Łapiński: Prezydent nie jest notariuszem rządu

aktualizacja: 19.05.2017, 16:57
Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński

Jeśli głowa państwa wybierana jest w wyborach powszechnych i ma bardzo silny mandat społeczny, to powinny pójść za tym równie silne kompetencje - mówi Krzysztof Łapiński, rzecznik prezydenta RP.

REDAKCJA POLECA

Dlaczego Andrzej Duda przestał zabiegać o to, żeby być prezydentem wszystkich Polaków?

Krzysztof Łapiński, rzecznik prezydenta RP: Andrzej Duda jest prezydentem wszystkich Polaków, ale nie wszyscy Polacy muszą deklarować chęć głosowania na prezydenta Dudę i go popierać.Prezydent chciałby, żeby popierała go największa liczba rodaków. Jesteśmy państwem demokratycznym i każdy ma prawo do wolnego wyboru.

Po ogłoszeniu wyniku wyborów Andrzej Duda deklarował, że będzie prezydentem wszystkich i zrobi wszystko, żeby podziałów wśród narodu nie było. Dzisiaj mówi, że nie da się być prezydentem wszystkich oraz dzieli naród, mówiąc o odpowiedzialności dziedziczonej przez wnuki i dzieci zdrajców ojczyzny, którzy zajmują eksponowane stanowiska. A wypowiedzi głowy państwa dzielących Polaków było więcej.

Nawet jeśli takie wypowiedzi padają, to przecież dotyczą wąskich grupy ludzi albo jednostkowych sytuacji. To nie są opisy rzeczywistości dotyczące wszystkich Polaków, czy większości.

Ale prezydent zapowiadał łączenie, a nie piętnowanie.

Powtórzę, nawet jeśli takie oceny są formułowane, to nie dotyczą większości Polaków. Sytuacja jest taka, że od dziesiątek lat polskie społeczeństwo jest podzielone, bo podzielona jest też scena polityczna, która jest mocno zantagonizowana. Nie jest łatwo w kilkanaście tygodni, czy nawet miesięcy, zasypać rowów dzielących społeczeństwo.

Czy wypowiedzi prezydenta pomagają zasypywać podziały i budować mosty między zwaśnionym społeczeństwem?

Nie pomagają w budowaniu wspólnoty i w łączeniu wypowiedzi opozycji, która często w bardzo agresywny sposób atakuje prezydenta i podgrzewa spór polityczny.

Prezydent Komorowski również był obrażany przez PiS, a nawet przez osoby, które współpracowały później z prezydentem Dudą, jak przez Marka Magierowskiego, który atakował w kampanii urzędującego prezydenta wpisami na Twitterze.

A jak był obrażany śp. Lech Kaczyński czy jak obecnie jest obrażany prezydent. Prezydent Duda nie odstąpił od budowania wspólnoty i chce jednoczyć Polaków. Ale prezydent nie załatwi tego sam. Jeśli spory będą podgrzewane przez partie polityczne, to nie da się zbudować wspólnoty, bo z jednej strony wielu będzie wlewać wodę do łódki, a z drugiej jedna osoba będzie miała ją wylewać i jeszcze będzie oskarżana, że łódź napełnia się wodą.

Prezydent Duda wylewa wodę z łódki, czy wlewa ją do niej?

Prezydent stara się, żeby łódź zwana Polską płynęła w dobrym kierunku, a ci którzy na niej płyną, płynęli bezpiecznie. Każdy z prezydentów deklarował chęć budowania wspólnoty. Bronisław Komorowski mówił: idźmy razem środkiem Polskiej drogi. Jak wiemy, ten marsz nie udał się prezydentowi Komorowskiemu i zszedł z urzędu po jeden kadencji.

Prezydent Duda zmierza drogą prezydenta Komorowskiego?

Prezydent Komorowski podgrzewał spory polityczne, czego nie można powiedzieć o prezydencie Dudzie.

A zacytowane wcześniej wypowiedzi prezydenta nie były podgrzewaniem podziałów?

Prezydent Duda idzie swoją drogą, która w kampanii dała mu zwycięstwo. Ta droga dzisiaj jest trudniejsza, bo trzeba się mierzyć z przeciwnościami. Oczekiwania są też dużo wyższe od prezydenta urzędującego, niż od kandydata na prezydenta.

Pan, jako nowy rzecznik prezydenta, ma być tym, który przywróci sympatię centrowego elektoratu PiS do Andrzeja Dudy?

Pracuję dla prezydenta, po to żeby jak największa liczba obywateli widziała w Andrzeju Dudzie swojego prezydenta. Jestem częścią większego zespołu, więc nie ode mnie wszystko zależy.

Dzisiaj prezydent Duda, który w kampanii nazywał Bronisława Komorowskiego notariuszem, podpisuje wszystkie ustawy uchwalone w Sejmie przez PiS. Ostatnio podpisał ustawę „apteka dla aptekarzy”, którą skrytykował Jarosław Gowin, twierdząc że ta „skandaliczna ustawa uderza w wolność gospodarczą”.

Prezydent podpisał ustawę po długotrwałych naradach ze swoimi ekspertami z Narodowej Rady Rozwoju i po wysłuchaniu głosów równych środowisk i opinii z przekonaniem, że ustawa chroni polskich aptekarzy, nie spowoduje podwyżki cen leków i dotyczy aptek tworzonych na przyszłość, a nie ogranicza praw tysięcy aptek, które dzisiaj istnieją, także tych których właścicielami nie są aptekarze, a sieci aptek.

Nie jest tak, że jednym podpisem prezydenta Dudy zniszczył polskie firmy i wzmacnia apteki wspomaganie przez zagraniczne koncerny?

Rynek aptek jest wszędzie w Europie regulowany. Wprowadzane obostrzenia nie są niczym nowym. Problem byłby wtedy, gdyby w Polsce było mało aptek, a tworzenie nowych byłoby ograniczane. Apteki będą powstawały, ale według nowych reguł. Natomiast te które już istnieją dalej będą funkcjonować.

Dlaczego?

Bo apteka to też jeden z elementów całego systemu ochrony zdrowia. Warto, żeby apteki nie były tylko nastawione na zysk, ale były jednym z pierwszych miejsce, gdzie pacjent przychodzi i otrzymuje poradę.

Nie ma w Pałacu Prezydenckim obawy, że prezydent podpisuje ustawy bez namysłu?

Ustawę o aptekach prezydent podpisał w ostatnim dniu, kiedy można było ją podpisać i po wysłuchaniu wielu ekspertów z NRR. To ustawa, która przez polskich aptekarzy była długo wyczekiwana. Sam jeszcze jako poseł wielokrotnie o tym słyszałem z ust aptekarzy.

Pan prezydent nie stał się notariuszem rządu?

Na pewno prezydent Duda nie podpisze ustawy, jeśli będzie ona niekorzystna dla Polaków. Na pewno nie zgodziłby się na wydłużenie wieku emerytalnego, jak zrobił to prezydent Komorowski. Jeśli niezależność prezydenta rozumiemy przez wetowanie ustaw, to żaden z prezydentów nie był niezależny. Prezydent Komorowski był nazywany notariuszem rządu PO-PSL, dlatego, że podpisywał szkodliwe dla obywateli ustaw: wydłużającą wiek emerytalny, podnoszącą podatki, czy ustawę obniżającą zasiłek pogrzebowy.

Przypomnę, że sprzeciwiano się też ustawie prezydenta Komorowskiego ograniczającej wolność zgromadzeń. Tymczasem na ograniczenie wolności zgromadzeń zgodził się prezydent Duda.

Prezydent Duda odesłał ustawę do Trybunału Konstytucyjnego, który uznał ją za zgodną z konstytucją.

A czy TK cieszy się jeszcze autorytetem po tym, jak sędzia prof. Lech Morawski powiedział w Oxfordzie, że występuje w imieniu rządu, który jest przeciwko homoseksualistom, a w Polsce sędziowie TK i Sądu Najwyższego oraz politycy są skorumpowani?

Sędzia Morawski przeprosił za swoją wypowiedź i sprawa jest zamknięta. Znaczenie wcześniej zdarzały się mocne polityczne wypowiedzi sędziów TK, nawet prezesów Trybunału. TK został uwikłany w spór polityczny. Wielka w tym wina byłego przewodniczącego prof. Andrzeja Rzeplińskiego. Dzisiaj Trybunał odbudowuje swój autorytet, mimo że jest mocno atakowany przez opozycję.

A nie jest tak, że sam pozbawia się autorytetu jeśli zasiada w nim nie tylko prof. Morawski, ale też sędzia Muszyński, który nie krył swoich poglądów wyrażając się przeciwko PO i opozycji w bardzo wulgarny sposób? Z kolei przewodnicząca TK jest żoną byłego TW, a przecież rządzący piętnują rodziny tajnych współpracowników.

Nie dostrzegam tego o co pan oskarża rządzących. Nie widzę też powodu, dla którego żona miałaby odpowiadać za oskarżenia wobec męża, które na dodatek są na etapie wyjaśniania. Sędziowie przeszli wszystkie procedury i zgodnie z prawem są sędziami TK. Nie ma powodu do podważania autorytetu TK.

Mówi pan o sędziach zaprzysiężonych w nocy na miejsce sędziów wybranych przez poprzedni rząd, których prezydent nie zaprzysiągł. Prezydent nie obawia się odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu?

Nie ma powodów do stawiania prezydenta przed Trybunałem Stanu, choć zapewne opozycja będzie tym straszyć.

Czy prezydent opublikuje aneks do raportu WSI?

Sprawa publikacji aneksu do raportu WSI jest zamknięta po zablokowaniu publikacji przez wyrok TK. Nie ma przesłanek prawnych do publikacji aneksu. Jest on w kancelarii tajnej.

A prezydent podpisze się pod zmianami w KRS, łącznie z wygaszaniem kadencji sędziów?

Prezydent zastanowi się nad podpisaniem ustawy po zasięgnięciu stosownych opinii. Prezydent Duda nie postępuje pochopnie.

W sprawie zmiany konstytucji prezydent zamierza organizować szeroką debatę, spotkania ze wszystkimi zainteresowanymi, sympozja, brać udział w konferencjach itp.?

Prezydent chce przede wszystkim debaty z Polakami. Na pewno będzie chciał inicjować szeroką dyskusję z udziałem organizacji społecznych, politycznych i samorządów. Zostanie powołany pełnomocnik, który będzie organizował debatę nad referendum konstytucyjnym.

Co prezydentowi nie podoba się w konstytucji?

To nie jest kwestia tego, co głowie państwa nie podoba się w ustawie zasadniczej. Prezydent chce poznać opinię społeczeństwa na temat tego, co chcieliby zmienić w konstytucji. Jak powinny być ułożone relacje między prezydentem a rządem, za jakim ustrojem się opowiedzieć… To będą pozytywne pytania.

PKW twierdzi, że referendum nie może się odbyć w dniu wyborów samorządowych.

PKW zwróciła uwagę na kwestie dotyczące natury technicznej i prawnej, ale to nie jest stanowisko blokujące przeprowadzenie referendum. Jest wystarczająco dużo czasu, żeby dokonać zmian prawnych i organizacyjnych pozwalających przeprowadzić referendum w terminie wyborów samorządowych. Przy pewnym wysiłku organizacyjnym i zmianach w prawie referendum może odbyć się w dniu wyborów samorządowych.

Czy prezydent przedstawi swój projekt konstytucji?

Referendum będzie miało charakter konsultacji ze społeczeństwem nad najważniejszymi kwestiami ustrojowymi. Prezydent nie będzie przedstawiał gotowego projektu ustawy zasadniczej, bo chce poznać w jakim kierunku społeczeństwo chciałoby zmienić konstytucję. Dopiero potem należałoby podjąć prace nad przygotowaniem nowego projektu.

Prezydent Duda chciałby wzmocnienia swojej roli?

Te konsultacje i później referendum są dla obywateli. Od wielu lat częste są opinie, że obecna ustawa zasadnicza wymaga jaśniejszego opisania relacji między najważniejszymi urzędami w państwie. Jeśli głowa państwa wybierana jest w wyborach powszechnych i ma bardzo silny mandat społeczny, to powinny pójść za tym równie silne kompetencje. Oczywiście społeczeństwo może wyrazić inną opinię w referendum. Ważne, żeby konstytucja była spójna w swoich zapisach.

W jakich nie jest?

Z jednej strony mamy system gabinetowo-parlamentarny, a z drugiej prezydenta wybieranego w wyborach powszechnych z mocnym mandatem społecznym, na którego często głosuje więcej obywateli niż na partie rządzące.

Czyli prezydent chciałby większych uprawnień?

Prezydent chciałby aby Polacy powiedzieli jakiego modelu ustrojowego chcą. Obecnie prezydent ma mniejsze uprawniania niż prezydenci innych państw pochodzący także z wyborów powszechnych.

Poprzednicy prezydenta Dudy nie narzekali na konstytucję. Lech Kaczyński nie postulował praca nad jej zmianami.

Pewnie można znaleźć tez wypowiedzi wyrażające konieczność jej zmiany, a nawet jeśli poprzedni prezydenci nie narzekali na konstytucję, to chyba każdy dostrzegał jej niespójności i niekonsekwencję.

Ile pytań powinno znaleźć się w referendum?

To nie powinna być duża ankieta, ale pytania w sprawach najważniejszych.

Znajdzie się pytanie o euro?

To zależy jak często ta sprawa będzie podniesiona przez obywateli.  Dzisiaj, żeby doszło do wprowadzenia euro potrzebna jest zmiana konstytucji. Pozostawienie takiego zapisu mogłoby nadal  być wentylem bezpieczeństwa, który  pozwoliłby na wprowadzenie euro tylko dzięki szerokiemu porozumieniu partii parlamentarnych.

Prezydent powinien mieć więcej praw do rozwiązania parlamentu?

Dzisiejsza konstytucja w określonych sytuacjach daje prezydentowi takie prawo. W referendum to czas na zadanie generalnych pytań, dotyczących spraw ustrojowych, które potem będą drogowskazem do konkretnych zapisów projektu konstytucji.

I co po referendum?

W zamyśle prezydenta chodzi o to, żeby konsultacje i głosy, które padną podczas referendum zostały przełożone na projekt konstytucji.

Kiedy pierwsze debaty i spotkania dotyczące zmiany konstytucji inicjowane przez prezydenta?

Jak będzie nowy pełnomocnik. On pokieruje szczegółowo pracami.

Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE