Teza 1: Kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego pogłębia się i jedynym wyjściem z patowej sytuacji jest tzw. reset konstytucyjny, czyli wyzerowanie obecnego TK i wybranie jego składu od nowa.
Reset Trybunału Konstytucyjnego jest równie dobrym pomysłem, co w praktyce mało osiągalnym. Lista grzechów wobec Trybunału jest bardzo długa i obciąża obie strony sporu politycznego, choć moim zdaniem w różnym stopniu. Wybór nadmiarowych sędziów, nieodebranie ślubowania od niektórych sędziów, zwłoka w wyborze sędziów, brak publikowania orzeczeń, obcięcie budżetu na wynagrodzenia itd. Poziom argumentów przedstawianych za danym rozstrzygnięciem politycznym co do Trybunału jest makabrycznie żenujący z prawnego punktu widzenia. Do tego dochodzi serwilizm polityczny samego Trybunału. Podstawą prawną takiego resetu powinna być zmieniona Konstytucja. Do tego potrzebny byłby konsensus co do ustawy wykonawczej. Konstytucja powinna wygasić mandaty wszystkich członków i jednocześnie ustalić wybór nowych. Powstaje pytanie, czy przy tej temperaturze sporu politycznego będzie możliwe powołanie konstytuanty, uchwalenie zmian w Konstytucji, wybranie kandydatów, na których będzie się musiał zgodzić 3/5 posłów? Co będzie, jeżeli Trybunał nie zostanie w ten sposób obsadzony? Czy przy okazji nie powinno się poprawić regulacji Konstytucji odnośnie do sposobów wyboru sędziów (obecnie Konstytucja stanowi, że sędziów Trybunału wybiera Sejm i sama nie przewiduje żadnej roli dla Prezydenta)? Wybór sędziów przez Sejm zawsze będzie wiązał się z upolitycznieniem tego wyboru. Nawet gdyby została wprowadzona zasada, że sędzią Trybunału nie może być osoba, która w ciągu ostatnich 100 lat była posłem, senatorem, członkiem partii politycznej. Trzeba byłoby przemyśleć być może inny sposób wyboru składu Trybunału – „mniej upolityczniony”. Poza tym, jeżeli zmieniać rozdział konstytucji zatytułowany „Sądy i Trybunały”, to powstaje pytanie, dlaczego nie osiągnąć konsensusu co do wymiaru sprawiedliwości. Do wyborów pozostało 1,5 roku. W nowym rozdaniu może się okazać, że nastąpi jakaś zmiana w układzie sił politycznych w Polsce. Powstaje zatem pytanie, czy reset powinien być przeprowadzony pomiędzy aktualnymi oponentami, czy powinno się uwzględnić być może przyszłych aktorów na scenie politycznej? Reset konstytucyjny jest potrzebny, ale obawiam się, że stanowi political fiction. Serce „za”. Rozum: „przeciw”.
Teza 2: Sędziowie TK powinni być wybierani w Sejmie większością kwalifikowaną (np. 3/5), co wymusi podejmowanie decyzji ponad partyjnymi podziałami.
Sejm zawsze upolityczni wybór. Dlaczego wybierać ma Sejm? Co jak przez cztery lata posłowie nie osiągną konsensusu?
Teza 1: Potrzebne są przepisy zgodne z dyrektywą unijną, gwarantujące jednakowe wynagrodzenie mężczyzn i kobiet za jednakową pracę.
Generalnie płeć powinna być neutralna z punktu widzenia zarobków za taką samą pracę. Niemniej są prace, których kobiety – z obiektywnych przyczyn – nie mogą wykonywać. Przykłady takich prac są wskazane w załączniku do rozporządzenia RM z dnia 3 kwietnia 2017 r. w sprawie wykazu prac uciążliwych, niebezpiecznych lub szkodliwych dla zdrowia dla kobiet w ciąży lub karmiących piersią. Nie jest zatem tak, że można wykonywać jednakową pracę bez względu na płeć. Likwidacja wszelkich różnic w wynagrodzeniu kobiet i mężczyzn nigdy nie będzie możliwa. Niekiedy kobieta może zarabiać mniej niż mężczyzna z uwagi na inne różnice niż płeć, np. ze względu na staż pracy (zakładowy, ogólny), uprawnienia zawodowe pomimo, że wykonywana praca jest formalnie taka sama.
