fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biura podróży

Rainbow: Takich zniżek jeszcze u nas nie było

Na koniec szkolenia wśród agentów, którzy wzięli udział w testach z dobrymi wynikami, rozlosowano nagrody w postaci sześciu walizek.
Filip Frydrykiewicz
- To nie był najłatwiejszy sezon dla biur podróży, generalnie nieco gorszy od poprzedniego. Ale dzięki wam Rainbow jest jakieś 20 procent przed rynkiem. Dziękuję za wasze zaangażowanie

Tak Emilia Bratkowska, dyrektor marketingu w biurze podróży Rainbow, dziękowała agentom turystycznym za zakończony sezon letni podczas spotkania w Poznaniu, jednego z ostatnich (27 października), służących podsumowaniu ostatnich miesięcy i zaprezentowaniu nowości na kolejny rok.

Według oceny tego touroperatora, lato przyniosło spadek sprzedaży wyjazdów z biurami podróży o 12 procent rok do roku. W tym czasie Rainbow przyciągnął 8 procent więcej klientów niż przed rokiem, a to oznacza, że tak naprawdę zyskał w sumie 20 procent.

Taniej nie będzie

- Badania socjologiczne pokazują, że Polacy są coraz bardziej zadowoleni i skłonni do wydawania pieniędzy – ciągnęła Bratkowska, pokazując na slajdach wykresy. – Coraz mniej obchodzą ich też zamachy. Przyjęli do wiadomości, że są one częścią obecnej rzeczywistości, po prostu od czasu do czasu coś gdzieś wybucha. W Paryżu, Brukseli, Stambule czy na Manhattanie.

Z kolei nadbałtyckie kurorty rozczarowują Polaków. Drogo, ciasno i pogoda do niczego. - Dlatego uważamy, że w 2017 roku te 300 tysięcy, które w tym roku odpłynęło nad Bałtyk [w badaniu dla Mondial Assistance z maja tego roku 370 tys. turystów jeżdżących na wakacje za granicę zadeklarowało, że w 2016 roku zostanie w Polsce – red.], wróci do nas – wyjaśniała Bratkowska.

Według oceny zarządu Rainbow do turystyki trafi część pieniędzy z 500+ . - Dlatego przygotowaliśmy więcej ofert dla rodzin. Mamy zniżki dla dzieci, jakich jeszcze nigdy nie mieliśmy. Bardzo się postaraliśmy – przekonywała Bratkowska, wspierając się przykładem, według którego rodzina 2 + 2, jadąca z Rainbow na wakacje na Korfu do czterogwiazdkowego hotelu z all inclusive, zapłaci teraz 7255 zamiast, jak by to było według wcześniejszych zasad, 8928 złotych, a według cen katalogowych (czyli po tym jak skończy się okres przedsprzedaży) - nawet 14 880 złotych. Duże zniżki we wczesnym okresie sprzedaży mają też sami dorośli. Według podobnego przykładu, para bez dzieci zapłaci za tygodniowy wyjazd na Zakintos do hotelu czterogwiazdkowego z all inclusive 3001, a nie 3302 złote, czy zgodnie z ceną bez rabatów – 5504 złote.

Bratkowska zachęcała też agentów do wysiłku w sprzedawaniu ofert wakacyjnych we wczesnym okresie sprzedaży. Im więcej bowiem uda się ich teraz sprzedać, tym łatwiej touroperatorowi będzie zaplanować cały sezon. Jest to tym istotniejsze, że – jak tłumaczyła– wszystkie biura podróży biją się o to samo, czyli o miejsca w dobrych hotelach w najpopularniejszych krajach. Kto pierwszy będzie więc mógł określić, jaka pula pokojów jest mu potrzebna na cały sezon, ten ma większe szanse, by je zapewnić swoim klientom. A ponieważ do biur podróży przychodzą teraz klienci „mniej nerwowi", wiedzący czego chcą i dysponujący większą gotówką, można im od razu zaproponować wykupienie wycieczek fakultatywnych czy dodatkowe ubezpieczenie. – Warto z nimi popracować – zachęcała sprzedawców.

Przypomniała im w tym momencie, że istnieje możliwość zdobycia dodatkowej prowizji za zachęcenie do skorzystania z zakupu we wczesnym okresie sprzedaży (first minute) klientów, którzy w tym roku kupili wczasy na wyprzedaży (last minute). Można ich skusić dodatkowym opustem w postaci 100 złotych. – Help desk donosi, że zgłaszacie się po ten rabat – mówiła Bratkowska.

Sami zadowoleni z Polskiej Strefy

Bratkowska przedstawiała też ideę polskich stref, jakie Rainbow chce zorganizować w przyszłym roku w pięciu miejscach Grecji i w jednym w Chorwacji. Co roku z biurami podróży wyjeżdża niecałe 2 miliony Polaków, nad Bałtykiem wypoczywa ich natomiast 6 milionów. Rainbow chciałby zachęcić choćby małą część z tej drugiej grupy do skorzystania z jego usług. Polskie strefy mają ich do tego zachęcić.

