Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Sport

Prezes z ładnš kartš

Fotorzepa, Waldemar Kompała
Wielkanoc to nie jest pora na granie. Piłkarze sš myœlami przy stole z rodzinami, a nie na boisku z kibicami. Żaden z szeœciu meczów, rozegranych w sobotę i poniedziałek nie stał na dobrym poziomie. Tylko Lech zagrał zgodnie z oczekiwaniami swoich kibiców i łatwo pokonał w Płocku Wisłę.

Godny uznania jest wyczyn Górnika Łęczna. Do przerwy przegrywał we Wrocławiu 0:2, po przerwie zdobył dwie bramki i wywalczył cenny punkt. To paradoks, ale drużyna zajmujšca ostatnie miejsce w tabeli gra chwilami lepiej niż niejeden zespół znajdujšcy się wyżej. Franciszek Smuda wie co robi, nie wiadomo tylko czy zdšży. Dla Górnika podział punktów po rundzie zasadniczej może okazać się zbawienny. A do końca tej fazy rozgrywek pozostała już tylko jedna kolejka.

Rozczarowała w Białymstoku Jagiellonia, a w Warszawie Legia. Bezbramkowe wyniki w obydwu meczach sprawiły, że na czele tabeli nic się nie zmieniło. Gdyby ktoœ niezorientowany w układzie sił wpadł na mecz do Warszawy, mógłby się zdziwić, że Legia to mistrz Polski z dużymi szansami na obronę tytułu. Poniedziałkowy mecz był jednym z najsłabszych, jakie wiosnš rozegrała. Nic się jej nie kleiło, lepsze wrażenie zrobiła Korona. To też dziwna drużyna. W Kielcach na ogół wygrywa, a na wyjazdach ponosi porażki. Przy Łazienkowskiej zagrała dobrze i była bliższa zwycięstwa. Maciej Bartoszek to jest dobry trener, tylko bardzo nerwowy. Mógłby mniej krzyczeć i przeklinać.

Bardzo krzepišcy obrazek pokazał Canal+. Obok siebie siedzieli prezesi obydwu klubów: Dariusz Mioduski i nowy w tej roli w Koronie Krzysztof Zajšc. Zwykle jestem cięty na takich właœcicieli, prezesów i menedżerów, którzy pojawiajš się w klubie nie wiadomo skšd i traktujš go bezdusznie jak każdy inny biznes, co się często Ÿle kończy. Z Zajšcem jest inaczej. Pamiętam go jako bardzo dobrego œrodkowego obrońcę GKS Katowice, grajšcego w parze z Piotrem Piekarczykiem. W latach osiemdziesištych rozegrał w lidze ponad sto meczów z rzędu, a w 1986 był kapitanem drużyny, która zdobyła Puchar Polski.

Jeszcze istotniejsze jest to, że Zajšc był jednym z najsympatyczniejszych piłkarzy w lidze. To nie przypadek, że nosił opaskę kapitana w Katowicach, a potem w Oldenburgu, gdzie grał m.in. z Janem Urbanem. Doszło tam kiedyœ do tragedii. Ataku serca na boisku doznał były gracz Pogoni Jerzy Hawrylewicz, którego Zajšc sprowadził do Oldenburga. Znajdował się w œpišczce przez 17 lat i w tym czasie Krzysztof Zajšc opiekował się nim, pomagał rodzinie, organizował mecze charytatywne. Zaangażował w pomoc kluby Bundesligi. Hawrylewicz niestety zmarł.

Nie wiem jakim prezesem Korony będzie Zajšc, wiem, że przyszedł do ligi ktoœ godny szacunku.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL