fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biura podróży

Betlej: Ferie tańsze o 100 złotych niż przed rokiem

Filip Frydrykiewicz
Za wypoczynek zimowy w Egipcie klient biura podróży zapłaci o 243 złotych mniej niż rok temu. Za ferie na Cyprze - o 643 złotych mniej. Wyższe ceny są natomiast w Portugalii, Maroku i na Wyspach Kanaryjskich – opisuje ekspert

36,5-procentowy wzrost sprzedaży imprez lotniczych w biurach podróży, jaki wykazał raport Polskiego Związku Organizatorów Turystyki, nie był czymś nienaturalnym – zaczyna poniedziałkowy komentarz do zeszłotygodniowych wydarzeń w turystyce wyjazdowej prezes InstytutU Badań Rynku Turystycznego Traveldata Andrzej Betlej ("Przybywa klientów w biurach podróży"). I zwraca uwagę, że po pierwsze, w ostatnim tygodniu był o jeden dzień roboczy więcej ze względu na ułożenie się święta 11 listopada, a po drugie, w poprzednim tygodniu spadek powstał na bazie bardzo wysokiego wzrostu, który wyniósł 57,2 procent, podczas gdy w tygodniu ostatnim bazą był wzrost o zaledwie 10,1 procent. Dlatego, „ze złożenia obu sąsiadujących tygodni wynikają bardzo podobne dwutygodniowe stopy wzrostu, a mianowicie +44,2 procent w roku poprzednim i +50,3 procent w bieżącym" – wywodzi ekspert.

„Nie należy wyciągać jednak z tego zbyt optymistycznych wniosków, gdyż w obecnym sezonie nadal pamiętać trzeba o jednym dniu roboczym więcej w tym okresie niż w roku poprzednim. Bardziej prawidłowy jest wniosek, że tegoroczna dynamika w warunkach porównywalnych była jednak nieco słabsza od ubiegłorocznej i takiej też sytuacji należałoby spodziewać się w kolejnych tygodniach" – zapowiada autor.

I dodaje: „Dynamika wzrostu jeszcze bardziej reprezentatywnego okresu 4 ostatnich tygodni nadal pozostawała na wyraźnie niższym poziomie wobec ubiegłego sezonu, gdyż wyniosła 24,9 procent wobec 34,4 procent notowanych przed rokiem, a dla sprzedaży skumulowanej (czyli liczonej od jej rozpoczęcia) 26,7 procent wobec 34,4 procent w sezonie ubiegłym".

Komu rośnie, komu spada?

Betlej zastrzega też, że dane z systemu rezerwacyjnego MerlinX należy traktować z rezerwą, nie obejmują bowiem wszystkich touroperatorów, prawdopodobnie są więc niższe niż w rzeczywistości o 6 procent. Można się o tym przekonać, porównując je z danymi Urzędu Lotnictwa Cywilnego o sprzedaży imprez lotniczych za pierwszych 8 miesięcy. Po niewielkich korektach np. o czartery nieturystyczne, wykazują one, że za poszczególne miesiące te drugie są większe niż dane MerlinaX o 2 do 14 procent.

W tej stosunkowo wczesnej fazie sprzedaży nowego sezonu turystycznego dane dotyczące poszczególnych kierunków wykazują, w zależności od źródła, jeszcze większe rozbieżności. W systemie MerlinX nadal znacznie słabiej niż przed rokiem prezentowała się sprzedaż Grecji, która spadła o 8 procent (przed rokiem wzrosła o 120 procent), a dużo mniej dynamicznie Bułgarii, która wzrosła o 10,4 procent (wobec 67 procent przed rokiem). Wyraźnie słabiej niż przed rokiem wypadła również Hiszpania, której sprzedaż spadła o 11,6 procent, a rok wcześniej był tam niewielki, ale jednak wzrost – 3 procent – porównuje Betlej.

Zdecydowanie lepiej wypadła natomiast sprzedaż Egiptu, która wzrosła o 96 procent w porównaniu ze stagnacją w roku ubiegłym (minus 1 procent) oraz sprzedaż Turcji, która według innych źródeł bardzo energicznie wzrasta, ale raport PZOT nie przynosi w tym zakresie żadnych danych, natomiast przed rokiem dynamika sprzedaży była na tym kierunku ujemna i wynosiła aż minus 37 procent – wylicza dalej.