Teza 2: Wartościowanie stanowisk pracy oraz sporządzanie sprawozdań dotyczących luki płacowej są konieczne, a związane z tym koszty jakie poniosą firmy mogą pomóc w ograniczaniu nierówności płacowych.
Ustawodawca zbyt ochoczo nakłada kolejne ciężary na przedsiębiorców. Co prawda dzięki odpowiednim komendom raporty będą – zapewne – w większości generowane przez powszechnie dostępne modele językowe AI, niemniej potrzeba czasu, aby wyposażyć AI w odpowiednie dane. Sprawozdania w mojej opinii powinny być fakultatywne. Sprawozdanie ma szansę stać się dokumentem, którego nikt nie będzie czytał.
Teza 1: Artykuł 212 (dot. zniesławienia) powinien wreszcie zniknąć z kodeksu karnego.
Możliwe jest dochodzenie ochrony dóbr osobistych na gruncie art. 23–24 k.c.
Teza 2: Artykuł 212 powinien pozostać w kodeksie karnym, ale należy zrezygnować z kary pozbawienia wolności, pozostawiając jedynie karę ograniczenia wolności lub grzywnę.
Jeżeli art. 212 k.k. ma pozostać w kodeksie – choć nie powinien – to absolutnie należy zrezygnować z kary pozbawienia wolności.
Teza 1: Krajowy System e-Faktur, który wchodzi w życie 1 lutego 2026 r., jest potrzebny.
KSeF to system, który bierze na siebie odpowiedzialność za fakturowanie w całej gospodarce. Nie wiem, czy jego centralizacja jest dobrym pomysłem. Wyłączenie tego systemu, jego awaria, wyciek danych, brak dostępu do systemu z uwagi na brak prądu… Polska jest w trakcie wojny w cyberprzestrzeni z innym państwem. Rozproszenie systemów fakturowania, w tym możliwość wystawiania faktur odręcznych, to elementy bezpieczeństwa. System uniemożliwia datowanie faktur na inny dzień niż dzień ich wystawienia. Czasami dane do wystawienia faktury spływają po dacie wystawienia. Były przypadki utraty płynności przy rozliczeniu kwartalnym, gdy ktoś nie pomyślał przy układzie faktur kosztowych VAT i przychodowych VAT. Dlaczego KSeF nie może być systemem wtórnie przetwarzającym faktury wystawione w dowolny sposób ?
Teza 2: Firmy i administracja nie są odpowiednio przygotowane do wdrożenia KSeF i należałoby przesunąć termin jego wejścia w życie.
Zakładam, że przedsiębiorcy się przygotują. Bardziej boję się o system i administrację. Czy system będzie płynnie działał w ostatnim dniu miesiąca o 23:50? Czy będzie dostępny 24/7, także w Bieszczadach? Czy w przyszłości będzie rozszerzony o wariant offline?
Teza 1: Obecny sztywny, ośmiogodzinny czas pracy jest optymalny i niepotrzebny jest nowy system czasu pracy.
Konstrukcja podstawowej normy czasu pracy składa się z kilku elementów:
1) nie może przekraczać 8 godzin na dobę i
2) przeciętnie 40 godzin,
3) w przeciętnie pięciodniowym tygodniu pracy
4) w przyjętym okresie rozliczeniowym nieprzekraczającym 4 miesięcy.
Kodeks pracy przewiduje szereg wyjątków od tych zasad. Nie oznacza, to że nie są potrzebne inne rozwiązania.
Teza 2: Polskie firmy nie są gotowe na czterodniowy tydzień pracy.
Skrócenie podstawowego czasu pracy nie spowoduje wzrostu efektywności pracy pracowników. To z kolei podwyższy koszty pracy. Dla sektora MiŚ ("polskie firmy" najczęściej reprezentują właśnie ten segment przedsiębiorców) taka zmiana może być problemem ekonomicznym.
Teza 3: Rządowy program pilotażowy, opłacany ze środków Funduszu Pracy, nie powinien skupiać się tylko na testowaniu krótszego tygodnia pracy w administracji publicznej z pominięciem przedsiębiorców.
Odpowiedź zależy od szczegółów programu pilotażowego.