Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie kluczowe kwestie zdominowały dyskusje na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos?
  • Jakie stanowisko zajęła Ursula von der Leyen w kwestii relacji USA-UE i jakie argumenty przedstawiła?
  • Jakie sugestie dotyczące stosunków handlowych między USA a UE przedstawił Emmanuel Macron?
  • Jaką rolę w globalnym porządku podkreślił kanadyjski premier Mark Carney podczas forum?
  • Jakie podejście do rywalizacji handlowej zaprezentowała brytyjska kanclerz skarbu Rachel Reeves?

Mocnym akcentem Światowego Forum Ekonomicznego w Davos we wtorek było wystąpienie Ursuli von der Leyen przewodniczącej Komisji Europejskiej. - Wstrząsy geopolityczne mogą i powinny, być wykorzystywane przez Europę jako szanse.Szanse na budowę nowej formy europejskiej niezależności – mówiła von der Leyen. 

Wyraźnie odniosła się ona do sporu dyplomatycznego z USA dotyczącego Grenlandii. - Bezpieczeństwo w Arktyce może zostać osiągnięte tylko wspólnie. Dlatego zaproponowane przez USA cła są wielkim błędem – zadeklarowała von der Leyen. Przypomniała, że w lipcu UE zdołała wynegocjować z USA umowę handlową, którą administracja Trumpa teraz chce naruszyć. - Umowa to umowa. Gdy przyjaciele podają sobie ręce, musi to coś znaczyć - mówiła von der Leyen.

Jak inni przywódcy odnosili się do kryzysu w relacjach USA z UE?

- Wolimy szacunek dla praworządności od brutalności – stwierdził natomiast Emmanuel Macron, prezydent Francji, w swoim wystąpieniu. Już po wygłoszeniu przemówienia, w trakcie sesji pytań i odpowiedzi, zadeklarował, że gotów byłby na reset handlowy między USA a Unią Europejską. - Chciałbym zlikwidować istniejące cła między USA a Europą, bo nie ma sensu mieć ceł między sojusznikami. Nie ma sensu grozić sojusznikom dodatkowymi cłami – powiedział prezydent Francji.

Dodał, że szaloną rzeczą jest to, że UE może po raz pierwszy w swojej historii użyć mechanizmu antyprzymusowego (Anti-Coercion Instrument) – potężnego narzędzia, które pozwala UE nakładać karne środki ekonomiczne. - Czy możecie to sobie wyobrazić, to jest szaleństwo – powiedział Macron. Zadeklarował, że żałuje, iż narzędzie antyprzymusowe znalazło się teraz na stole, ale to konsekwencja obecnej niestabilności.

Kanadyjski premier Mark Carney powiedział natomiast w Davos, że światowe „średnie mocarstwa” muszą współpracować, aby zbudować lepszy porządek globalny. - Wydaje się, że każdego dnia przypomina nam się, że żyjemy w epoce rywalizacji wielkich mocarstw. Że porządek oparty na regułach zanika – stwierdził Carney. Ostrzegł on również, że świat stoi przed „końcem przyjemnej fikcji i świtem brutalnej rzeczywistości geopolitycznej”, w której wielkie mocarstwa nie są niczym skrępowane. Dodał, że Kanada stoi po stronie Danii i Grenlandii.

Rachel Reeves, brytyjska kanclerz skarbu, stwierdziła, że będzie namawiać wszystkich do „zachowania zimnej krwi” w obliczu amerykańskiej groźby nowych ceł. - Wierzę w wolny i uczciwy handel. Chcę by Wielka Brytania zdejmowała bariery dla inwestycji, handlu i talentów, nawet gdy inni je stawiają - mówiła Reeves.

- Podnieśliśmy w tym roku prognozy gospodarcze. Jednym z powodów tej podwyżki jest to, że wpływ ceł okazał się łagodniejszy niż prognozowano, nie doszło do handlowej wymiany ciosów, i byłoby bardzo dobrze, gdyby tak pozostało. To byłoby dobre dla światowej gospodarki. To byłoby dobre dla poszczególnych krajów – przekonywała natomiast Kristalina Georgiewa, szefowa Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

Co mówili przedstawiciele USA i Chin?

Scott Bessent, amerykański sekretarz skarbu, radził na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos, by inwestorzy nie wpadali w histerię z powodu sporu między USA i UE. Zapewniał, że on się dobrze zakończy i że gospodarka amerykańska jest w dobrym stanie.

- Można powiedzieć, że mamy do czynienia z podobną jak histerią jaka była 2 kwietnia zeszłego roku. Doszło wtedy do paniki. (...) Tym, do czego wzywam wszystkich jest to, by trochę poczekali, wzięli głęboki oddech i pozwolili sprawom się rozegrać - stwierdził na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos Scott Bessent, amerykański sekretarz skarbu. Przypomniał, że nawet konflikt handlowy USA z Chinami udało się załagodzić, choć w jego trakcie oba kraje podniosły swoje stawki celne do bardzo wysokich poziomów. - To, co prezydent Trump grozi w sprawie Grenlandii, jest bardzo różne od innych porozumień handlowych. Dlatego zachęcam wszystkie kraje, by trzymały się swoich umów handlowych – dodał Bessent.

Wicepremier Chin He Lifeng wygłosił w Davos apel o współpracę multilateralną. Powiedział delegatom, że przyszłość świata zależy od współpracy, a najskuteczniejszym sposobem jej osiągnięcia jest solidarność. Zapewnił, że Chiny witają kraje chcące zawierać umowy handlowe, ale nie kosztem stron trzecich. Zadeklarował, że Chiny nigdy celowo nie dążą do nadwyżki handlowej, i podkreślił, że są gotowe energicznie zwiększać import – by stać się nie tylko fabryką świata, ale także jego rynkiem zbytu. Wezwał też uczestników Światowego Forum Ekonomicznego w Davos.