Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

OEES

Bez języka programowania będziemy analfabetami

Czy cyberręce zabiorš pracę pracownikom – na ten temat dyskutowali naukowcy i przedstawiciele firm
Fotorzepa/Piotr Guzik
Automatyzacja zmienia w znaczšcy sposób rynek pracy. Ważne jednak, by procesy technologiczne w firmach przeprowadzane były w sposób przemyœlany i zrozumiały dla pracowników.

Większoœć dzieci, które urodziły się w cišgu ostatnich dziesięciu lat, będzie wykonywała zawody, których jeszcze nie ma i które nie bardzo możemy sobie wyobrazić. W cišgu 20–30 lat zniknie około 700 profesji. Naukowcy coraz częœciej zastanawiajš się, w jaki sposób technologia zmieni rynek pracy i sposób funkcjonowania człowieka. Czy cyberręce zabiorš pracę pracownikom – o tym rozmawiali naukowcy i szefowie firm na Open Eyes Economy Summit.

Zniknie połowa zawodów

Joanna Makowiecka-Gaca, prezes zarzšdu Karmar SA, przypomniała badania Carla Benedikta Freya i Michaela A. Osborne'a z Uniwersytetu w Oksfordzie, którzy zbadali wrażliwoœć rynku pracy na komputeryzację. Z ich analiz wynika, że zniknie około połowy profesji obecnie istniejšcych w USA i w Europie. Wymienili 700 zawodów.

Przypomniała dane Międzynarodowej Agencji Robotyki (IFR), że w Polsce i w Czechach najszybciej roœnie liczba robotów przemysłowych. – Robotyzacja zmieni sposób pracy i model zatrudnienia. Naukowcy uważajš, że nie będzie już klasycznego oœmiogodzinnego dnia pracy. Zwiększy się liczba osób pracujšcych jako wolni strzelcy. W pracy coraz powszechniejsza będzie elastycznoœć, wielozadaniowoœć. Być może wykonywać będziemy kilka profesji. Coraz ważniejsza stanie się zdolnoœć adaptacji do nowych warunków, mobilnoœć, znajomoœć matematyki – wyliczyła prezes. I dodała: – Dla każdego równie ważne będš posługiwanie się nowoczesnymi technologiami czy umiejętnoœci interpersonalne. A podstawowym językiem, w którym będziemy się w œwiecie porozumiewali, stanie się język programowania. Bez niego będziemy analfabetami.

Joanna Tyrowicz, prezes GRAPE, ekonomistka z Uniwersytetu Warszawskiego zwróciła uwagę na to, że robotyzacja znajduje zastosowanie wszędzie tam, gdzie praca jest rutynowa, lub tam gdzie wymyœlimy w jaki sposób można jš uczynić rutynowš. I inne jest znaczenie „rutynowoœci" dla człowieka i dla maszyny. – Dla nas zrobienie codziennie rano kanapki z masłem i z serem jest rutynowe i nudne. Dla maszyny będzie trudne – tłumaczyła. Każdego dnia masło może mieć innš konsystencję, plastry sera mogš się skleić. Zaprogramowanie maszyny, by umiała sobie poradzić z różnymi możliwoœciami, jest trudne i w tym przypadku zbyt kosztowne. – Innowacje technologiczne majš miejsce tam, gdzie korzyœci majš wymierny efekt. Stšd zautomatyzowanie startu i lšdowania samolotów – mówiła. Ekonomistka zwróciła uwagę na to, że w miarę rozwoju technologicznego, jesteœmy w stanie coraz więcej czynnoœci tak skodyfikować, czyli tak zmienić sposób ich realizacji, że zmniejszamy wymiar pracy potrzebny do osišgnięcia tej samej produkcji. Za to potrzebna jest inna praca.

Zadbać o przekwalifikowanie

Na to, w jaki sposób zmiany w jednej branży wpływajš na kooperujšce działy gospodarki, zwrócił uwagę Bartłomiej Mokrzycki, dyrektor generalny Zwišzku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego. – Przemysł browarniczy w Polsce jest jednym z najbardziej nowoczesnych w Europie, automatyzacja spowodowała, że zmniejszyło się zatrudnienie w browarach. Ale za to powstało pięć razy więcej miejsc pracy w branżach współpracujšcych przede wszystkim w handlu i w gastronomii – wyliczał. Ale też żartobliwie zauważył, że jest to dział gospodarczy, który wbrew ogólnym tendencjom wcišż zachowuje charakter ofline, a nie online: – Spotkania przy piwie sš tradycyjne, realne. I tak jak przy degustowaniu piwa ważny jest element ludzki, towarzystwo, tak zawód piwowarski ma wielopokoleniowe tradycje i gdyby nie pasjonaci, to nie tworzylibyœmy ponad 150 nowych smaków rocznie – tłumaczył Bartłomiej Mokrzycki.

Przedstawiciele biznesu sš przekonani, że nowoczesne technologie, sztuczna inteligencja zmieniš rynek pracy. Ale na co zwróciła uwagę prezes Joanna Makowiecka-Gaca, najgorsze sš zmiany nagłe. – W firmie trzeba dobrze zaplanować robotyzację, tak, by pracownicy nie byli zagubieni. Odpowiedzialny pracodawca dba o ich przekwalifikowanie. Niekiedy w sprawnych zmianach przeszkadza polityka. Mamy problemy z górnictwem. Sytuacja wyglšdałaby inaczej gdyby dać górnikom szanse przekwalifikowania na spawaczy – mówiła.

Niektórych studentów, którzy uczestniczyli w spotkaniu, interesowało, dlaczego o automatyzacji i jej wpływie na rynek pracy rozmawia się w kategoriach zagrożenia.

– Wcišż chcemy, by praca była sposobem na utrzymanie się. A może trzeba zaczšć myœleć inaczej, na przykład zastanowić się nad dochodem gwarantowanych dla wszystkich – pytał jeden z nich.

I chociaż prezes Joanna Makowiecka-Gaca przyznała, że takie pytania i szukanie odpowiedzi na nie sš rozwijajšce, to jednak wielu pracowników nie jest gotowych jeszcze na zamianę „posiadania" na „pożyczanie" ani też zamienienia pieniędzy wynikajšcych z pracy na inne Ÿródło utrzymania.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL