Teza 1: Ujednolicenie terminu przedawnienia do trzech lat nie osłabi ochrony wierzycieli.
Skrócenie podstawowego terminu przedawnienia roszczeń do 3 lat w oczywisty sposób osłabi pozycję wierzycieli. Dotychczasowe 6 lat – jako podstawowego terminu przedawnienia roszczeń – to dużo więcej niż trzy. Okres 3 lat na złożenie pozwu musi być też skonfrontowany z przeciętnym czasem rozpoznawania sprawy cywilnej w Polsce. Skrócenie okresu przedawnienia do 3 lat wymaga – jak się wydaje – odniesienia się do długości wykonywania planu spłaty w postępowaniu upadłościowym.
Teza 2: Badania przedawnienia roszczenia z urzędu w każdej sprawie to dobre rozwiązanie.
Zmianą systemową jest obowiązek uwzględniania zarzutu przedawnienia z urzędu. W istocie rzeczy zobowiązanie przedawnione przestaje być zobowiązaniem naturalnym w dotychczasowym rozumieniu tego pojęcia. Obecnie zarzut przedawnienia podniesiony przez stronę pozwaną mógł być oceniony jako nadużycie prawa podmiotowego w oparciu o tak zwaną teorię wewnętrzną (art. 5 k.c.). W wyjątkowych przypadkach otwierało to możliwość dochodzenia roszczeń nawet przedawnionych i zasądzania takich roszczeń przez sąd.
Teza 3: Nowy model przedawnienia, oparty na chwili, w której wierzyciel dowiedział się lub mógł dowiedzieć się o roszczeniu, lepiej odpowiada współczesnym realiom.
Wprowadzenie w istocie rzeczy dwóch terminów początkowych dla przedawnienia: a tempore scienti i a tempore facti skomplikuje system przedawnienia w Polsce.
Teza 1: Dziesięciokrotna podwyżka grzywien nie jest waloryzacją ich stawek, lecz drastycznym zaostrzeniem sankcji karnych
Z moich obserwacji – ale nie badań naukowych – być może przypadkowych, najbardziej bolesne są konsekwencje finansowe.
Teza 2: Państwo chce podnieść wysokość grzywien, ale nie poprawia ich egzekucji. Problemem nie jest wysokość grzywien, lecz ich ściągalność
Ściągalność grzywien to nie kwestia jakości przepisów. Zgodnie z art. 491 [21] ust. 2 Prawa upadłościowego kara grzywny nie podlega umorzeniu przez sąd w ramach oddłużenia w upadłości. Zatem grzywna może „zaboleć”, nawet jeżeli nie jest ściągalna.
Teza 3: Znaczące podwyższenie grzywien zwiększy liczbę osób trafiających do więzień, bo w skrajnych przypadkach skazani nie będą płacić i sądy będą zmuszone stosować zastępczą karę pozbawienia wolności.
Podwyższenie grzywien może przynieść taki efekt. Niemniej nie jest to dla mnie przyczyna aby ich nie podnosić.
Teza 1: Kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego pogłębia się i jedynym wyjściem z patowej sytuacji jest tzw. reset konstytucyjny, czyli wyzerowanie obecnego TK i wybranie jego składu od nowa.
Reset Trybunału Konstytucyjnego jest równie dobrym pomysłem, co w praktyce mało osiągalnym. Lista grzechów wobec Trybunału jest bardzo długa i obciąża obie strony sporu politycznego, choć moim zdaniem w różnym stopniu. Wybór nadmiarowych sędziów, nieodebranie ślubowania od niektórych sędziów, zwłoka w wyborze sędziów, brak publikowania orzeczeń, obcięcie budżetu na wynagrodzenia itd. Poziom argumentów przedstawianych za danym rozstrzygnięciem politycznym co do Trybunału jest makabrycznie żenujący z prawnego punktu widzenia. Do tego dochodzi serwilizm polityczny samego Trybunału. Podstawą prawną takiego resetu powinna być zmieniona Konstytucja. Do tego potrzebny byłby konsensus co do ustawy wykonawczej. Konstytucja powinna wygasić mandaty wszystkich członków i jednocześnie ustalić wybór nowych. Powstaje pytanie, czy przy tej temperaturze sporu politycznego będzie możliwe powołanie konstytuanty, uchwalenie zmian w Konstytucji, wybranie kandydatów, na których będzie się musiał zgodzić 3/5 posłów? Co będzie, jeżeli Trybunał nie zostanie w ten sposób obsadzony? Czy przy okazji nie powinno się poprawić regulacji Konstytucji odnośnie do sposobów wyboru sędziów (obecnie Konstytucja stanowi, że sędziów Trybunału wybiera Sejm i sama nie przewiduje żadnej roli dla Prezydenta)? Wybór sędziów przez Sejm zawsze będzie wiązał się z upolitycznieniem tego wyboru. Nawet gdyby została wprowadzona zasada, że sędzią Trybunału nie może być osoba, która w ciągu ostatnich 100 lat była posłem, senatorem, członkiem partii politycznej. Trzeba byłoby przemyśleć być może inny sposób wyboru składu Trybunału – „mniej upolityczniony”. Poza tym, jeżeli zmieniać rozdział konstytucji zatytułowany „Sądy i Trybunały”, to powstaje pytanie, dlaczego nie osiągnąć konsensusu co do wymiaru sprawiedliwości. Do wyborów pozostało 1,5 roku. W nowym rozdaniu może się okazać, że nastąpi jakaś zmiana w układzie sił politycznych w Polsce. Powstaje zatem pytanie, czy reset powinien być przeprowadzony pomiędzy aktualnymi oponentami, czy powinno się uwzględnić być może przyszłych aktorów na scenie politycznej? Reset konstytucyjny jest potrzebny, ale obawiam się, że stanowi political fiction. Serce „za”. Rozum: „przeciw”.
Teza 2: Sędziowie TK powinni być wybierani w Sejmie większością kwalifikowaną (np. 3/5), co wymusi podejmowanie decyzji ponad partyjnymi podziałami.
Sejm zawsze upolityczni wybór. Dlaczego wybierać ma Sejm? Co jak przez cztery lata posłowie nie osiągną konsensusu?
Teza 1: Potrzebne są przepisy zgodne z dyrektywą unijną, gwarantujące jednakowe wynagrodzenie mężczyzn i kobiet za jednakową pracę.
Generalnie płeć powinna być neutralna z punktu widzenia zarobków za taką samą pracę. Niemniej są prace, których kobiety – z obiektywnych przyczyn – nie mogą wykonywać. Przykłady takich prac są wskazane w załączniku do rozporządzenia RM z dnia 3 kwietnia 2017 r. w sprawie wykazu prac uciążliwych, niebezpiecznych lub szkodliwych dla zdrowia dla kobiet w ciąży lub karmiących piersią. Nie jest zatem tak, że można wykonywać jednakową pracę bez względu na płeć. Likwidacja wszelkich różnic w wynagrodzeniu kobiet i mężczyzn nigdy nie będzie możliwa. Niekiedy kobieta może zarabiać mniej niż mężczyzna z uwagi na inne różnice niż płeć, np. ze względu na staż pracy (zakładowy, ogólny), uprawnienia zawodowe pomimo, że wykonywana praca jest formalnie taka sama.
Teza 2: Wartościowanie stanowisk pracy oraz sporządzanie sprawozdań dotyczących luki płacowej są konieczne, a związane z tym koszty jakie poniosą firmy mogą pomóc w ograniczaniu nierówności płacowych.
Ustawodawca zbyt ochoczo nakłada kolejne ciężary na przedsiębiorców. Co prawda dzięki odpowiednim komendom raporty będą – zapewne – w większości generowane przez powszechnie dostępne modele językowe AI, niemniej potrzeba czasu, aby wyposażyć AI w odpowiednie dane. Sprawozdania w mojej opinii powinny być fakultatywne. Sprawozdanie ma szansę stać się dokumentem, którego nikt nie będzie czytał.
Teza 1: Artykuł 212 (dot. zniesławienia) powinien wreszcie zniknąć z kodeksu karnego.
Możliwe jest dochodzenie ochrony dóbr osobistych na gruncie art. 23–24 k.c.
Teza 2: Artykuł 212 powinien pozostać w kodeksie karnym, ale należy zrezygnować z kary pozbawienia wolności, pozostawiając jedynie karę ograniczenia wolności lub grzywnę.
Jeżeli art. 212 k.k. ma pozostać w kodeksie – choć nie powinien – to absolutnie należy zrezygnować z kary pozbawienia wolności.