fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biura podróży

Skoczyński: Idzie sezon na Grecję

Prezes biura podróży Grecos Holiday Wojciech Skoczyński: zaufanie to najlepsza waluta
materiały prasowe
Mijający rok zakończył się dla biura podróży Grecos Holiday historycznym wynikiem. A ponieważ Grecja, w której się specjalizuje, jest postrzegana przez turystów jako kraj bezpieczny i przyjazny, prezes Wojciech Skoczyński ma nadzieję na kolejny wzrost

Filip Frydrykiewicz: Jak ocenia pan ostatni sezon z perspektywy swojej firmy?

Wojciech Skoczyński, prezes Grecos Holiday:  To był najlepszy sezon w historii Grecos Holiday. Zakładaliśmy wzrost na poziomie 15 procent i udało się go zrealizować niemal idealnie według planu. Przychody wyniosły ponad 350 milionów złotych, a z naszych usług skorzystało 137 tysięcy klientów.

Można powiedzieć, że pomogło wam kilka wydarzeń niekorzystnych dla innych touroperatorów – dwa zamachy w Tunezji, zamach na samolot z rosyjskimi turystami w Egipcie i zaangażowanie się Turcji w wojnę w Syrii.

Wprawdzie sytuacja w tej części świata nie zaszkodziła postrzeganiu Grecji, ale zauważyliśmy chwilowe spowolnienie sprzedaży, kiedy na przełomie czerwca i lipca Europa wstrzymała oddech w oczekiwaniu na wynik zarządzonego przez premiera Aleksisa Ciprasa referendum. Media nagłaśniały greckie trudności ekonomiczne i polityczne. To wprowadziło niepewność na rynek i zauważalny spadek popytu na wyjazdy do Grecji. Trwało to jednak nie więcej niż 10 dni. Kiedy nastąpiło porozumienie z Unią Europejską w sprawie kolejnej transzy pożyczki dla Grecji, zainteresowanie turystów wróciło do normy.

Władze Rosji zakazały organizowania wyjazdów turystycznych do Egiptu i Turcji. Grecy przewidują więc, że dużo więcej Rosjan przyjedzie odpoczywać do Grecji. Polscy touroperatorzy będą musieli rywalizować z nimi o miejsca w hotelach. Jak to wpłynie na ceny i dostępność hoteli dla polskich turystów?

Konflikt rosyjsko-turecki rzeczywiście budzi nadzieje Greków, że Rosjanie wrócą do nich. Mówię wrócą, bo w zeszłym roku ze względu na osłabienie rosyjskiej waluty i sankcje europejskie nałożone na Rosję, ruch turystyczny z Rosji do Grecji spadł o połowę.

Na pewno będzie rosła popularność bezpiecznych, europejskich kierunków – Grecji, Bułgarii, Włoch, Hiszpanii. Na razie jest jednak za wcześnie na wnioski, jak ta sytuacja wpłynie na turystykę w Grecji. Sami Grecy również wyczekują. Liczą zresztą również na zwiększenie liczby gości z krajów Europy Zachodniej i z Polski.

Szczególnie doceniają coraz bardziej potencjał naszego kraju. Stąd idea niedawnych targów turystyki greckiej w Warszawie pod nazwą Grecka Panorama. Wystawiło się na nich  kilkudziesięciu greckich przedsiębiorców turystycznych, a drugie tyle przyjechało, żeby wziąć udział w towarzyszących temu wydarzeniu spotkaniach branżowych.

Co robicie, żeby w sytuacji dużej presji innych touroperatorów na Grecję, utrzymać tam swoją pozycję?

Kluczem do sukcesu jest dobry produkt i jakość usług. Pracujemy nieustannie nad rozwinięciem oferty sieci najlepszych, cieszących się popularnością wśród polskich turystów, hoteli.

Zapewniamy to sobie wieloletnimi kontraktami z greckimi hotelarzami, wywiązywaniem się ze zobowiązań wobec nich, podpisywaniem umów, z których zadowolone są obie strony - zaufanie w biznesie to najlepsza waluta.

Oferujecie dwadzieścia kierunków greckich. To brzmi imponująco, ale czy jest racjonalne? Itaka zmieniła w tym roku politykę – zredukowała liczbę wysp greckich w ofercie, za to powiększyła kontrakty w najpopularniejszych miejscach. To ma jej przynieść wzrost rentowności.

