Polska energetyka od lat jest w fazie transformacji. Jaką rolę odgrywa w niej EDP?

Jesteśmy aktywnym uczestnikiem tej zmiany od ponad 15 lat, od momentu uruchomienia farmy wiatrowej w Margoninie. Polska to jeden z kluczowych rynków w Europie - trudno wyobrazić sobie naszą obecność na kontynencie bez zaangażowania tutaj. Rozwijamy odnawialne źródła energii i konsekwentnie realizujemy cele klimatyczne, w tym neutralność klimatyczną do 2040 roku.

Reklama
Reklama

W debacie o energetyce często pojawia się pojęcie elastyczności systemu. Jakie miejsce mają w niej magazyny energii?

W polskich warunkach są absolutnie kluczowe. Nie mamy dużych możliwości rozwoju energetyki wodnej czy szczytowo-pompowej, dlatego magazyny - głównie chemiczne - są dziś podstawowym narzędziem bilansowania systemu. W skali przemysłowej pozwalają zarządzać produkcją energii - przesuwać ją z godzin nadpodaży do momentów większego zapotrzebowania. Z kolei u klientów końcowych pomagają optymalizować zużycie i ograniczać koszty, np. poprzez zmniejszenie zapotrzebowania na moc w godzinach szczytu.

A jak biznes podchodzi do takich inwestycji?

Duże firmy inwestują bardzo intensywnie. Problem widzimy raczej w segmencie średnich przedsiębiorstw, gdzie zainteresowanie spadło - często przez błędne przekonanie, że energia wkrótce stanieje. Tymczasem nawet przy niższych cenach energii pozostają wysokie koszty dystrybucji czy rynku mocy. Własne źródła i magazyny to realna oszczędność.

Czy dziś takie inwestycje są opłacalne?

Bardziej niż kiedykolwiek. Fotowoltaika dla firm, wykorzystywana na potrzeby własne, osiąga dziś bardzo dobre wyniki ekonomiczne. Dodanie magazynu zwiększa bezpieczeństwo - a przerwy w zasilaniu mogą generować ogromne straty produkcyjne.

Model OZE plus magazyn to przyszłość?

Tak, bo odpowiada na potrzebę elastyczności systemu. Dziś kluczowe pytanie brzmi nie „ile wyprodukujemy energii”, ale „czy znajdzie ona odbiorcę w danym momencie”. Bez magazynów nie jesteśmy w stanie tego zapewnić.

Czy są już konkretne przykłady takich rozwiązań w Polsce?

Tak, realizujemy projekty łączące fotowoltaikę i magazyny dla klientów przemysłowych. Budujemy też instalację hybrydową - wiatr, słońce i magazyn w jednym miejscu. To kierunek, który będzie się rozwijał.

Jak wygląda udział polskich firm w tych projektach?

Jest bardzo duży, zwłaszcza w pracach wykonawczych. Rośnie też potencjał produkcyjny - pojawiają się krajowi dostawcy komponentów, a nawet magazynów energii.

Jakie są największe wyzwania?

To nie tyle kwestia technologii, bo ta jest stosunkowo prosta, ile integracji systemów i długoterminowej efektywności. Magazyny działają 15-25 lat, więc trzeba patrzeć nie tylko na koszt inwestycji, ale też utrzymania i serwisu.

A co z infrastrukturą sieciową i kwestiami administracyjnymi?

Z infrastrukturą jest lepiej niż kilka lat temu, choć nadal nie idealnie. Ważne jest jednak to, że wszyscy - inwestorzy i operatorzy - mają dziś wspólny cel: zwiększenie elastyczności systemu. Kwestie administracyjne to nadal wyzwanie. Procedury są skomplikowane i długotrwałe, ale zmiany powinny następować na poziomie regulacyjnym.

Jakie są plany EDP w Polsce na najbliższe lata?

Realizujemy duże inwestycje w modelu hybrydowym - ponad 200 MW nowych mocy, łączących OZE i magazyny. Rozwijamy też projekty dla klientów końcowych. Chcemy odgrywać znaczącą rolę w transformacji energetycznej w Polsce. Nie mamy alternatywy. Najtańsza energia w Europie pochodzi dziś z OZE. Kluczowe jest jednak racjonalne podejście, bo żadne pojedyncze źródło nie rozwiąże problemu. Potrzebny jest zrównoważony miks, a magazyny energii są jego nieodzownym elementem.