„Generalnie rzecz biorąc według statystyk portalu Wakacje.pl znacznie lepsza niż w raportach z MerlinaX jest sprzedaż Egiptu, którego udział w ogólnej sprzedaży całego sezonu wyniósł 18,1 procent wobec 8,3 w systemie MerlinX, Bułgarii (7,9 wobec 4,8 procent), Hiszpanii (18,6 wobec 12 procent). Podobny jak przed rokiem jest udział Albanii (około 3 procent), a nieco mniejszy Grecji (16,9 wobec 18,7) i Turcji (11,3 wobec 13 procent). Po przeliczeniach wynika, że podobny spadek jak w systemie MerlinX wykazuje sprzedaż Hiszpanii (o około 10 procent), nieco mniejszy Grecji (o około 4 procent), słabiej wypada Bułgaria (minimalny spadek), ale duże wzrosty prezentuje sprzedaż Turcji (o ponad 50 procent i Egiptu (o około 190 procent).

 

Widoczny w statystykach Wakacji.pl staje się też udział powracającej do łask turystów Tunezji, który w ostatnich tygodniach oscyluje (w sezonie lato 2018) wokół 3,6 procent, a w listopadzie i grudniu również udział zimowej sprzedaży Turcji na poziomie obniżającym się stopniowo w kierunku 3 procent – wyjaśnia Betlej.

Sezon zimowy w Wakacjach.pl

Traveldata przedstawiła na wykresie zmiany skumulowanych udziałów najważniejszych kierunków na zimę. Obejmują one okres od ostatniego tygodnia września, gdy relacja sprzedaży odnoszona do sprzedaży dla lipca tego roku przekroczyła dopiero około 8 procent, do 5 listopada, gdy wyniosła ona prawie 32 procent.

Zwracają tu uwagę dwa wyraźne trendy – spadek zainteresowania klientów biur podróży wyjazdami do dalekich krajów i wzrost spędzeniem czasu w Egipcie. Egipt pod względem udziału w rynku wyprzedził „egzotykę" mniej więcej półtora tygodnia temu dzięki bardzo dobrej sprzedaży wyjazdów na listopad. Słabnięcie pozycji egzotyki wynika z tego, że takie wyjazdy kupuje się stosunkowo wcześnie – wyjaśnia Betlej.

Kolejny wykres Traveldaty pokazuje udziały rezerwacji wyjazdów do najpopularniejszych krajów w poszczególnych miesiącach sezonu zimowego, według stanu na 19 listopada.

Widoczny jest na nim bardzo duży udział Egiptu w listopadzie, ale także w grudniu, w którym niebawem powinien już wyprzedzić egzotykę. Relatywnie mały udział ma natomiast ten kierunek w lutym i marcu. Widoczny jest też duży udział Włoch (wyjazdy narciarskie) w rezerwacjach w typowo zimowych miesiącach, czyli styczniu i lutym oraz mocna pozycja Hiszpanii w marcu, który w tym roku poprzedza okres świąt Wielkanocnych – objaśnia autor.

Trzeci wykres prezentowany przez Andrzej Betleja pokazuje dynamikę zmian udziałów głównych kierunków rezerwowanych na wyjazdy w poszczególnych miesiącach w ostatnich czterech tygodniach.

„To na nim jest najwyraźniej widoczne jak bardzo Egipt jest kierunkiem last minute'owym - zdecydowanie poprawił swoją pozycję kosztem wszystkich innych ważnych zimowych kierunków - jak i to, że udziały relatywnie wcześnie rezerwowanej egzotyki obecnie istotnie słabną we wszystkich miesiącach sezonu zimowego – komentuje Betlej.

Plus: Żwawszy wzrost wynagrodzeń

W piątek podano informację, że wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw wzrosły w październiku nominalnie o 7,4 procent. Przy inflacji wynoszącej 2,1 procent oznacza to, że dynamika wzrostu płac realnych pierwszy raz od sierpnia 2016 roku przekroczyła granicę 5 procent, osiągając wartość 5,19 procent – relacjonuje Betlej. I podkreśla, że wzrost płac realnych to „właściwie jedyny istotny koń pociągowy koniunktury w turystce wyjazdowej".

 

„Przyszła dynamika wzrostu wynagrodzeń realnych będzie kluczowa dla koniunktury w branży również dlatego, że coraz większą część przyrostu turystycznego tortu zagarnia szybki wzrost wyjazdów organizowanych przez turystów samodzielnie w oparciu o oferty tanich linii lotniczych i globalnych platform rezerwacji miejsc noclegowych" - dodaje.

Jego zdaniem wzrost realnych wynagrodzeń o 4,5 – 6 procent może z dużym prawdopodobieństwem oznaczać dla biur podróży „wejście w obszar wzrostów dwucyfrowych, pod warunkiem umiarkowanego tempa ekspansji tanich linii lotniczych".

Dalej autor w swoim wywodzie skupia się na porównywaniu trafności przewidywania wzrostu płac realnych w Polsce publikowanych przez Komisję Europejską (KE) i Narodowy Bank Polski (NBP) wraz z Radą Polityki Pieniężnej (RPP). Konkluzja jest taka, że wszystkie instytucje mocno się pomyliły. Najbliższa ostatecznemu wynikowi była za to prognoza Traveldaty.

