Ewa Ornacka

Gość „Plusa Minusa” poleca. Ewa Ornacka: Trwam zaczarowana

Miałam po „Faudzie” skaczące ciśnienie i nocne koszmary: we śnie byłam dowódcą w Strefie Gazy, uciekałam przed Hamasem albo izraelskimi dronami.

Z rodzinnych sag tylko Soprano

Nie chodzę do kina, ale wyjątek zrobię dla „Horyzontu”. Kevin Costner zasługuje, by oglądać go na wielkim ekranie.

Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama