Już przed meczem było wiadomo, że obie drużyny mają zapewniony awans do głównej części imprezy. Mistrzostwa świata są jednak tak skonstruowane, że trzeba tam „zabrać ze sobą” jak najwięcej punktów z pierwszej rundy za zwycięstwa, żeby liczyć się w walce o medale.

Właśnie to było stawką spotkania z Francuzkami, czyli rywalem najtrudniejszym z możliwych, mistrzyniami świata i wicemistrzyniami olimpijskimi.

Francja – Polska. Wysoka porażka piłkarek ręcznych 

Ta drużyna przechodzi wprawdzie przebudowę, brakuje w niej kilku doświadczonych zawodniczek, ale potencjał i tak ma ogromny. W dwóch pierwszych meczach Francuzki rzuciły rywalkom 90 bramek, same tracąc ledwie 39. Polki musiały wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności i mieć dodatkowo trochę szczęścia, żeby walczyć o zwycięstwo.

Czytaj więcej

Mistrzostwa świata piłkarek ręcznych. Ładne porażki już były

I rzeczywiście wyszły na parkiet z nastawieniem, że mistrzynie świata to w sumie nikt straszny i spróbują szczęściu pomóc. Pierwsze rzuciły bramkę, a potem pilnowały prowadzenia, grając uważnie w obronie i rozsądnie w ataku. Ważne było to, że nie spieszyły się z rozgrywaniem akcji, a każdą zagrywkę chciały wypieścić, żeby znaleźć dobrą pozycję. Piłka kilka razy trafiła do obrotowej Natalii Pankowskiej, skuteczna z drugiej linii była Monika Kobylińska, a na prawym skrzydle Magdalena Balsam.

W 17. minucie było 10:7 dla drużyny Arne Stenstada i trener Francuzek poprosił o czas. Zmienił ustawienie w obronie, a to, co powiedział drużynie, widocznie zmobilizowało jego zawodniczki, bo od tego czasu gra się zmieniła. Polki zaczęły mieć problemy w ataku, a same coraz łatwiej traciły bramki. Rzadko myliła się Pauletta Foppa, skuteczna była Lena Grandveau (nie pomyliła się ani razu) i Suzanne Wajoka.

Mistrzostwa świata piłkarek ręcznych. Z kim Polki zagrają w drugiej rundzie?

Do przerwy udawało się jeszcze utrzymać blisko rywalek, ale w drugiej połowie Polki chyba opadły z sił. Myliły się coraz częściej, a po przechwytach Francuzki wyprowadzały skuteczne kontry, których nie mogła zatrzymać Adrianna Płaczek. W trzecim, kolejnym meczu mistrzynie świata zdobyły ponad 40 bramek, imponując szybkością i skutecznością.

Czytaj więcej

Mistrzostwa świata piłkarek ręcznych. Wysokie zwycięstwo Polek na dobry początek

Teraz polska grupa łączy się z tą, w której grały współgospodynie Holenderki. Pozostałymi rywalkami Polek będą reprezentacje Austrii i Argentyny. O awans do ćwierćfinału będzie trudno, ale marzyć można.