Jak wyjaśnia Betlej, „możliwym wytłumaczeniem takiej sytuacji – poza możliwością celowego używania strukturalnych instytucji państwa dla wsparcia celów politycznych, czyli przekonania odbiorców o niewystępowaniu istotnej presji płacowej i odwlekaniu w ten sposób podwyżek płac, w tym również w sferze budżetowej – mogą być stopniowo coraz mniej adekwatne do obecnej sytuacji modele prognostyczne bazujące w zbyt dużym stopniu na doktrynach neoliberalnych". Duży indywidualny plus: wynik Rainbow

„Dużym plusem indywidualnym" nazywa prezes Traveldaty wyniki jakie biuro podróży Rainbow ogłosiło w podsumowaniu trzech kwartałów (czytaj: "Grecja, Hiszpania i Chorwacja pociągnęły wynik Rainbow"), gdyż „osiągnięto historycznie zdecydowanie rekordowy wynik finansowy, a liczba klientów i przychody ze sprzedaży imprez turystycznych rosły nieco szybciej niż rynku jako całości".

Zysk netto za trzy kwartały wzrósł o 48.9 procent (z 29,77 do 44,35 mln złotych), przychody ze sprzedaży imprez turystycznych o 24,7 procent (z 856,7 do 1068,2 procent), a zysk z działalności touroperatorskiej o 67,1 procent (z 29,5 do 49,3 mln złotych) – wylicza Betlej.

„Jeszcze nieco lepszy postęp w zakresie wyników uzyskano w samym trzecim kwartale, gdyż zysk netto wzrósł o 51,6 procent (z 25,34 do 38,42 mln złotych), a zysk operacyjny z działalności touroperatorskiej o 70,8 procent (z 23,65 do 40,40 mln złotych).

Wyniki spółki zostały pozytywnie przyjęte przez rynek, gdyż kurs jej akcji wzrósł w okresie dwóch dni o 6,2 procent z 35,5 do 37,7 złotego. Trzeba jednak zaznaczyć, że od prawie 6 miesięcy tendencja cen akcji spółki była spadkowa do czego mogły przyczynić się zarówno dość chaotyczne informacje o ogólnej sytuacji biznesowej w branży, jak i jej perspektyw (niefortunne sondaże dotyczące turystyki), ale też specyficzne zdarzenia dotyczące samej spółki, jak szeroko komentowana w mainstreamowych mediach sprawa Magdaleny Żuk, a w mediach branżowych kwestia współpracy Rainbow i sieci handlowej Lidl w zakresie sprzedaży niektórych produktów spółki" – pisze autor.

Ferie za granicą taniej

Betlej opisuje też wyniki badania cen w biurach podróży, jakie Traveldata przeprowadziła 17 listopada, biorąc pod uwagę wyjazdy na ferie zimowe w trzecim tygodniu stycznia 2018 roku (15-21.01.2018), czyli pierwszym tygodniu ferii szkolnych w województwie mazowieckim. Okazuje się, że w porównaniu z poprzednim tygodniem średnia cena wzrosła o 11 złotych. Porównując natomiast ceny do tych sprzed roku, nastąpiła spora obniżka – o 100 złotych. Przy czym średnią obniżyły znacząco ceny w Egipcie (o 243 zł) i na Cyprze (o 643 zł). Ale były też ceny wyższe niż rok wcześniej: w Portugalii o 76 złotych, w Maroku o 56 złote, a na Wyspach Kanaryjskich o 56 złotych.

Co jest przyczyną generalnej obniżki? Może ona być efektem „nałożenia się kilku czynników, czyli nadal wyraźnie niższych cen na bardzo istotnych w zimie kierunkach egipskich, które pozostają pod wpływem wyraźnie słabszego dolara i niewygasłego jeszcze efektu wyjątkowo silnej dewaluacji tamtejszej waluty (funta egipskiego – red.) z 3 listopada zeszłego roku. (...) Paliwo lotnicze pozostaje wprawdzie znacząco droższe niż przed rokiem, a jego ceny wyniosły w ubiegłym tygodniu 2,52 zł/litr wobec 2,14 zł/litr przed rokiem, czyli wzrosły o 17,8 procent, ale jednocześnie złoty w relacji do amerykańskiego dolara i euro umocnił się rok do roku średnio o prawie 6 procent. W rezultacie ich wspólny wpływ na średni spadek kosztów cen wycieczek wyniósł w przybliżeniu 55-65 złotych (przed dwoma tygodniami było to 45-50 złotych, a przed czterema tygodniami o 50-55 złotych)" – wyjaśnia Betlej.

Sytuację odnośnie poszczególnych krajów pokazują mapy.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA