Państwo zawiodło w sprawie Zondacrypto. Eksperci: można było przeciwdziałać
Teza 1: Aferze Zondacrypto można było przeciwdziałać opierając się na obecnych narzędziach i przepisach bez czekania na ustawę o kryptowalutach.
Przyjęcie ustawy o kryptoaktywach pozwoliłoby na zdecydowanie bardziej skuteczny monitoring rynku i wychwytywanie nieprawidłowości w działalności podmiotów oferujących usługi klientom w porównaniu z sytuacją, kiedy — ze względu na brak polskiej ustawy — wszystkie podmioty aktywne na polskim rynku musiałyby uzyskać licencję w innych krajach UE i działać w Polsce na zasadzie transgranicznej, a żaden polski organ nie nadzorowałby ich. Niemniej jednak żadne przepisy — ani już obowiązujące, ani przyjęte w przyszłości — nie są w stanie w pełni skutecznie uniemożliwić działalności mającej charakter oszustwa, w tym powstawania piramid finansowych, wyprowadzania majątku z firm lub zawierania przez nie niekorzystnych umów. Dla przeciwdziałania takim praktykom kluczowe znaczenie ma prawidłowo działający wymiar sprawiedliwości, zapewniający skuteczne i dotkliwe karanie tego rodzaju przestępstw, a także zdolny do odzyskiwania przynajmniej części sprzeniewierzonych środków inwestorów.
Teza 2: Przypadek Zondacrypto to kolejny sygnał systemowej nieskuteczności państwa — obok spraw takich jak Getin Bank czy Amber Gold — w zakresie ochrony obywateli przed nadużyciami na rynku finansowym.
W sprawie Zondacrypto państwo zrobiło dużo, aby ostrzec klientów przed ryzykami. Już w roku 2018 firma, w którą się ona przekształciła, została wpisana na listę ostrzeżeń publicznych Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego. UKNF ostrzegał też później przed poważnymi ryzykami, jakie istnieją na rynku kryptoaktywów i jakie zmaterializowały się w przypadku Zondacrypto.
Teza 3: Nadzór nad rynkiem kryptowalut powinna sprawować Komisja Nadzoru Finansowego, czego chce rząd, a przeciwko czemu protestuje sama branża kryptowalut.
W polskim systemie nie ma innego podmiotu mającego odpowiednią wiedzę i kompetencje. Dlatego w każdym innym kraju UE nadzór nad rynkiem kryptowalut powierzony został odpowiednikom UKNF.