Proszę pamiętać, że Itaka i pozostali nasi konkurenci oferują wyjazdy jeszcze do wielu innych krajów. My skupiamy się tylko na Grecji. Tym, czym dla nich są Bułgaria, Hiszpania, Portugalia, Włochy, Egipt, tym dla nas: Kreta, Korfu, Rodos, Zakintos... Jeśli tak spojrzeć na naszą ofertę, lepiej można zrozumieć nasze działania.

Poza tym jesteśmy specjalistą od Grecji, a to zobowiązuje. Nasi klienci chcą poznawać ten kraj kawałek po kawałku, czujemy się więc zobligowani, żeby udostępniać im kolejne wyspy i regiony. Za to nas cenią. Na szczęście bogactwo Grecji jest ogromne, mamy więc pole do popisu na wiele lat. Jedno jest w Grecji niezmienne i niezależne od miejsca - gościnność, dobre jedzenie, bezpretensjonalna atmosfera.

Przeszkodą w zrealizowaniu waszych przyszłorocznych planów może być kwestia uchodźców. Turyści są uprzedzeni, wakacje na Lesbos czy Kos, położonych blisko Turcji, z której przypływają łodzie z imigrantami, sprzedają się gorzej.

Kryzys migracyjny to kwestia ważna dla całej Europy, a nie jedynie sprawa grecka. Z podobną sytuacją spotykają się Włosi, czy Hiszpanie. Grecja jest w tej sytuacji geopolitycznej jedynie krajem tranzytowym. Imigranci chcą ją jak najszybciej opuścić w drodze na zachód i północ kontynentu. Liczymy że zostaną wypracowane rozwiązania, które sprawią, że nie będziemy się tym tematem zajmować w nowym sezonie turystycznym. Zresztą już w tym roku na Lesbos uchodźcy przebywali nie więcej niż dwa dni, a ich obecność nie miała wpływu na jakość wypoczynku turystów.

Pamiętajmy, że nawet w Grecji, jeśli chodzi o branżę turystyczną, to zjawisko dość marginalne – na oferowanych przez nas kierunkach objęło właściwie tylko dwie wspomniane wyspy. Tymczasem zdecydowana większość turystów wypoczywa w kilkunastu innych miejscach: na Krecie, na wyspach Morza Jońskiego, na kontynencie (Attyka, Peloponez). Problem został wyolbrzymiony przez doniesienia mediów właśnie z tych dwóch miejsc.

Im jesteście większą firmą, tym dynamika wzrostu maleje, czemu zresztą trudno się dziwić. W 2013 roku było to 60 procent, w 2014 - 30 procent, a w 2015 – 15 procent. Co dalej?

Przewidujemy w następnym roku wzrost o kolejne 15 procent. Jako specjaliści od Grecji chcemy rozwijać się w sposób zrównoważony, harmonijny. Mamy do zaoferowania najwięcej słonecznych plaż w Grecji, nasza oferta jest najszersza na polskim rynku, bo obejmuje 20 różnych kierunków greckich. W tym dwie nowe wyspy – Ios i Eubeę (znaną też pod angielską nazwą Evia). Jesteśmy przekonani, że rok 2016 to będzie prawdziwy sezon na Grecję!

Rozwijamy szczególnie ofertę dla rodzin z dziećmi – bardzo dobrej jakości hotele przy plaży, z odpowiednią infrastrukturą. W nowym sezonie w czterdziestu siedmiu z nich zorganizujemy Kluby „Delfinki" z animacjami dla dzieci w wieku od 3 do 10 lat.

Mamy na uwadze rozwój firmy, wzrost jest dla nas oczywiście ważny, ale równie istotne jest, że możemy cały czas dzielić się swoją grecką pasją z wieloma ludźmi, którzy dzięki Grecosowi poznają kolejne twarze Grecji. W firmie udało nam się zebrać zespół, którego trzon stanowią miłośnicy tego pięknego kraju – dzięki temu ciągle naszym głównym napędem jest to, że lubimy naszą pracę i chcemy być przewodnikami Polaków po „naszej" Grecji.

Źródło: turystyka.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA