Marek Ratajczak

Marek Ratajczak: Czy trzeba umoralnić człowieka ekonomicznego

Homo oeconomicus zaczął być prezentowany jako „bezduszna" i „agresywna" maszyna do kalkulowania kosztów i korzyści, działająca wedle zasady, że ekonomiczny cel, czyli maksymalizacja własnych korzyści, uświęca środki.

Marek Ratajczak: Czy potrzeba nowej definicji inwestycji

Bez względu na to, jak bardzo ekonomiści będą przekonywać, że więcej efektów da zwiększenie nakładów na edukację niż na niektóre inwestycje w infrastrukturze, pieniądze i tak zostaną skierowane na te drugie.

Ekonomia w czasie kryzysów i pandemii

Nie szukajmy odpowiedzi na pytanie, kim ekonomiści powinni być. Nie chodzi o to, byśmy byli keynesistami, tak jak to widziano 50 lat temu, czy instytucjonalistami. Nie ma jednej właściwej drogi do zrozumienia gospodarki i społeczeństwa.