinien zmierzać ku deeskalacji, nawet za cenę przebaczenia niektórym osobom, które są odpowiedzialne za obecny stan rzeczy.
Teza 2: Sędziowie TK powinni być wybierani w Sejmie większością kwalifikowaną (np. 3/5), co wymusi podejmowanie decyzji ponad partyjnymi podziałami.
To na pewno byłoby korzystne rozwiązanie, aczkolwiek przy instrumentalnym stosowaniu prawa taki przepis może zostać wykorzystany do zablokowania wyborów. Gdyby możliwe były szersze zmiany w Konstytucji, a politycy byliby gotowi ustąpić z części swoich prerogatyw, można byłoby pomyśleć o innych lepszych, bo apolitycznych mechanizmach, jak np. połączenie wyborów z losowaniem lub przyznanie pewnych uprawnień samorządom zawodów prawniczych. W obecnym stanie polskiej polityki jest to jednak w tej chwili mrzonka.
Teza 1: Potrzebne są przepisy zgodne z dyrektywą unijną, gwarantujące jednakowe wynagrodzenie mężczyzn i kobiet za jednakową pracę.
Zgadzam się, że trzeba wdrożyć dyrektywę unijną, natomiast sama dyrektywa mnie nie przekonuje.
Teza 2: Wartościowanie stanowisk pracy oraz sporządzanie sprawozdań dotyczących luki płacowej są konieczne, a związane z tym koszty jakie poniosą firmy mogą pomóc w ograniczaniu nierówności płacowych.
Teza o konieczności zmian w tym obszarze bazuje na przekonaniu o nieracjonalności działań przedsiębiorców. Przedsiębiorca, który będzie gorzej wynagradzał równorzędnych pracowników z uwagi na ich płeć, kolor skóry, wyznanie czy cokolwiek innego, działałby przeciwko swojemu interesowi. Ja natomiast nie zgadzam się z tezą, że przedsiębiorcy świadomie podejmują irracjonalne decyzje. Dodatkowo dyrektywa i jej wdrożenie są kolejnym przykładem na to, że na poziomie unijnym i krajowym mówi się o deregulacji, natomiast na mówieniu się kończy, bo prawodawca (unijny i krajowy) tylko dodaje nowe obowiązki pracodawcom.
Teza 1: Krajowy System e-Faktur, który wchodzi w życie 1 lutego 2026 r., jest potrzebny.
KSeF budzi kilka obaw. Pierwszą, prozaiczną, jest to, że ani sam system, ani przedsiębiorcy nie są przygotowani. Po drugie, będzie on stanowił znaczące obciążenie dla małych i średnich przedsiębiorstw, generując dla nich dodatkowe obowiązki i koszty. Kłóci się to z wcześniejszymi postulatami deregulacji, stanowiąc ich zaprzeczenie. Obaw jest jednak więcej. Gromadzenie tak potężnej bazy danych w rękach państwa budzi obawy o ochronę prywatności i tajemnicy przedsiębiorstwa. W końcu awaria systemu lub masowa kradzież danych stanowić będzie niebezpieczeństwo dla interesu państwowego.
Teza 2: Firmy i administracja nie są odpowiednio przygotowane do wdrożenia KSeF i należałoby przesunąć termin jego wejścia w życie.
Teza 1: Wakaty sędziowskie w Trybunale Konstytucyjnym powinny zostać niezwłocznie obsadzone
Nieobsadzenie wakatów sędziowskich przypomina nieco stare porzekadło "na złość babci, odmrożę sobie uszy". Jeżeli chcemy przywracać prawidłowe funkcjonowanie instytucji państwa, to należy wykorzystywać wszystkie nadarzające się ku temu okazje, a to jest jedna z nich. Jednocześnie brak wyboru nowych sędziów może budzić wątpliwości, co do szczerości intencji obecnej koalicji rządzącej. Prawidłowo funkcjonujący Trybunał Konstytucyjny jest bowiem instytucją hamującą każdą władzę, a więc dla każdej władzy niewygodną.
Teza 2: Potrzebne są zmiany sposób wyboru sędziów TK i odpolitycznienie tej procedury
Politycy stopniowo odkrywali, że Trybunał Konstytucyjny można sobie podporządkować. Najpierw czyniono to mniej lub bardziej finezyjnie, poprzez dobór osób cieszących się coraz mniejszym autorytetem, a przez to - coraz bardziej podatnych na wpływy. Oczywiście nie dotyczyło to wszystkich sędziów, ale z czasem coraz większej ich liczby. Ostatecznie nastąpił skok na Trybunał w wykonaniu rządów Prawa i Sprawiedliwości. Procedura wyboru powinna więc ulec zmianie, ale nie miejmy złudzeń - wymagałoby to większości konstytucyjnej i polityków, którzy w imię odpowiedzialności za państwo byliby gotowi ograniczyć swoje uprawnienia.
Teza : Cyfryzacja, zmiany organizacyjne i upowszechnienie pozasądowych metod rozwiązywania sporów rozwiążą większość problemów z niewydolnością sądów
Narzucanie pozasądowych metod rozwiązywania sporów kłóci się z samą ich ideą. Mediacja ma sens, jeżeli jest wyborem stron. W innym przypadku będzie wykorzystywana tylko do wydłużenia postępowań, a jedyną korzyścią będzie sztuczne polepszenie statystyk.
Sądy wymagają natomiast sprawnego zarządzania i w tym zakresie pomocą mogą być: cyfryzacja oraz zmiany organizacyjne, jednak wszystko zależy od szczegółów.