Zaraz po ogłoszeniu tego pomysłu, w mediach i w sieci rozgorzała na jego temat dyskusja, często go wyśmiewano. – Zrobiono nam reklamę, za którą nie zapłaciliśmy ani złotówki – żartowała Bratkowska. – Ale – dodała – często ta reklama mijała się z prawdą. Wypisywano głupstwa, że Rainbow chce przenosić parawany znad Bałtyku, że strefy będą tylko dla Polaków, że będą to ogrodzone getta. Nic podobnego. Nie zamierzamy nic ogradzać, nikogo tam zaganiać na siłę ani rozdawać przy wejściu parawanów. Polskie Strefy będą plusem do wakacji naszych klientów.

Jak wyjaśniała, Rainbow zorganizował w tym roku na próbę Polską Strefę w wiosce wakacyjnej Kokkino Nero i „to był strzał w dziesiątkę". Było tylu chętnych, że zabrakło leżaków i popcornu. Ludziom bardzo się podobało, wyrażali tylko pozytywne opinie. Rainbow nagrał ich wypowiedzi i przygotował film o strefie, żeby agenci sami lepiej zrozumieli o co chodzi i mogli je też pokazać klientom.

Agenci potwierdzili, że strefy spotkają się z dobrym przyjęciem turystów. Ktoś z sali podał przykład stałych klientów, wyrobionych turystów, którzy mieli okazję skorzystać ze strefy w Kokkino Nero w tym roku i byli z tego bardzo zadowoleni.

Kokkino Nero to zdaniem Bratkowskiej miejsce wyjątkowe, bo zielone, kameralne (po jednym spacerze wszyscy się znają), spokojne i swojskie. W tym roku Rainbow wprowadził też do oferty apartamenty i hotele w pobliskiej miejscowości Velika - tam też planuje stworzenie Polskiej Strefy.

Strefy na różne sposoby

Kolejne powstaną między innymi w Chorwacji w miejscowości Slatine, niedaleko Trogiru i Splitu. W Slatine jest piękna plaża z drobnymi kamykami, a w Trogirze najładniejsza starówka w Chorwacji, wpisana na listę UNESCO. Chociaż jest tam trochę drogo. W okolicy wiele do zwiedzania – zachwalała nowe miejsce Bratkowska.

Scharakteryzowała też hotel Sunny Garden na Korfu, który Rainbow zarezerwował w całości na swoje potrzeby i zamierza w nim urządzić Polską Strefę. – Jest tam duży zielony teren i duży basen. Jednak rodzina, która chciałaby jechać tam z małym dzieckiem, musi się liczyć z hałasem, jaki będzie się niósł z Polskiej Strefy. To nie jest miejsce dla ludzi łaknących spokoju.

Wcześniej hotel nosił nazwę Telemachos, ale zmienił nazwę po gruntownym remoncie i ma teraz standard solidnych trzech gwiazdek. – Warto polecać go rodzinom, bo ma ogromne pokoje, niektóre z łazienką i dodatkową umywalką – podkreślała Bratkowska.

Santorini - trzecie podejście

Oprócz Polskich Stref Rainbow wprowadza jeszcze inne nowości na sezon 2017, w tym wyjazdy wypoczynkowe do Albanii i na Santorini.

- Albania wspaniale się rozwija, goni Europę – zapewniała Bratkowska. Do Tirany tygodniowo będą latać dwa samoloty - z Katowic i Warszawy. Stamtąd do hoteli nad Adriatykiem, na obrzeżach Durres, jest tylko godzina drogi. Hotele Rainbow, trzy-, cztero- i pięciogwiazdkowe, stoją przy plaży, a leżaki wliczone są w cenę pokojów.

- Jeśli chodzi o Santorini to będzie nasze trzecie podejście. Ostatni raz dwa lata temu nie wyszło nam – przyznała Bratkowska. Jak wyjaśniła, biuro podróży starało się wyszukać hotele dobrej jakości, ale nie najdroższe, na które trudno byłoby znaleźć klientów, ceny na Santorini biją bowiem rekordy w Grecji i nie tylko. – Po Paryżu Santorini to jeden z najpopularniejszych celów podróży w Europie dla turystów ze świata, szczególnie z Japonii – mówiła szefowa marketingu.

Włochy – na północy zwiedzanie, na południu opalanie

Od nowego sezonu klienci biura podróży będą też mogli wypoczywać na Costa Dorada, Złotym Wybrzeżu, i Costa Azahar, Wybrzeżu Kwiatu Pomarańczy w Hiszpanii. Od początku czerwca do końca sierpnia do Reus (Costa Dorada) i do Castellon (Costa Azahar) będą dolatywać samoloty z Warszawy i Katowic. Szerokie plaże, złoty piasek i... ogromne parki rozrywki – to atuty Costa Dorada wymienione przez Małgorzatę Plewkę, dyrektora produktu hiszpańskiego w Rainbow. Pierwszy już działa, to Port Aventura z najwyższym w Europie (76 metrów) roller coasterem. Drugi ma się otworzyć w kwietniu przyszłego roku, tuż obok. Będzie to Farrari Land.

„Florencja – z pasji życia, z miłości do sztuki", „Pocztówka zWłoch", „Cesarze i święci" to z kolei nowe programy wycieczek objazdowych. Opowiadały o nich produktowiec Monika Rogalska i pilotki -Monika Deska i Patrycja Wiśniewska. Pierwszy z programów obejmuje zwiedzanie samej Florencji. Drugi prowadzi między innymi przez Cique Terre w Północnych Włoszech, Genuę, Turyn, okolice jeziora Garda, Mediolan i Monako. Kto wybierze trzeci program zobaczy Wiedeń, Wenecję, Bolonię, Florencję, Sienę i Rzym.

Poza tym, jak opowiadała Rogalska, Rainbow zaplanował w nowym roku więcej miejsc w samolotach do Kalabrii (z Katowic, Warszawy i Poznania), a na miejscu więcej hoteli rodzinnych z Figloklubami. Na Sycylię poleci w nowym sezonie samolot z Gdańska, a na południe Sardynii z Katowic, Warszawy i Poznania. Tam też, zachwalała Rogalska, czeka na turystów wiele nowych w ofercie touroperatora „dobrych hoteli w dobrej cenie" i pięć Figloklubów.

Wiśniewska namawiała agentów, żeby „pomogli Turcji". Zapewniała, że władze tego kraju wzmocniły kontrole na lotniskach i, że do Turcji przylatują licznie turyści z innych nacji. – Mieszkam w Turcji od dwóch lat i czuję się tam bezpieczniej niż w Polsce – przekonywała.

Run na Skandynawię

Rainbow wyraźnie liczy na ożywienie ruchu turystycznego z Polski do Turcji. Na wybrzeżu Morza Adriatyckiego zakontraktował więcej hoteli rodzinnych z aquaparkami i hoteli dla dorosłych.

Również w Bułgarii starał się zwiększyć ofertę dla rodzin. Ma tam siedem Figloklubów i zamierza wysyłać nad Morze Czarne we wtorki i piątki samoloty z ośmiu miast w Polsce. Dzięki temu turyści będą mogli spędzić w Bułgarii 3, 4, 7 lub więcej dni, co szczególnie jest wygodne, jeśli łączy się zwiedzanie objazdowe z krótkim pobytem wypoczynkowym. A właśnie w Bułgarii organizator zaplanował dwa nowe programy wycieczek autokarowych: „Udając Greka" i „Antyczne Bałkany".

Firma przewiduje też ekspansję w Skandynawii. W ostatnim sezonie chętnych na wycieczki objazdowe po krajach północnej Europy było – jak mówił pilot Miłosław Wojtunik– 40 procent więcej niż rok wcześniej. Dlatego teraz tanimi liniami firma będzie zabierała turystów z sześciu miast trzy razy w tygodniu do Oslo i raz do Bergen. W Norwegii przewidziano nowe trasy objazdów; „Ukryte wśród fiordów", „Brama Norwegii".

– Uprzedzajcie klientów, że trzeba nastawić się na pokonywanie dużych odległości autokarem i na częste zmiany pogody. I, że jeśli w opisie wycieczki jest uwaga, że należy zabrać buty trekingowe, to nie należy tego lekceważyć – namawiał Wojtunik. – Dobrze, że coraz częściej wykupują nie tylko śniadania, ale i obiadokolacje, bo czasem nocujemy w miejscach, w których w pobliżu hotelu nie ma gdzie zrobić zakupów, a jeśli znajdzie się sklep, to jedzenie w nim jest bardzo drogie – kto chciałby płacić 15 złotych za coca-colę czy 30 złotych za chleb.

Dwie nowe trasy poprowadzą także przez Szwecję, a jedna, „Lód i ogień", przez południową Islandię.

W związku z otwarciem przez LOT lotów do Los Angeles, Rainbow zamierza wykorzystać je do uatrakcyjnienia wycieczek do Stanów Zjednoczonych. Będzie można między innymi zacząć zwiedzanie od Kalifornii, a skończyć w Nowym Jorku.

Biuro podróży planuje też wysyłać czarter do Fudżairy, jednego z emiratów arabskich.Część z nich zostanie tam, żeby wypoczywać, a część pojedzie na zwiedzanie emiratów i Iranu. Jak mówił pilot Jerzy Sajkowski, warto pamiętać, że na wizę do Iranu czeka się trzy tygodnie, listę uczestników wycieczki trzeba więc zamykać miesiąc wcześniej.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA