Służby mundurowe

Zakaz strzelania dla żołnierzy WOT

Dowództwo Wojsk Obrony Terytorialnej
Zawieszono szkolenia żołnierzy na strzelnicach, które nie podlegają MON – ustaliła „Rzeczpospolita". To uderza w WOT.

Miesiąc temu z pompą otwarto strzelnicę w Maleniskach na Podkarpaciu. W uroczystości wzięli udział m.in. szef KPRM Michał Dworczyk, samorządowcy, a także żołnierze podkarpackiej brygady Wojsk Obrony Terytorialnej. Matką chrzestną strzelnicy została posłanka PiS Anna Szmidt-Rodziewicz.

Budowa strzelnicy koło Jarosławia rozpoczęła się jesienią 2017 r. Obiekt o długości 400 m kosztował prawie 2 mln zł, z tego 1,75 mln powiat otrzymał z resortu obrony. Strzelnica należy do powiatu, ale zarządza nią Związek Strzelecki.

W czasie uroczystości otwarcia Michał Dworczyk przypomniał, że jeszcze jako wiceminister obrony narodowej zdecydował, że pilotażowy obiekt zostanie zbudowany w powiecie jarosławskim. Inwestycja ta miała poprzedzać rządowy program budowy strzelnic w powiatach, gdzie nie ma takich obiektów wojskowych. Dworczyk dodał, że na program ten zarezerwowanych jest w tym roku 40 mln zł.

Jeszcze przed rozpoczęciem budowy obiektu rzecznik 3. Podkarpackiej Brygady OT por. Witold Sura mówił, że strzelnica będzie służyła żołnierzom WOT. Rzeczywiście, pierwsze strzelanie przeprowadzili żołnierze 34. Batalionu Lekkiej Piechoty OT. Ale z naszych informacji wynika, że nie mogą już strzelać na tym obiekcie.

Dlaczego? Sztab Generalny WP przygotował opinię prawną, z której wynika, że żołnierze powinni przechodzić szkolenie strzeleckie tylko na strzelnicach garnizonowych. Ta wybudowana koło Jarosławia jest cywilna i nie spełnia odpowiednich norm.

„Zakaz wykonywania strzelań na obiektach szkoleniowych innych niż pozostające w zarządzie MON ma charakter czasowy i jest związany z prowadzonym audytem w zakresie bezpieczeństwa eksploatacji tych obiektów" – potwierdził nasze ustalenia ppłk Marek Pietrzak, rzecznik Dowództwa WOT.

Pododdziały 3. Podkarpackiej Brygady OT będą się teraz uczyły strzelania na poligonie Dęba.

Tadeusz Chrzan, starosta jarosławski, nic nie wie o zakazie dla żołnierzy WOT. – Otrzymaliśmy dotację z MON na budowę strzelnicy i jesteśmy zobowiązani do udostępnienia tego obiektu dla żołnierzy za darmo – mówi.

Z informacji „Rz" wynika, że zajęcia dla wojska wstrzymane zostały na wszystkich cywilnych strzelnicach.

– To wygląda na dywersję i próbę utopienia programu „Strzelnica w powiecie". Tym tematem powinny się zająć służby. Armia nie ma możliwości organizacji szkolenia na swoich obiektach. Właśnie jestem w Świętokrzyskiem – tutaj nie ma ani jednej strzelnicy wojskowej – komentuje posłanka Anna M. Siarkowska z Komisji Obrony Narodowej.

Sztab Generalny WP i MON szukają teraz rozwiązania tego problemu. Być może strzelnice cywilne, na których będą się odbywały szkolenia wojska, będą musiały zdobyć certyfikaty wydane przez instytucje wojskowe, np. WITU.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL