Duże europejskie spedycje drogowe wykazują, że rosną koszty ukraińskich przewoźników i zbliżają się do poziomu środkowoeuropejskiego.
Na rynku transportu drogowego tężeje konkurencja regionalnych firm z Europy Środkowo-Wschodniej. Przewoźnicy inwestują w nowy tabor.
Nadawcy zapłacą więcej za transport w przyszłym miesiącu, niezależnie do tego czy samochody zużywają olej napędowy czy LNG.
Po kilku bardzo słabych latach transportowcy szukają kto zabrał im marże. Branża uważa, że tak źle jeszcze nie było.
Europejska produkcja się kurczy, jest coraz mniej do wożenia. Maleją przewozy całosamochodowe, dobrze trzyma się drobnica.
Rynek drogowych przewozów towarowych kusi inwestorów zyskami. Sztuczna inteligencja walczy o prymat ze spedytorami.
Masz aktywną subskrypcję? Zaloguj się lub wypróbuj za darmo wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas